Posty dla taga: Ewa Ostrowska

Czytaj post
Wydawnictwo Łódzkie, Ewa Ostrowska

Ewa Ostrowska, "Pierwszy dzień tygodnia"

Typowa (chociaż debiutancka) Ostrowska. Niewiele akcji, niewiele przestrzeni. Trzypokoleniowa rodzina mieszka w niezbyt dużym mieszkaniu i niezbyt się lubi. Czytelnik musi być gotów na to, że ilekroć ulokuje współczucie po stronie któregoś z bohaterów, autorka natychmiast pokaże jego ciemną stronę. Żałujecie babci, poniewieranej przez całą rodzinę darmowej służącej? To zobaczmy, jaką była matką dla córki, u której teraz mieszka. Regina źle traktuje męża? Obawiam się, że ma powody. I tak dalej, cios za ciosem. Jest też młoda alkoholiczka Krystyna (pozdrowienia dla Małgorzaty Halber) w...

Czytaj post
Czytelnik, Ewa Ostrowska

Ewa Ostrowska, "Między nami niebotyczne góry"

Koszmarna książka o wieczorze z życia małżeństwa reprezentującego klasę średnią na dorobku. Paweł, młody dyrektor, spożywa kolację zaserwowaną przez Łucję, niegdyś studentkę aktorstwa, obecnie – wzorową panią domu, matkę parki dzieci (nie wzorowych, bo jedno z nich ma aktualnie katar), które śpią słodko w łóżeczkach (łóżeczka są bez zarzutu). Łucja dusi się w ramach, które niepostrzeżenie wyrzeźbiło dla niej małżeństwo. Jej codzienność to fizyczna odraza do męża, obrzydzenie niekończącym się krzątactwem, niechęć do dzieci, nienawiść do siebie – za zmarnowane życie, odrzucone aspiracje,...

Czytaj post
buforowanie, Czytelnik, Ewa Ostrowska

BUFOROWANIE - Ewa Ostrowska, "Między nami niebotyczne góry"

Dzień dobry, zainspirowana przez Nie tylko Musierowicz rozpoczynam przegląd twórczości Ewy Ostrowskiej. A więc - BUFOROWANIE.

"Paweł lubi pić herbatę parzoną po turecku: fusy pływają w jodynowej zawiesinie, jodynowa plama na białej serwecie; żółte ziarenko pomidora w jasnozielonej osoce; czysta serweta, myśli Łucja. Skrawek różowawej szynki zwisa z brzegu talerza, kropla majonezu rozlewa się powoli na ostrzu noża - i już do prania, myśli Łucja (...) kropla majonezu pęcznieje jak odwłok sytej gąsienicy, coraz bardziej brzemienna, zaraz spadnie, a dziś wieczorem położyłam czystą serwetę, myśli...