Posty dla taga: Zuzanna Ginczanka

Czytaj post
Marginesy, Zuzanna Ginczanka, Czuły Barbarzyńca, Agata Araszkiewicz, Maria Stauber

Maria Stauber, " Musisz tam wrócić. Historia przyjaźni Lusi Gelmont i Zuzanny Ginczanki" i

“Po trudnym egzaminie przyjęto do szkoły sto dwadzieścia uczennic, piękne Żydówki z całej Polski”. Gdybyście nie wiedziały i nie wiedzieli o jakiej szkole mowa, to podpowiem - pielęgniarstwa. To oczywiście lapsus językowy - autorka miała zapewne na myśli, że wszystkie Żydówki były pięknymi ludźmi, ale wyszło trochę niezdarnie. Niestety niezdarna jest cała książka Marii Stauber - rozumiem dobre intencje, piękno wspomnień, jestem wyrozumiały wobec męczącej odrobinę formy (jakby rozmowa narratora z główną bohaterką, do której zwraca się “Ty, Lusiu” przeplatana z reportażem historycznym), ale...

Czytaj post
Julian Tuwim, Zuzanna Ginczanka, Władysław Broniewski, Antoni Słonimski, Andrzej Nowicki, Tadeusz Hollender, Paweł Hertz, Marian Hemar

"Poeci tłumnie po kawiarniach zgromadzeni wyrażają swoje zdanie o pewnym tomie wierszy"

Gdy tak sobie dyskutujemy o krytyce literackiej i jej grzecznym ufryzowaniu (takim na pazia), to przychodzi mi na myśl tylko jeden wiersz. Na zdjęciu fragment z książki "Satyra prawdę mówi... 1918-1939" pod redakcją Zbigniewa Mitznera i Leona Pasternaka, wydał Czytelnik w 1963 roku. Tekst poniżej.

Autorzy: Zuzanna Ginczanka, Władysław Broniewski, Marian Hemar, Paweł Hertz, Tadeusz Hollender, Andrzej Nowicki, Antoni Słonimski i Julian Tuwim

Po pierwsze złe wiersze

Po drugie za długie

Po trzecie hańba takiemu poecie

Po czwarte nic nie warte

Po piąte pachną Fołksfrontem

Po szóste puste

Po siódme nudne

Czytaj post
Muzeum Literatury, Zuzanna Ginczanka

Wystawa "Tylko szczęście jest prawdziwym życiem”

W muzeum jestem codziennie (gdyż etat). Ale bywam też dobrowolnie. W Muzeum Literatury do końca lutego trwa poświęcona Zuzannie Ginczance wystawa „Tylko szczęście jest prawdziwym życiem”, na którą udałam się z pewną nieufnością – ML nie jest placówką, która kojarzyłaby się z inscenizacyjnym polotem i nowoczesnym sposobem prezentowania treści. A JEDNAK.

Poetce poświęcono trzy wąskie sale – kierunek zwiedzania jest więc ustalony, nie można się rozpierzchać. Punktem wyjścia jest śmierć Ginczanki, rozstrzelanej w Krakowie w 1944 i wiersz „Non omnis moriar”, porażająca trawestacja „Mojego...