Posty dla taga: Joanna Olczak-Ronikier

Czytaj post
Znak, Joanna Olczak-Ronikier

Joanna Olczak-Ronikier, "W ogrodzie pamięci"

Czytałam tę niesamowitą (tak!!) książkę późną jesienią, żeby zrobić grunt pod premierę „Wtedy”, które nadal leży nietknięte na półce. Trudno wymienić wszystkie frapujące punkty narracji Olczak-Ronikier, zresztą zostało to zapewne zrobione 15 lat temu. Najbardziej utkwiła mi w pamięci kwestia tożsamości żydowskiej, a konkretnie, asymilacji. Mam rzeczywiście taki nawyk myślowy, że zasymilowany Żyd z dwudziestolecia międzywojennego jawi mi się jako przykład ostatecznego sukcesu. Tuwim, Leśmian, jak wspaniale, Korczak, to on w ogóle był Żydem? (teraz to wiem, ale jako nastolatka byłam zdumiona,...

Czytaj post
buforowanie, Znak, Joanna Olczak-Ronikier

BUFOROWANIE - Joanna Olczak-Ronikier, "W ogrodzie pamięci"

"Przyznała się, że kiedy pochód przechodził przez ulicę Królewską pod jej kamienicą, zmierzając do placu Teatralnego, kiedy usłyszała hasła "Niech żyje wolność! Niech żyje braterstwo! Precz z władzą kapitału! Precz z wyzyskiem!", kiedy wśród czerwonych sztandarów zobaczyła swoje dzieci z czerwonymi goździkami w klapach, zapomniała, że sama jest kapitalistką i wyzyskiwaczką. Tak się wzruszyła, że zerwała ze stołu w salonie czerwoną serwetę i przez okno zaczęła wymachiwać nią jak chorągwią".