Posty o gatunku literackim: proza polska

Czytaj post
W.A.B, Barbara Klicka

BUFOROWANIE - Barbara Klicka, "Zdrój" (3 fragment)

Książka Barbary Klickiej już niedługo w księgarniach. To jest wielopoziomowe dobro. Łapcie fragment:

"Mój fotel stoi w bezpiecznej odległości od lady, za którą krząta się recepcjonistka. Myślę: musi nie lubić tych wyjazdowych dni, tych kolejek spieszących się na autobus ludzi. Czekam, przy mnie moja wielka waliza, krok dalej na kanapie pani Krystyna z Kutna. – Dała mi już pani swój adres, pani Kamo? – pyta nagle i podaje mi mały zeszyt w kratkę i kolorowy cienkopis. Myślę: pewnie, niech mi pisze, co u niej, niech pisze rozłożyste listy na papeteriach w konie, rozmawiałyśmy przecież ze dwa...

Czytaj post
Korporacja Ha!art, Andrzej Barański

Andrzej Barański, "Moja Albinoczka"

Jestem przyzwyczajona do pewnej nonszalancji na liniach wydawniczych Korporacji Ha!art, ale przy tej książce zrobiło mi się jednak słabo. Co jest z nią nie tak? Wszystko.

„Albinoczka” to Albina Barańska, zmarła w 2018 żona reżysera Andrzeja Barańskiego. O tym, że była nagradzaną scenografką i dekoratorką filmowych wnętrz, dowiadujemy się ze wstępu Barańskiego, ale tak raczej pobieżnie, bo nie o tym będzie książka. O czym więc? O tym, że Albinoczka (nie poznamy ani jej nazwiska panieńskiego, ani tego po pierwszym mężu) bardzo kochała Andrzeja Barańskiego, a na dowód tego dostajemy kolekcję...

Czytaj post
W.A.B, buforowanie, Barbara Klicka

BUFOROWANIE - Barbara Klicka, "Zdrój" (2 fragment)

[BUFOROWANIE] Książka Klickiej jest pełna fantastycznych fragmentów, że aż trudno zdecydować się co wam zaprezentować. Zobaczcie choćby ten:

"– W ciąży nie jest? – pyta doktor Krystyna. – Nie, nie jestem – mówię. Uśmiecham się ze wszystkich sił. Czas na żarcik, myślę, bo żarcik, on jeden, potrafi czasem robić cuda. – W każdym razie nic mi o tym, że tak powiem, nie wiadomo.  – To jest czy nie jest?  – Nie jest. Potem jest rozbieranie się do pasa. Nie, do bielizny. Ona staje za mną, każe mi robić skłony i skręty, kładzie mi rękę między łopatkami i ciśnie, ciśnie, aż czuje opór, to jest mój...

Czytaj post
Ewa Nowak

Ewa Nowak, "Karolina"

Zaczynam eksplorację Ewy Nowak od „Karoliny”, znalezionej w sieci kawiarni Nero (uwielbiam kawiarnie Nero ze względu na półki z książkami, wśród których można wykopać tyle znakomitych staroci! Jest to reklama spontaniczna i osobista, nie dostałam za nią kuponów na latte).

Karolina mieszka w willi, ma bogatego ojca, który wiecznie podróżuje w interesach i może załatwić wszystko, oraz matkę, zajętą głównie dbaniem o siebie: a to nowa suknia, a to kosmetyczka, a to perfumy, a to fryzjer i paznokcie. Jak się czuje dorastająca dziewczyna, która częściej widzi ukraińską gosposię niż własnych...

Czytaj post
Jerzy Edigey

Jerzy Edigay, "Dzieje jednego pistoletu"

Piszę o książkach już od ładnych kilku lat, a do tej pory nie wysmażyłam większego tekstu na temat mojej kolekcji kryminałów milicyjnych. Dziwne, ale do nadrobienia.  Oto jeden z okazów, „Dzieje jednego pistoletu” Jerzego Edigeya. Autor eksperymentuje tutaj z formą i pisze coś w stylu reportażu z rabunków, które nigdy się nie wydarzyły. Byłam tym faktem mocno zdziwiona, googlując zawzięcie daty inazwiska po zakończeniu lektury – Edigey dokładnie opisuje topografię warszawskich uliczek (Bielany, Nowy Świat i jego zaplecze w postaci ulicy Wareckiej i Tuwima), odtwarza pieczołowicie...

Czytaj post
Znak, patronaty, Malwina Pająk

"W WARSZAWIE ŁATWO ODPŁYNĄĆ" - wywiad z Malwiną Pająk

[WSZ] Skąd jesteś?

[MALWINA PAJĄK] Z Kielc.

Jak długo w Warszawie?

Prawie osiem lat.

Przyjechałaś tu, ponieważ…?

Praca. Zajęłam się public relations, ale tak naprawdę chciałam być dziennikarką. I to się udało, chociaż nigdy nie pracowałam w redakcji, zawsze byłam freelancerką. W ogóle to najpierw były studia w Lublinie, z których uciekłam po pierwszym roku, przeniosłam się do Wrocławia. Nie miałam parcia na Warszawę, choć wszyscy powtarzali, że skoro chcę pracować jako dziennikarka, powinnam zamieszkać w stolicy. Warszawa wydawała mi się głośna, pełna sprzeczności, chaotyczna. Miałam wrażenie,...

Czytaj post
W.A.B, buforowanie, Barbara Klicka

BUFOROWANIE - Barbara Klicka, "Zdrój".

 Czytam ponownie i to jest taka trochę perła.

---

"Moje współlokatorki mocno się zakumplowały przez te trzy godziny swoich dwóch żyć poprzedzające mój przyjazd. Teraz są już szajką. Wchodzę, one obie w pozycjach półleżących znaczą swoje łóżka. – Dzień dobry – mówię. – Zaraz tam „dzień dobry”. Cześć! – mówi blondynka pod lewą ścianą. – Cześć! Jestem Zosia. Ze Zgierza. – No właśnie – mówi szatynka pod prawą ścianą. – Bogusia. Z Podhala. – Kama. – Skąd? – pyta stanowczo moja nowa, lewobrzeżna koleżanka Zofia. – Przyjechałam z Warszawy – mówię. Myślę: może niepewność w głosie mnie uratuje?...