Posty dla taga: Marek Turek

Czytaj post
Korporacja Ha!art, Kultura Gniewu, Egmont, Marek Turek, Jacek Świdziński, Bolesław Chromry, Berenika Kołomycka, AlejaKomiksu.pl, Henryk Głaza

Przybij piątkę komiksowi

"Przybijanie piątki komiksowi" to całkiem sympatyczna akcja portalu Aleja Komiksu. Nominowano mnie do opisania swoich propozycji komiksów do lektury dla osób, którym niekoniecznie z komiksem po drodze, a ponieważ wszystko to dzieje się w okresie szalonych piruetów pomiędzy bezglutenową kutią a barszczem z ekoburaczków, to trochę potraktujcie to jako króciutki poradnik zakupowy. Mam dla was pięć tytułów. “Notes dla ludzi uczulonych na gluten i laktozę” z pewnością można polecić wszystkim hipster(k)om, którzy do komiksu pochodzą nieufnie, ale może polecą na książkę modnego, ironicznego...

Czytaj post
Marcin Podolec, Kultura Gniewu, Egmont, Marek Turek, Mikołaj Spionek, Henryk Głaza

Kilka słów o komiksach

Dzień dobry, dzisiaj będzie o komiksach. Ostrzegam, bo wiem jak “entuzjastycznie” reaguje część naszych czytelników i czytelniczek na ten gatunek literacki. Wybaczcie, czytam wszystko, ostatnio nawet opisy na karmie dla psów. Tam się dzieją dopiero cuda! Wracając do komiksów - dzisiaj ekspresowe recenzje tytułów polskich twórców, które ukazały się w okolicach ostatnich Targów Książki w Warszawie.

“Bellmer. Niebiografia” narysowana i napisana przez Marka Turka, to jak pisze wydawca (Kultura Gniewu) “impresja o życiu jednego z najbardziej kontrowersyjnych - ale i wpływowych - artystów XX...

Czytaj post
Maszin, Hanami, Marek Turek, Jacek Świdziński

"Maszinga: zwodnicze nowe obrazy"

Wiedziona kronikarskim obowiązkiem odnotowy(wo)wania lektur donoszę, że przeczytałam antologię „Maszinga. Zwodnicze nowe obrazy”, wyprodukowaną przez awangardową grupę komiksiarską Maszin. Bardzo te obrazy ładne, nie powiem, nie powiem też, żebym cokolwiek z tego zrozumiała. Nie pomagają lata pielęgnowania sympatii do Studia Ghibli, wzdychania do drzeworytów Haokusaia i zakąszanie sushi z Lidla. Maszinowcy idą w stronę nieznanej Japonii, której kodów nie potrafię czytać. Pewne światło na ich inspiracje rzuca na swoim blogu „Piktogramy” Marek Turek, ale laikowi i tak nic to nie pomoże....