Posty dla taga: Dominika Górecka

Czytaj post
Dominika Górecka, Prószyński i S-ka, Johannes Anyuru

Johannes Anyuru, "Utoną we łzach swoich matek"

Może mi ktoś wyjaśnić dlaczego szwedzcy autorzy tak chętnie piszą książki o mężczyznach rozmawiających w psychiatrykach z mocno zaburzonymi kobietami? Odniesienia do Larssona w książce Anyuru są smutno wtórne i nie zawsze uzasadnione przez ciąg zdarzeń, ale poza kilkoma niesprawnościami jest to literatura, która zdobyła moje poparcie. Krótko wyjaśnię dlaczego uważam, że w to lato warto Anyuru przeczytać.

W ciągu ostatnich trzech lat przeczytałem jakiś stos książek czy opowiadań, w których pisarze i pisarki przewidują przyszłość. Od nieudanego Grzędowicza, bardzo niuedanej Gretkowskiej, przez...

Czytaj post
Marginesy, Dominika Górecka, Mats Strandberg

Mats Strandberg, "Przeklęty prom"

Czasami chcę poczytać dla rozrywki (zazwyczaj po telefonie od mamy z uprzejmym spostrzeżeniem, że trudno mieć dobry nastrój, jeżeli ciągle czyta się o wojnie i getcie – coś w tym jest).

Tym razem padło na „Przeklęty prom”, gdyż cóż może być milszego niż 500 stron horroru do poduszki. Czytało się dobrze, ale pozostałam z wrażeniem, że o ile Mads Strandberg umie zajmująco opisywać ludzi, to ze straszeniem idzie mu o wiele gorzej. Gdyby usunąć plus-minus 250 stron na których pojawiają się krew, odgryzione nosy i słodki zapach zgnilizny, wyszłaby całkiem niezła obyczajówka o biedakach, którzy...