Posty dla taga: Julian Tuwim

Czytaj post
Julian Tuwim

[11.11] Julian Tuwim, "Ojczyzna"

OJCZYZNA

Ojczyzną moją jest Bóg, Duch, Syn i Ojciec wszechświata. Na każdej z moich dróg Ku Niemu dusza ulata.

Ojczyzną moją jest łan, Łan Polski, prostej, serdecznej. Niech mi pozwoli Pan W nim znaleść spoczynek wieczny.

Ojczyzną moją jest dom, Kochany dom rodzicielski, Przytułek cichym snom Młodości sielskiej-anielskiej.

Patrzę, strudzony śród dróg, W oczu twych błękit przeczysty, I jest w nim wszystko: i Bóg I Polska i dom ojczysty.

Czytaj post
Julian Tuwim, Kazimiera Iłłakowiczówna, Władysław Broniewski, Jan Lechoń, Bruno Jasieński, Julian Przyboś, Edward Słoński

O poezji na 11.11

Dzisiaj będzie więcej poezji, bo to taki dzień smutny trochę, choć radosny. W wierszu Broniewskiego „Róża”, który jest dialogiem pomiędzy Chórem a Jękiem wiatru znajdziemy zwrotkę: „Odgarniemy ziemię cmentarną, odnajdziemy ojcowskie kości. Wydało śmiertelne ziarno dostojne zboże wolności”. „Zboże wolności”, które przyniosła nam Pierwsza Kadrowa w tornistrze, jakby chciał w wierszu o tym właśnie tytule, legionista Edward Słoński: „Bóg mękę i krew odważył, Wybrał z nich wszystko najczystsze –  I taką Polska poniosła Pierwsza Kadrowa w tornistrze...” Szybko poezja stała się...

Czytaj post
Julian Tuwim

[11.11] Julian Tuwim, "Pogrzeb prezydenta Narutowicza"

[WIERSZ NA DZISIAJ, choć dedykowany jutrzejszemu dniu] Tuwim, "Pogrzeb prezydenta Narutowicza" "Krzyż mieliście na piersi, a brauning w kieszeni.  Z Bogiem byli w sojuszu, a z mordercą w pakcie,  Wy, w chichocie zastygli, bladzi, przestraszeni,  Chodźcie, głupcy, do okien - i patrzcie! i patrzcie!  Z Belwederu na Zamek, tętnicą Warszawy,  Alejami, Nowym Światem, Krakowskiem Przedmieściem,  Idzie kondukt żałobny, krepowy i krwawy:  Drugi raz Pan Prezydent jest dzisiaj na mieście.  Zimny, sztywny, zakryty chorągwią i kirem,  Jedzie Prezydent Martwy a wielki...

Czytaj post
Julian Tuwim, Zuzanna Ginczanka, Władysław Broniewski, Antoni Słonimski, Andrzej Nowicki, Tadeusz Hollender, Paweł Hertz, Marian Hemar

"Poeci tłumnie po kawiarniach zgromadzeni wyrażają swoje zdanie o pewnym tomie wierszy"

Gdy tak sobie dyskutujemy o krytyce literackiej i jej grzecznym ufryzowaniu (takim na pazia), to przychodzi mi na myśl tylko jeden wiersz. Na zdjęciu fragment z książki "Satyra prawdę mówi... 1918-1939" pod redakcją Zbigniewa Mitznera i Leona Pasternaka, wydał Czytelnik w 1963 roku. Tekst poniżej.

Autorzy: Zuzanna Ginczanka, Władysław Broniewski, Marian Hemar, Paweł Hertz, Tadeusz Hollender, Andrzej Nowicki, Antoni Słonimski i Julian Tuwim

Po pierwsze złe wiersze

Po drugie za długie

Po trzecie hańba takiemu poecie

Po czwarte nic nie warte

Po piąte pachną Fołksfrontem

Po szóste puste

Po siódme nudne