Posty dla taga: Fundacja im. Tymoteusza Karpowicza

Czytaj post
Korporacja Ha!art, kurzojady_insta, Fundacja im. Tymoteusza Karpowicza, Ilona Witkowska, Dominik Bielicki

Instagram #612

Bielicki / Witkowska / Szot. Pierwszy dzień spotkań gdyńskich za nami! Zapraszamy jutro, gościć będziemy @pablopivo i @of.joannalech #kurzojadylajf #kurzojady #dominikbielicki #ilonawitkowska #nagrodaliterackagdynia #nagrodaimwislawyszymborskiej #dużonagrod #poeci #poetki #poezja #bookstagram

Post udostępniony przez Kurzojady (@kurzojady_insta) Lis 5, 2018 o 10:55 PST

Czytaj post
Fundacja im. Tymoteusza Karpowicza, Dominik Bielicki

Dominik Bielicki, "Pawilony"

Jest mi niezwykle smutno, że dopiero teraz przeczytałem “Pawilony” Dominika Bielickiego, bo to jest zjawisko w polskiej poezji świeże, nowe i inspirujące. Bielicki jest poetą narracyjnym, opisującym konkretne zdarzenia, miejsca i ludzi, opowiadającym ich historie w poetyckiej formie. To jeszcze nie czyni rewolucji, ale podejmowane tematy - wykluczenia, marginalizacji, odtrącenia przez nową Polskę dziesiątek ludzi (i przedmiotów, jak tytułowe pawilony) w udanej formie poetyckiej to coś nowego. Jest Bielicki poetą z zacięciem publicystycznym i interwencyjnym, krytycznym nie wobec poezji i...

Czytaj post
Biuro Literackie, Wojciech Bonowicz, WBPiCAK, Marta Podgórnik, a5, Wisława Szymborska, Korporacja Ha!art, kurzojady_insta, Fundacja im. Tymoteusza Karpowicza, Ilona Witkowska, Julia Fiedorczuk, Natalia Malek

Instagram #459

Tomy nominowane do Nagrody im. Wisławy Szymborskiej dotarły zmęczonym gołebiem pocztowym. Mam taki niecny plan czytać przez najbliższy tydzień tylko poezję. #kurzojady #nagrodaimwislawyszymborskiej #juliafiedorczuk #martapodgórnik #ilonawitkowska #wojciechbonowicz #nataliamalek

Post udostępniony przez Kurzojady (@kurzojady_insta) Maj 9, 2018 o 6:01 PDT

Czytaj post
Darek Foks, Fundacja im. Tymoteusza Karpowicza

Darek Foks, "Susza"

Poezja to nie ja, poezja to red. Szot, ale w zeszłym roku wylicytowałam na bazarku charytatywnym tomik Darka Foksa i już dwanaście miesięcy później gotowa byłam zmierzyć się z jego zawartością (143 strony, i cóż z tego, że zazwyczaj dwa zdania na każdej).  Bardzo mi się podobało.  Powiedzmy sobie jednak szczerze, nie po to kończyłam kulturoznawstwo, żeby poprzestać na konstatacji, że coś mnie bawi, bo jest dziwne i poszarpane, jak narracja Foksa o człowieku, którego specjalnością jest pot na planach filmowych, a marzeniem – kariera scenarzysty. Po pewnym czasie zaczęła niepokoić mnie...