Posty dla taga: Zofia Chądzyńska

Czytaj post
buforowanie, Zofia Chądzyńska

BUFOROWANIE - Zofia Chądzyńska, "Chemia"

"Każdy ma chyba w życiu jakiś bezsensowny, słaby punkt. Ja, od kiedy pamiętam, z napiętnowania godną niedyskrecją starałam się dowiedzieć, co czytają zupełnie obcy mi ludzie, przypadkowi sąsiedzi nie tylko w kolei, ale nawet w tramwaju, w poczekalni dentysty, kasjerki pod kasą, szatniarki, czekające na palta. Używałam do tego najdziwniejszych podstępów, nastawiałam lusterko, wykręcałam głowę, jakby ta wiadomość miała mi dać klucz do czegoś, czego w ogóle nie miałam zamiaru otwierać. Do czego mogło mi służyć stwierdzenie, co czyta pan siedzący obok mnie w tramwaju? Wysiądzie za minutę, nie...

Czytaj post
Siedmioróg, Nasza Księgarnia, Zofia Chądzyńska

Zofia Chądzyńska, "Wstęga pawilonu"

Anna jąka się i jest to dla niej straszliwy problem. Rodzina udaje z uporem, że problemu nie ma. Problem narasta – komentarz kolego z klasy przelewa czarę goryczy, nastolatka postanawia w tajemnicy rzucić szkołę (siedząc w pustym mieszkaniu wyobraża sobie, że jest ukrywającą się Żydówką). Na pomoc rusza zaprzyjaźniona lekarka (nazywa niewymowne i załatwia Annie spotkanie z logopedką) oraz, nieświadomie, sąsiadka, która zabiera Annę na wizytę w ośrodku dla sparaliżowanych, gdzie do zdrowia dochodzi jej syn. Ogrom ludzkiego cierpienia pozwala zobaczyć własne problemy we właściwej...

Czytaj post
Nasza Księgarnia, Zofia Chądzyńska

Zofia Chądzyńska, "Życie za życie"

Zofia Chądzyńska dla młodzieży. Marek wcześnie stracił ojca (który po doświadczeniu Powstania Warszawskiego postanowił unikać murów miasta i wyprowadził się na suwalską wieś), mieszka z matką, całkowicie wycofaną z kontaktów ze światem i synem, zajętą codzienną krzątaniną w domu i sezonową pracą śluzowej. Marek ma wybitny talent pływacki, jednak problemy z zachowaniem i nauką przekreślają szansę na start w decydujących o dalszej karierze zawodach, do których trenował przez kilka lat. I tu właśnie rozpoczyna się akcja.

Akcja jak akcja, „Życie za życie” to książka z kilkoma twistami i dość...

Czytaj post
buforowanie, Zofia Chądzyńska, Czytelnik

BUFOROWANIE - Zofia Chądzyńska, "Ryby na piasku"

Zdrowie przede wszystkim!

"To prawda, że nie palił dużo, ale bez pudełka sportów dziennie nie mógł się jednak obejść" - pisze bez cienia ironii o swoim nastoletnim bohaterze Zofia Chądzyńska (tak, może nie ma już nic nowego w bibliotece dla dorosłych, ale od czego jest dziecięca). Ile papierosów mogło mieścić takie pudełko?

Czytaj post
Zofia Chądzyńska, Czytelnik

Zofia Chądzyńska, "Ryby na piasku"

Nie przepadam za opowiadaniami, ale „Ryby na piasku” to ostatnia Chądzyńska na półce biblioteki im. ks. Jana Twardowskiego, więc trzeba było wziąć, bo jakżeby inaczej. Plusy: standardowo elegancki, chłodny, psychologiczny styl, ale także zaskoczenia: autorka próbująca swoich sił w miniaturach humorystycznych („Sprawa życiowa” o swataniu „ryczącej czterdziestki”) czy mocnej, wulgarnej prozie („Stryki” o pijącym na umór muzyku). Genialne opowiadanie „Zmarszczka” o oddalającej się od siebie parze kochanków. Nakreślony mimochodem portret Kota Jeleńskiego w „Bez litości i bez odwagi”. Dużo o...

Czytaj post
buforowanie, Zofia Chądzyńska, Czytelnik

BUFOROWANIE - Zofia Chądzyńska, "Ryby na piasku"

Zofia Chądzyńska o trudnej sztuce godzenia się z życiem.

"Jakie mają znaczenie moje dzisiejsze rozpacze czy bunty, gdy żyję sobie spokojna, grubawa, i zamiast nerwowym snem, kiedy to nagle nieoczekiwany skok własnego ciała wyrzuca człowieka na pół metra w górę, składam co wieczór ciężki worek piachu, moszczę go chwilę, przykrywam lub odkrywam i to już jest sen, bez przejścia od jawy, bo w głowie nie ma nic poza przerwą między dniem, który minął, a dniem, który przyjdzie, równie niekolorowym, równie przezroczystym, i ta przerwa w dniach, to prywatne zawieszenie broni - to jest właśnie sen pozbawiony snów, szary jak życie".

Czytaj post
Zofia Chądzyńska

Zofia Chądzyńska, "Co mi zostało z tych lat"

Pod koniec lat dziewięćdziesiątych dość wiekowa już Zofia Chądzyńska udzieliła „Twojemu Stylowi” biograficznego wywiadu – na fali jego popularności zdecydowała się spisać obszerniejsze wspomnienia. Chwała jej za to – sama wiem, jak trudno dowiedzieć się czegokolwiek o bardzo nawet popularnych autorkach (Maria Kruger) bez dogłębnej kwerendy w rozrzuconych źródłach (a jak mało wdzięczne jest to zadanie pokazuje znakomicie Anna Marchewka w poświęconych Ewie Szelburg-Zarębinie „Śladach nieobecności”).

Chądzyńska sumiennie opisuje swoje niesamowite życie, z pewnym zdumieniem zauważając, że...

Czytaj post
Zofia Chądzyńska, Czytelnik

Zofia Chądzyńska, "Ślepi bez lasek"

Ten rok jest dla mnie przełomowy pod względem zgłębiania polskiej literatury. Zawsze uważałam, że dość dobrze znam się na pisarkach, ale wspominana już na Kurzojadach lista Krytyki Politycznej (http://bit.ly/12rir5H) uświadomiła mi, że szału nie ma. Stąd odkrycie Heleny Boguszewskiej, stąd powrót do znanej mi do tej pory tylko z dorobku kierowanego do młodzieży Zofii Chądzyńskiej.

Po gęstej, ociekającej psychologią „Chemii” wypożyczyłam sobie „Ślepych bez lasek”, debiutancką powieść Chądzyńskiej, wydaną niemalże jednocześnie w Polsce i we Francji (1959 i 1960). Jest to książka trochę...

Czytaj post
Zofia Chądzyńska, Czytelnik

Zofia Chądzyńska, "Chemia"

Dawno temu, w innym świecie, dostałam od szkoły książkę w uznaniu dobrych wyników w nauce. To były „Statki, które mijają się nocą” Zofii Chądzyńskiej, mroczna psychologiczna powieść dla nastolatków, miła odmiana od mojej zwyczajowej nagrody, czyli „Obiegu wody w przyrodzie”. Potem przeczytałam „Przez ciebie, Drabie”, którą to powieść pamiętam jako niepokojącą ze względu na bardzo dziwną pieszczotę między ojcem a dorastającą córką, polegającą na podgryzaniu uszu (dorosłych uszu przez młode zęby). W każdym razie nabrałam przekonania, że Zofia Chądzyńska była pisarką i coś tam czasem...