Posty dla taga: Znak

Czytaj post
Znak, Marek Łuszczyna

Marek Łuszczyna, "Mała zbrodnia"

Bez owijania w bawełnę - reportaż Marka Łuszczyny, ”Polskie obozy koncentracyjne” to chyba największe moje rozczarowanie w ostatnich miesiącach. Bardzo “hajpowane”, nominowane do nagrody za “reportaż literacki” (podkreślmy - literacki) dzieło to prosta, pozbawiona napięcia i literackości opowieść, w której ważny i ciekawy temat gubi się i zamiast zostawić czytelnika z otwarta gębą, zostawia go zirytowanego powierzchownością i nieudolnościami literackimi, z ktorymi Łuszczyna sobie kompletnie nie poradził.  Temat polski obozów pracy, które nasi rodacy zakładali na miejscu nazistowskich...

Czytaj post
Magdalena Grzebałkowska, Znak, Posklejanki

POSKLEJANKA #2 - MAGDALENA GRZEBAŁKOWSKA, "KOMEDA"

Posklejanki i Kurzojady prezentują. Komeda. Posklejanka okolicznościowa, bo Grzebałkowska napisała naprawdę świetną książkę, do której pasuje to wyświechtane określenie "ma klimat". Jazz musi mieć klimat. Posklejanki mają klimat. Zatem kurzojadową posklejankę w tym miesiącu poświęcamy książce "Komeda. Osobiste życie jazzu".

Czytaj post
Magdalena Grzebałkowska, Znak

Magdalena Grzebałkowska, "Komeda. Osobiste życie jazzu"

Czy można sobie wyobrazić, jak wyglądałoby zebranie ZMP w Piwnicy pod Baranami? Można. Można też wyobrazić sobie, jak wyglądali jazzmani w pochodzie pierwszomajowym. W 1957 roku nadzieje na dobrą zmianę były spore. Niemieccy muzycy grali bluesa dla Gomułki, polscy mogli machać proporczykami w pochodzie. Można też oglądać zdjęcia. Zwłaszcza te dwa, gdy „Krzysio zaczął coś „bu-bu-bu” grać na saksofonie”. Wojciech Plewiński zrobił genialne fotografie – coś jak z Malczewskiego, choć te moje malarskie skojarzenia bywają mało zrozumiałe. Testowałem. W hali poznańskich targów towarzysze z...

Czytaj post
buforowanie, Znak, Andrzej Franaszek

BUFOROWANIE - Andrzej Franaszek, "Herbert. Biografia"

"Z pieniędzmi, jak zawsze, było średnio, w Rawennie dostał pokój w suterynie i narzekał, że nie może pracować, bo zaglądają doń przechodnie, z Werony ironizował, że „jedyne łóżko, które było wolne (…) to pusty grób julii”, ale w tym mieście przeżywał też chwile, za które dużo byśmy dali, aż dziw, że nigdy nie opisał ich w żadnym szkicu, pozostawiając jedynie ten listowny ślad: „byłem na operze Turandot (…). jest to spektakl przejmujący, zwłaszcza jeśli się kupi tańsze bilety i siedzi się wśród Włochów, prostych robotników. Duża butelka białego wina krąży z rąk do rąk. Też popijałem (trochę)...

Czytaj post
Magdalena Grzebałkowska, buforowanie, Znak

BUFOROWANIE - Magdalena Grzebałkowska, "Komeda. Osobiste życie jazzu"

"Dziś umrze Komeda. Jest 23 kwietnia 1969 roku. Środa. Słonecznie.  Zarząd Pałacu Kultury i Nauki, administrujący Parkiem Łazienkowskim, wyjaśnia w „Życiu Warszawy”, że masowe choroby ryb w stawach łazienkowskich wywołały dzikie kaczki".  --- Grzebałkowska w książce o Komedzie pokazuje, co jeszcze można zrobić w reportażu i biografii. Można napisać książkę, która jest jak muzyka tworzona przez jej bohatera. Książka jazzowo radosna ale z nutą nostalgii i spleenu. Nie zawsze trzeźwa. Książka pełna błyskotek, z niezwykłym tempem i wyważeniem pomiędzy opowieścią prywatną, plotką a...

Czytaj post
Znak, kurzojady_insta, Andrzej Franaszek

Instagram #448

Się Andrzej Franaszek napracował! Dwa tomy, dwa tysiące stron, najbardziej oczekiwana książka roku? Autor będzie naszym gościem w ramach Głośnego Czytania z Teatrem Ochoty, 10 czerwca (miejsce i godzinę podamy w terminie bliższym wydarzeniu). Będziemy głośno czytać listy z Szymborską, a Autora będziecie mogli przepytać z Herberta i nie tylko. Będą jeszcze chyba inne niespodzianki ale mamy na nie dwa miesiące. #kurzojady #andrzejfranaszek #herbert #zbigniewherbert #znak #pancogito #kurzojadyroznawiająnażywo

Post udostępniony przez Kurzojady (@kurzojady_insta) Kwi 20, 2018 o 7:35 PDT

Czytaj post
Znak, Jacek Dehnel, Piotr Tarczyński

Maryla Szymiczkowa, "Rozdarta zasłona"

Czas się przyznać, że jestem fanem Maryli Szymiczkowej i ubolewam, że ta jakże sprawnie, wręcz niezauważalnie, poruszająca się w literackim środowisku autorka, napisała dopiero dwie powieści, ale kumy mówią mi, że zbliża się trzecia - wyczekuję.

Jest Szymiczkowa autorką spełnioną, czerpiącą garściami, ustami i bufiastymi ramionami z codzienności, z obserwacji aż nadto uczestniczącej, z podsłuchów, szumów bez zlepów, bo u Szymiczkowej nic się nie lepi, wszystko jest wypolerowane i podane ze smakiem godnym dam polskiej literatury. Jej niezrównana bohaterka, Zofia Szczupaczyńska to postać z...