Posty dla taga: Wydawnictwo Literackie

Marginesy, Dorota Masłowska, Joanna Ostrowska, Wydawnictwo Literackie, Nowaja Polsza

"Nowaja Polsza" - recenzje książek Joanny Ostrowskiej i Doroty Masłowskiej

To całkiem miłe zobaczyć się po rosyjsku. Miałem zaszczyt napisać dwie recenzje (Ostrowskiej i Masłowskiej) do dwóch ostatnich numerów pisma "Nowaja Polsza". Niestety Instytut Książki postanowił w skandaliczny sposob zamknać gazetę. Tym bardziej ciesze się, że teksty "poszły". Ciekawe kiedy Instytut Książki z wykonawcy politycznych wyroków stanie się znowu instytucją wspierającą literaturę. Żal. Ale i duma.

Czytaj post
Wydawnictwo Literackie, Anna Janko, Ula Bruno

Anna Janko, "Oleś i Pani Róża"

Na Annę Janko mam złe oko od czasów lektury "Małej Zagłady", dlatego po "Olesiu i Pani Róży" spodziewałam się rzeczy nieszczególnych. Ostatecznie jest to poprawna opowieść o trudnych czasach i dobrych ludziach, którzy mogli pomóc i nie bali się tego zrobić - Róża z Żółtowskich i jej mąż, Jan Tomasz Zamoyski uratowali z hitlerowskiego obozu w Zwierzyńcu 460 dzieci przesiedlonych z Zamojszczyzny, dzięki nim 1500 chorych maluchów trafiło do specjalnie utworzonych szpitali. Googlując tę historię doznałam lekkiego wylewu, ponieważ Jan Tomasz Zamoyski ma swoją stronę na Wikipedii, natomiast Róża...

Czytaj post
Wydawnictwo Literackie, Książki. Magazyn do czytania, Wojciech Tochman

"Książki. Magazyn do Czytania - Wojciech Tochman, "Pianie kogutów, płacz psów"

[NOWY TOCHMAN]

Mam skłonność do przydługich wypowiedzi, dlatego redakcja Książki. Magazyn do czytania musiała trochę przyciąć moje zakusy literackie i wycięła mi z tego tekstu kilka akapitów. Ja się nigdy nie kłócę z takimi decyzjami, ale ponieważ obiecałem Tochmanowi, że wrzucę tu to, co mi wywalili (oczywiście WT też nie czytał tych akapitów), to poniżej dwie ważne dla mnie refleksje, a całość znajdziecie w druku w rzeczonym magazynie.

1.

Tochman widzi w przemocowym i pełnym zabobonów stosunku wobec chorych psychicznie metaforę nieprzepracowanej traumy po reżimie. Kultura oparta na zbrodni...

Czytaj post
Wydawnictwo Literackie, Hanna Pasierska, Kent Haruf

Kent Haruf, "Nasze dusze nocą"

Historia opowiedziana w powieści “Nasze dusze nocą” byłaby fantastyczną lekturą, gdyby napisał je Barnes czy Strout, w redakcji Kenta Harufa została sprowadzona do prostoty, która niewiele ma wspólnego ze szlachetnością czy literacką wirtuozerią.

Są już starsi. Mieszkają obok siebie. Znają się, lubią. Są hetero. Pochowali swoich partnerów i prowadzą spokojne, nieprzesadnie smutne ale też i niezbyt wesołe życie. Katie Moore przychodzi pewnego dnia do Louisa Watersa i proponuje mu, żeby co jakiś czas spędzili ze sobą noc. “Oboje jesteśmy sami. Zbyt długo żyliśmy w pojedynkę (...) Zastanawiam...

Czytaj post
Szymon Słomczyński, Wydawnictwo Literackie

Szymon Słomczyński, "Mim"

“Mim” Szymona Słomczyńskiego to przykład na to, że w powieściowym debiucie warto zachować umiar i stosować się do brzytwy Ockhama. Z nadmiaru kiepsko uporządkowanych wątków wyszła mikrosaga współczesnej rodziny, która popada w żenujące mielizny i śmieszności.

Jeśli chce się opowiedzieć historię rodzinną, zwłaszcza rodziny rozbudowanej, wielopokoleniowej i zdecydowanie rozczłonkowanej, mamy kilka możliwości, ale chyba najgorszą z nich jest zgromadzenie ich już na początku powieści w jednym miejscu. Tak jakbyśmy zaczynali kryminał, gdzie na pewno zabił służący, który okazuje się nieprawowitym...

Czytaj post
Witold Biliński, Wydawnictwo Literackie, Dan Pearson

Dan Pearson, "Rok w ogrodzie"

Nie powiem, żebym ciężko znosiła zimę. Nie mam wpływu na pogodę, więc się nad nią nie zastanawiam – pada, zimno, mokro, no spoko, nic nie poradzę. Jest jednak tęsknota zupełnie nowa i dojmująca, tęsknota za ogródkiem działkowym, którego najszczęśliwszą na świecie właścicielką stałam się w kwietniu ubiegłego roku. Kiedy jadę rowerem przez błoto pośniegowe, myślę o warzywach, które już niedługo będzie można zasiać na parapecie, potem rozdzielić roślinki do małych kubeczków, potem przenieść do tłustej, przekompostowanej ziemi w podwyższonych grządkach. Kiedy zasypiam, planuję układ cebulek...