Posty o gatunku literackim: album

Czytaj post
Krzysztof Jung, Wojciech Karpiński, Schwules Museum, Mikołaj Nowak-Rogoziński

"Krzysztof Jung: Zeichnungen | Drawings"

Dzisiaj krótko o katalogu wystawy z berlińskiego Schwules Museum. Do końca czerwca możecie zobaczyć tam dzieła Krzysztofa Junga, artysty, który zmarł pod koniec lat 90., a jego dzieło do dzisiaj jest mało w Polsce znane. Powodów jest kilka, z pewnością w dużej mierze wpływa na to fakt, że sztuka Junga jest mocno gejowska i queerowa, ale też nie pomaga mu fakt, że pozostało po nim niewiele dzieł, które w większości znajduja się w depozycie w Muzeum ASP, co nie wpływa pozytywnie na jego funkcjonowanie w obiegu wystawowym. A jest to artysta, któremu warto się przyjrzeć.

Był obdarzony niezwykłą...

Czytaj post
Znak, Jakub Kuza

Jakub Kuza, "Krótka historia jednego zdjęcia"

Przepis jest prosty. Zdjęcie. Czasem ikoniczne, jak to z afgańską Mona Lisą. Niekiedy jednak mniej znane, wyszperane w internecie, nadesłane przez czytelników. Do tego krótki, lapidarny opis sytuacji, miejsca, słowo o bohaterach czy autorze zdjęcia. Jakub Kuza stworzył popularny fanpage codziennie dostarczający odrobiny wiedzy, może refleksji o świecie, który zatrzymał się tylko na fotografii. Teraz czas na książkę. Przepis niezmieniony - zdjęcie z opisem. Wydrukowany internet wygląda ubogo i nieciekawie, nawet jeśli zaprezentowany jest w atrakcyjnej formie wydawniczej.

Kuza prezentuje w...

Czytaj post
Egmont, Dieter Braun, Agnieszka Hofmann

Dieter Braun, 'Galeria dzikich zwierząt. Północ" i "Południe"

Jako dziecko rysowałem namiętnie diplodoki, bo były to jedyne obłe struktury zwierzopodobne, które umiałem jako tako przerysować. Diplodoki chodziły więc po plażach, wokół palm i jak dzisiaj wspominam swoje dziecięce rysunki, to aż dziwne, że nikt nie zauważył niezwykle odważnych nawiązań do wczesnochrześcijańskich fresków. Bardziej na serio zaś muszę przyznać, że do dziś nie potrafię narysować nawet obrysu pingwina i choć zajmuję się zawodowo komiksami to prosta kreska jest dla mnie wyzwaniem. Tym bardziej cenię dobrych ilustratorów, którzy potrafią w oryginalny sposób narysować coś, co...

Czytaj post
Wydawnictwo BOSZ, Narodowe Archiwum Cyfrowe

Warszawa lata 40, Warszawa lata 50

To miała być prosta recenzja, ale na kilka dni uwięzłam w wewnętrznym pytaniu: dlaczego właściwie lubię oglądać albumy ze zdjęciami Warszawy i mam zaprenumerowaną całą serię fanpejdży, które regularnie dostarczają mi kolejne obrazy? Nie jestem varsavianistką, dobrze znam miasto, ale to za sprawą pamięci wizualnej, nie umiałabym nikogo kreatywnie po nim oprowadzać. Wewnętrzne śledztwo wykazuje, że fascynuje mnie odbudowa miasta i jego czyste, puste przestrzenie lat 50. I 60. – nie za dużo samochodów na chodnikach i placach, neony zamiast reklamy wielkoformatowej, ładne liternictwo szyldów,...