Posty dla taga: Zielona Sowa

Czytaj post
Zielona Sowa, Eve Ainsworth, Marta Mortka

Eve Ainsworth, "Troska"

Książki Eve Ainsworth są bezbłędne. „Troskę” wciągnęłam w jedno popołudnie i nawzruszałam się przy tym co niemiara. Bohaterami się nastoletni Marty i Daisy, na których barkach spoczywa trochę zbyt wiele obowiązków i odpowiedzialności. Marty po śmierci ojca opiekuje się matką, która rzadko wstaje z łóżka w wilgotnym pokoju ponurego bloku – a jeżeli już, to tylko po to, żeby tropić rządowe spiski i przekonywać syna, że opieka społeczna próbuje ich szpiegować, bo za dużo wiedzą.Daisy mieszka z rodzicami w lepszej dzielnicy, ale ich finanse też się sypią – pracuje tylko ojciec, bo mama opiekuje...

Czytaj post
Zielona Sowa, Patryk Dobrowolski, Sue Wallman

Sue Wallmann, "Zobacz jak oni kłamią"

Z kronikarskiego obowiązku donoszę, iż przeczytałam tę oto powieść dla nastolatków (w tłumaczeniu Patryka Dobrowolskiego). Jest to lektura przyzwoita, nawet się wciągnęłam w historię Mae, mieszkającej w ekskluzywnym szpitalu psychiatrycznym dla nastolatków, przypominającym mocno sektę. Szpital prowadzi ojciec Mae, ona sama podlega rygorom jednostki, nie będąc jednak oficjalnie chorą. Wszystko super, bo rygory polegają na prowadzeniu życia szalenie zdrowego i uporządkowanego co do minuty, ale dziewczyna jest coraz starsza i życie w złotej klatce zaczyna wydawać jej się nieco dziwne. Mae...

Czytaj post
Zielona Sowa, Alex T. Smith, Piotr W. Cholewa

Alex T. Smith, "Jak Winston uratował Święta"

Last Christmas I gave you my heart… Jeżeli jeszcze w tym roku nie słyszeliście, to w tej chwili George Michael już śpiewa wam w głowach, nie ma za co. Dodam tylko na usprawiedliwienie, że ja NAPRAWDĘ, nieironicznie uwielbiam tę piosenkę, wraz z teledyskiem. Ten śnieg, te swetry, te bóle serca! Do tej pory nie udało mi się spędzić takich świąt, ale uważam, że nic straconego, kobiety w średnim wieku też mogą pojechać w góry i romansować.  Do rzeczy. „Jak Winston uratował święta” to książka adwentowa – każdego dnia jeden niezbyt długi rozdział, a do tego zadanie do rodzinnego wykonania....

Czytaj post
Zielona Sowa, Eve Ainsworth, Marcin Mortka

Eve Ainsworth, "Krzywda"

Sprawdzania oferty młodzieżowej wydawnictwa Zielona Sowa ciąg dalszy. Mamy tu bardzo porządną prozę dla tzw. young adults. Gabi ma siedemnaście lat, mieszka w małym miasteczku i nie dogaduje się z matką – a od śmierci ukochanego dziadka nie może też w zasadzie dogadać się z nikim innym: ani z przyjaciółką, ani z kumplami od deskorolki (Gabi świetnie sobie radzi na rampie i w zasadzie tylko tam czuje się jeszcze czasem szczęśliwa). Z jednej strony jest smutna, z drugiej wściekła. Umarł jedyny człowiek, który ją rozumiał, który poświęcał jej czas i uwagę. Ale czy dziadek rzeczywiście był taki...

Czytaj post
Zielona Sowa, Mateusz Rulski-Bożek, Will Hill

Will Hill, "Gdy ogień gaśnie"

Mmmmkey, wiemy już, że Zielona Sowa ma doskonałą ofertę dla młodszych dzieci i tych w wieku szkolnym, teraz okazuje się, że także młodzi dorośli (czytaj: nastolatki) także nie mogą narzekać. Oznaczona kategorią 15+ powieść „Gdy gaśnie ogień” to mocna rzecz: kilkunastoletnia Moonbeam wychowuje się w sekcie, prowadzonej przez charyzmatycznego (czytaj: psychopatycznego) ojca Johna. Pustynny ośrodek jest ogrodzony i strzeżony. Dzieci nie chodzą do szkoły, kontakty ze światem poza osadą ograniczone są do minimum – ponieważ wszystko co na zewnątrz jest złe i wcześniej czy później nastąpi...

Czytaj post
Zielona Sowa, Barbara Supeł, Jane Chapman

Jane Chapman, "Trzymaj mnie mocno!"

Recenzja spontaniczna.

- Hej, przeczytam ci to do spania, bo jest krótkie, a potem oddamy jakiejś młodszej dziewczynce, hm? - Tak, mam sześć lat i interesują mnie już inne sprawy.  Mija kwadrans, przeczytałyśmy. - Wiesz mamo, ta książka jest świetna dla sześcioletnich dzieci, może oddamy ją jak jeszcze urosnę. - Nie oddamy jej nigdy.

Jeżeli chcecie zobaczyć najsłodsze wydry na świecie na ilustracjach niepopadających w kicz, a do tego przeczytać mądrą opowiastkę o miłości i solidarności, to kupcie tę książkę i trzymajcie mocno.

Czytaj post
Zielona Sowa, Piotr Cholewa, Alex T. Smith

Alex T. Smith, "Detektyw Pingwin i sprawa zaginionego skarbu"

Słuchajcie ludzie, to dziwna historia, może wyda wam się mało wiarygodna, ale byłam wczoraj u koleżanki, rozmawiałyśmy o książkach na prezenty dla znajomych dzieci i zupełnie nieproszona wygłosiłam takie coś:

- Wiem, że Zielona Sowa to dziwna rekomendacja, bo pamiętamy te lektury z opracowaniem, ale naprawdę, jeżeli szukam czegoś bezpretensjonalnie ładnego – nie wszystkie rodziny przyzwyczajone są do graficznych wygibasów i wysmakowanego minimalu – a jednocześnie wychodzącegopoza standardowy kicz, to jest to idealne źródło, można wybierać i przebierać.

I kiedy koleżanka patrzyła na mnie z...

Czytaj post
Zielona Sowa, Barbara Supeł, Rachel Bright, Jim Field

Rachel Bright, "Wiewiórki, które nie chciały się dzielić"

Mamy dwie wiewiórki: Beztroski Cyryl bawi się przez całe lato i nie gromadzi zapasów na zimę, Skrzętny Błażej ma ich cały stos. Zbliża się późna jesień i na drzewie zostaje ostatnia szyszka. Jak myślicie, co będzie dalej?  Spodziewałam się klasycznej, ezopowej połajanki pod adresem wiewiórki, która nie myślała o przyszłości, ale Rachel Bright nie jest taka, żeby na pochyłe drzewo skakać. Jeżeli ktoś jest tu niezbyt miły, to przede wszystkim Skrzętny Błażej, który ma wszystko: grzybki, orzechy, kasztany, jarzębinę, żołędzie - i musi jeszcze za wszelką cenę dorwać szyszkę. Ekonomia...

Czytaj post
Zielona Sowa, Sylvia Bishop, Ashley King, Barbara Górecka

Sylvia Bishop, "Słoń Eriki"

Dalszy ciąg ocieplania wizerunku Zielonej Sowy: świeżo wydany „Słoń Eriki”. Wydany ładnie i starannie, oprawa twarda, gustownie lakierowana, a do tego na tyle okładki wskazówka, o którą proszą ostatnio nasze czytelniczki (pozdrawiam), czyli grupa wiekowa przewidywanych odbiorców: 6+. To teraz spójrzmy na zawartość.

Dziewczynka Erika mieszka sama w podmiejskim bliźniaku. Jej wuj wyjechał parę lat temu w pogodni za egzotycznymi ptakami, zostawiając jej trochę pieniędzy na utrzymanie (które właśnie się kończą). Raz na jakiś czas przesyła pocztówkę. Erika niezbyt przejmuje się samotnością, nie...

Czytaj post
Zielona Sowa, Barbara Supeł, Rachel Bright, Jim Field

Rachel Bright, "Mysz, która chciała być lwem"

A czasami jest tak, że po prostu mamy do czynienia z dobrą książką dla dzieci. Tylko i aż dobrą. Nie musi szermować słowem „inżynierka”, które, jak się ostatnio okazało na niniejszych łamach, nadal wzbudza poważne kontrowersje, nie musi zadziwiać dizajnerskimi ilustracjami.

Tak jest w przypadku opowieści o myszy, która chciała być lwem, a przede wszystkim: ryczeć jak lew. Jest tu oczywiście dydaktyczne podłoże, a nawet morał (czasami ciało myszy skrywa serce lwa, a wielki lew też ma swoje słabości), ale przede wszystkim miło się to czyta. Rymowana treść, ilustracje przypominające trochę te z...