Posty dla taga: Helena Boguszewska

Czytaj post
Szymon Słomczyński, Czarne, Anna Cieplak, W.A.B, Jarosław Kamiński, Jędrzej Polak, Powergraph, Filip Zawada, Wydawnictwo Poznańskie, Wioletta Grzegorzewska, Joanna Lech, Wit Szostak, Helena Boguszewska, Znak, Wydawnictwo Literackie, Pauza, Zyta Rudzka, Edouard Louis, Wojciech Tochman, Barbara Klicka, Malwina Pająk, Sebastian Barry, Jesmyn Ward, Olga Wiechnik, Agata Maksimowska, Tadeusz Sobolewski

Zapowiedzi 2019

W Nowy Rok raźnym krokiem, a więc trochę o zapowiedziach. Na jakie tytuły czekam? Najbardziej na te, które już przeczytałem, bo chcę je zobaczyć w wersjach porządnie wydrukowanych, po redakcyjnych poprawkach i w ładnych - mam nadzieję - okładkach.

Już na dniach ukaże się książka Barbary Klickiej, “Zdrój” (W.A.B.) i jest to lektura obowiązkowa, zabawna, wciągająca, a do tego napisana doskonałym językiem. Recenzja za tydzień, ale chyba już wiecie co tam się znajdzie. Po prostu, że tak powiem, musthave. Do maja poczekacie na “Poniewczasie” Wita Szostaka (Powergraph), powieść-dziennik, w której...

Czytaj post
Helena Boguszewska, buforowanie

BUFOROWANIE - Helena Boguszewska, "Świat po niewidomemu"

"Pani pytała, czy ja biorę ze sobą śniadanie, jak idę na piątą. Biorę. Ale najczęściej przynoszę nietknięte i dzieci zjadają. Bo przełknąć nic nie mogę, jak między tymi warsztatami biegam: tu się nić zerwie, tu to, tu owo, winkiel się zrobi, a mi te ręce latają, jak sobie pomyślę, że majster przyjdzie, wyzwie mnie, a ja mu nic nie odpowiem, bo co mu odpowiem, kiedy on na każde moje słowo "Nie podoba się? Brama otwarta. Sto na wasze miejsce". I tak samo ze wszystkim, na przykład z urlopami: jak tylko się robotnik urlopu dopracuje, to go zwalniają, a po czasie znowu biorą i dobrze jeszcze,...

Czytaj post
Helena Boguszewska, Jerzy Kornacki, Książka i Wiedza

Helena Boguszewska, Jerzy Kornacki , "Zielone lato 1934"

Kolejny skarb z bibliotecznej półki. Ponieważ nikt oprócz mnie już tej książki nie tknie, to napiszę o niej dużo, czemu by nie napisać dużo, dlaczegóżby nie. Pisarka Helena Boguszewska i pisarz Jerzy Kornacki od roku są parą, postanawiają w świeżo zakupionym brulionie (to słowo jest dla mnie magiczne, od razu chcę mieć brulion i coś tam w nim gryzmolić) prowadzić wspólny letni dziennik, dokumentujący ich związek i pracę. Mamy rok 1934, Gocław jest podwarszawską wsią, a z Grochowa nie jedzie się „do centrum”, tylko „do miasta”.

Jak to się czyta? Momentami nudno, na pewno nie jest to lektura...

Czytaj post
buforowanie, Helena Boguszewska, Jerzy Kornacki

BUFOROWANIE - Helena Boguszewska, Jerzy Kornacki, "Nasze zielone lato 1934"

BUFOROWANIE:

"Wszystkich dzieci jest czworo - najstarszy Zygmunt i trzy córki - najmłodsza dwuletnia. Słabą inteligencję Zygmunta tłumaczymy sobie także tym, że jest najstarszy w rodzeństwie i z konieczności zawsze przebywa z młodszymi. Matka jest w piątym miesiącu ciąży z piątym dzieckiem. Kasa Chorych przyznała poronienie na skutek złego stanu zdrowia, jednak znajoma zakonnica postraszyła piekłem, więc trzeba donosić do końca, i urodzić, i potem chować..."

Once upon a time ...w Warszawie. Czytam pamiętnik Heleny Boguszewskiej i jej partnera, Jerzego Kornackiego z 1934 roku.

Czytaj post
Czytelnik, Helena Boguszewska

Helena Boguszewska, „Całe życie Sabiny”

Czasem wyglądam spod kurzliwego stosu książek, które kupiłam pięć lat temu, bo musiałam je natychmiast przeczytać i chcę jednak czegoś nowego, nie wydawniczo, broń boże, ale spoza półki. Z pomocą przychodzi lista 112 książek polskich autorek, które trzeba znać (http://www.krytykapolityczna.pl/…/…/ile-z-tych-ksiazek-znasz). W ten sposób na wakacje pojechało ze mną „Całe życie Sabiny” Heleny Boguszewskiej, kolejnej autorki, o której w Wikipedii można przeczytać tylko, że była, studiowała, została odznaczona i zmarła, pozostawiwszy po sobie TWÓRCZOŚĆ. Jestem w tej powieści taka zakochana.

Sabin...