Posty o gatunku literackim: reportaż

Czytaj post
Karakter, Filip Springer

Filip Springer, "Miasto Archipelag. Polska mniejszych miast"

"Miasto Archipelag. Polska mniejszych miast" to zbiór reportaży Filipa Springera, których głównymi bohaterami są byłe miasta wojewódzkie. Miasta, które utraciły status, w których rozbudzone nadzieje na rozwój i splendor zostały w latach 90. zatrzymane. Miasta, w których ludzie mają prawo być rozczarowani.

Ja jestem odrobinę rozczarowany lekturą, bo jednak żal, że nie dostaliśmy czegoś więcej. Springer w "Mieście..." pokazuje, że żaden typ reportażu - historyczny, na podstawie źródeł wtórnych, osobisto-impresjonistyczny, a także klasyczny z wyrazistą jednostką bohaterską - nie jest mu obcy i...

Czytaj post
W.A.B, Dominika Cieśla-Szymańska, David Grann

David Grann, "Zaginione miasto Z. Amazońska wyprawa tropem zabójczej obsesji"

Niezbyt zachęcający tytuł, niezbyt zachęcająca okładka – pomyślałabym, że to piąta woda po Dannikenie, nie dotykać, bo kosmici zaimplantują sondę (wiadomo gdzie). Ale kolega Szpak powiedział, żeby warto, to co się będę obcyndalać.

Grann napisał książkę, której nie da się odłożyć. Nadszarpnęłam mocno dwie noce, ale jak oderwać się od takich opisów? „Murray tymczasem wydawał się dosłownie rozpadać. Najpierw dostał zakażenia na palcu, którym dotknął jakiejś trującej rośliny. (...) Potem dopadła go biegunka, a pewnego ranka obudził się i zauważył coś jakby robaki w swoim kolanie i ramieniu....

Czytaj post
Katarzyna Boni, Agora

Katarzyna Boni, "Ganbare! Warsztaty umierania"

Odebrałam ten reportaż jako osobisty przytyk do wybiórczości pamięci. Z japońskiego tsunami w 2011 zapamiętałam głównie uszkodzoną elektrownię w Fukushimie, bo skażenie, zagrożenie i świat stanął w miejscu (troszkę) w obawie o własne tarczyce. Po pięciu latach nie pamiętałam jakoś, że zginęło prawie 20 000 osób, a 550 000 zostało bez dachu nad głową. Dwadzieścia. Tysięcy. Przekładam sobie te liczby na wybrzeże Bałtyku czy inną Europę i jest mi cokolwiek nieswojo. No cóż. “Thou shalt give equal worth to tragedies that occur in non-English speaking countries as to those that occur in English...

Czytaj post
Agora, Filip Springer

Filip Springer, "Księga zachwytów"

Dzisiaj o Filipie, który (się) za mało zachwycał.

Springer, ty cholero jedna, zakląłem po przeczytaniu "Księgi zachwytów".

Obiecywał mi we wstępie, że będzie to "przewodnik po olśnieniach, zachwytach i kilku rozczarowaniach" a jest to dość chaotyczne oprowadzanie po różnych przejawach architektury, mocno wtórne wobec tego co do tej pory napisał. Mam spore oczekiwania wobec tekstów Springera, bo choć bywają napuszone, narcystyczne i niekiedy zbyt ulegające poetyckiej wyobraźni autora, to są to jednak dobre kawałki literatury z biglem. W agorowej produkcji są przebłyski tego talentu, ale...

Czytaj post
Adam Wawrzyński, Caitlin Doughty, 4A Oficyna

Caitlin Doughty, "Dym wciska się do oczu oraz czego jeszcze nauczyłam się w krematorium"

W życiu boję się dwóch rzeczy: szerszeni i dnia, w którym córka poprosi mnie o pomoc w rozwiązywaniu równań. A, i jeszcze śmierci w wyniku przewlekłej choroby. Tak, to chyba pełna lista.

Lęk przed śmiercią towarzyszy też Caitlin Doughty – dlatego jako dwudziestodwulatka postanawia zatrudnić się w krematorium, a potem kończy szkołę dla przedsiębiorców pogrzebowych ze specjalizacją z balsamowania. Logiczne. „Dym wciska się do oczu” to zaskakująco lekka i zabawna relacja z pola walki z własnymi lękami, wpisującymi się w jakże nowoczesną tendencję do udawania, że śmierci można jakimś cudem...

Czytaj post
Jerzy Ambroziewicz, Dowody Na Istnienie

Jerzy Ambroziewicz, "Zaraza"

„Zaraza” po raz pierwszy ukazała się w 1965 nakładem Książki i Wiedzy, teraz została wznowiona przez Instytut Reportażu. I bardzo dobrze, z co najmniej dwóch powodów: ciekawa jest sama historia epidemii ospy prawdziwej we Wrocławiu w 1963 r. i ciekawe jest, jak kiedyś pisało się takie książki.

Ambroziewicz zaczyna z kopyta – pielęgniarka Lonia choruje, pielęgniarka Lonia umiera i nikt nie ma pomysłu co przyczyniło się do jej błyskawicznego zgonu. Może na przykład białaczka, wpiszmy białaczkę. Ale na dziwaczną wirusówkę zapadają kolejne osoby i ostatecznie pada brutalna diagnoza. Ospa....

Czytaj post
Wydawnictwo Krytyki Politycznej, Marta Abramowicz

Marta Abramowicz, "Zakonnice odchodzą po cichu"

W dawnych czasach podstawówki byłam na dwudniowej wycieczce klasowej u zakonnic w Milanówku (nie wiem czemu, nie pytajcie, to była zwykła szkoła). Wprawdzie jedna z sióstr zbeształa mnie za nałożenie sobie na talerz trzech plasterków pasztetu na raz (do tej pory się wstydzę), ale generalnie podobało mi się w tym cichym budynku z tajemniczymi drzwiami oznaczonymi tabliczką „klauzura”. Od tej pory raz na czas snułam obłudne, ateistyczne fantazje o ucieczce do klasztoru i uprawianiu ogródka oraz czytaniu w ciszy książek, z lekką nutką gotowania pożywnego krupniku dla biednych i wykluczonych.

Ni...

Czytaj post
Znak, Mitchell Zuckoff, Mariusz Gądek

Mitchell Zuckoff, "Lodowe piekło. Katastrofa na Grenlandii"

Jak każda porządna, polska dziewczyna lubię czasami poczytać o wojnie, najlepiej o takiej, gdzie nasi biegną przez błoto, krzyczą „hurrra!!!”... nie, zaraz, to nie ta wersja. Najlepiej o takiej, gdzie dzielni Amerykanie (Północni) ratują świat, a przy tym za żadne skarby nie porzucą kumpli w potrzebie. I trochę sobie tak ironizuję, ale „Lodowe piekło” czytałam z opadniętą szczęką, od początku do końca, a czasem dodatkowo oczy zapływały mi łzami emocji i wzruszenia. Otóż jest druga wojna światowa, 1942 łamany na 43, Alianci bronią Grenlandii. Po diabła komuś Grenlandia? – zapytacie. Ten, kto...

Czytaj post
Czarne, Filip Springer

Filip Springer, "13 pięter"

O nowym Springerze napisano już wszystko, więc nie będę marnowała czasu na streszczanie, że problemy mieszkaniowe w dwudziestoleciu, ech, odbite symetrycznie w części poświęconej współczesności (a pomiędzy nie ma nic) czyli o tym, jak Polska zawsze nie ogarniała tematu budownictwa socjalnego i jakiegokolwiek, uf. Czytałam tę książkę z wypiekami na twarzy, nie mogłam się oderwać, poświęciłam kilka godzin snu by dopłynąć do końca, po czym uznałam, że jednak nie jestem zachwycona.

Mam wrażenie, że Springera czasami ponosi lekkość własnego pióra. Wszystkie argumenty pasują idealnie pod tezę,...

Czytaj post
W.A.B, Iwona Zimnicka, Asne Seierstad

Asne Seierstad, "Jeden z nas. Opowieść o Norwegii"

Świetna książka, na temat której nie mam absolutnie nic mądrego do powiedzenia. Otworzyłam, wsiąkłam, wyłoniłam się po dwóch wieczorach opętańczej lektury (mąż dostarczał mi w tym czasie herbatę i grzanki z serem w celu podtrzymania funkcji życiowych).

Jeżeli ktoś czyta z chęci poznania drastycznych szczegółów strzelaniny na wyspie Utoya i jej przyczyn, nie będzie rozczarowany. Jeżeli ktoś chce się dowiedzieć, jak wygląda multikulturowe obywatelskie społeczeństwo bogatej Norwegii i jak się kształtowało, nie będzie rozczarowany. Nie będzie rozczarowany nawet ten, kto czyta, bo lubi zorze polarne, maliny moroszki i narciarstwo biegowe.