Posty dla taga: Jacek Dehnel

Czytaj post
Znak, Jacek Dehnel, Piotr Tarczyński

Maryla Szymiczkowa, "Rozdarta zasłona"

Czas się przyznać, że jestem fanem Maryli Szymiczkowej i ubolewam, że ta jakże sprawnie, wręcz niezauważalnie, poruszająca się w literackim środowisku autorka, napisała dopiero dwie powieści, ale kumy mówią mi, że zbliża się trzecia - wyczekuję.

Jest Szymiczkowa autorką spełnioną, czerpiącą garściami, ustami i bufiastymi ramionami z codzienności, z obserwacji aż nadto uczestniczącej, z podsłuchów, szumów bez zlepów, bo u Szymiczkowej nic się nie lepi, wszystko jest wypolerowane i podane ze smakiem godnym dam polskiej literatury. Jej niezrównana bohaterka, Zofia Szczupaczyńska to postać z...

Czytaj post
Znak, Jacek Dehnel, Piotr Tarczyński, Maryla Szymiczkowa, kurzojady_insta

Instagram #445

Maryla Szymiczkowa to moja ulubiona autorka kryminałów. Nie mogę się doczekać tomu trzeciego przygód profesorowej Szczupaczyńskiej. A te autorka już ponoć zlożyła w szacownej oficynie wydawniczej. #kurzojady #marylaszymiczkowa #zofiaszczupaczyńska #rozdartazasłona #znakliteranova

Post udostępniony przez Kurzojady (@kurzojady_insta) Kwi 18, 2018 o 10:55 PDT

Czytaj post
Świat Książki, Jacek Dehnel, Piotr Tarczyński, Adam Hochschild

Adam Hochschild, “Duch króla Leopolda”

Nie wiem jak to jest, że podróżując całkiem intensywnie po Turcji miałem jeszcze ochotę czytać reportaż historyczny o niewolnictwie w Kongo. “Duch króla Leopolda” Adama Hochschilda to książka wciągająca i słusznie piętnująca kolonializm. Jej największym pozytywem jest jednak zwrócenie przez autora uwagi na fakt, że to co wyprawiał w Kongo belgijski król Leopold II i podległe mu służby wcale nie było wyjątkowe a wielokrotnie powtarzało się w historii kolonializmu. Po prostu Leopold był wyrazistym celem i zamiast stać się symbolem ludobójstwa, który odsłonił potworności wyrządzane przez...

Czytaj post
Znak, Jacek Dehnel, Piotr Tarczyński, Maryla Szymiczkowa

Maryla Szymiczkowa, "Tajemnica domu Helclów"

Dobrą książkę przeczytałem. Ot tak po prostu - spadła na mnie i została przeczytana. Szczegóły za chwilę.

Literackie duety, trójkąty i układy grupowe są dla mnie na tyle podejrzane, że unikam lektur powieści ze zbiorowym autorstwem. "Tajemnica domu Helclów" miała podzielić los książek nigdy nieprzeczytanych gdyby nie kawa, którą trzeba było wypić w 10 minut, a do wyboru lektur były dzienniki z Archiwum Ringelbluma lub coś równie 'rozrywkowego'. Przy wyciąganiu jednej z tych pozycji ze szczytu stosiku wypadła "Tajemnica..." Na to dictum musiałem ją przeczytać. Tej książce się udało, ilu...

Czytaj post
Znak, Jacek Dehnel

Jacek Dehnel, "Krivoklat"

Z pamiętnika wyrobnika (w pewnym wydawnictwie).

Kochany pamiętniczku, „Krivoklata” czytałam pewien czas temu jako bezimienny manuskrypt (tzn. on był manuskryptem, nie ja). Miało to ten niezaprzeczalny plus, że przed oczyma duszy mojej nie połyskiwała charakterystyczna aura Jacka Dehnela, który nawet nie przyszedł mi do głowy w kategorii „autor”. Uznałam, że jest to książka rokująca i napisana zaskakująco dobrze pod względem technicznym (nie uwierzyłbyś, pamiętniczku, jakie koszmary interpunkcyjne i składniowe kryją się w plikach aspirujących – i nie tylko – literatów). Szczególnie...