Czytaj post
Zielona Sowa, Sylvia Bishop, Ashley King, Barbara Górecka

Sylvia Bishop, "Słoń Eriki"

rców: 6+. To teraz spójrzmy na zawartość.

Dziewczynka Erika mieszka sama w podmiejskim bliźniaku. Jej wuj wyjechał parę lat temu w pogodni za egzotycznymi ptakami, zostawiając jej trochę pieniędzy na utrzymanie (które właśnie się kończą). Raz na jakiś czas przesyła pocztówkę. Erika niezbyt przejmuje się samotnością, nie chodzi do szkoły, a pewnego dnia znajduje pod drzwiami słonia (indyjskiego) i nie jest tym faktem zbyt zdziwiona. Doskonale dogaduje się ze zwierzęciem, które zajmuje pokój wuja i w ramach pomocy w załataniu dziury budżetowej wozi ludzi po plaży na grzbiecie, przystrojonym...

Czytaj post
Nisza, Mikołaj Grynberg

Mikołaj Grynberg, "Rejwach"

Szykuję się do wywiadu z Mikołajem Grynbergiem, więc nadrabiam zaległości i „Rejwach” jakoś tak średnio mi podchodzi jako autonomiczna lektura: wydaje się trochę notatkami do „Oskarżam Auschwitz”, trochę historiami, które tam się nie zmieściły czy nie mogły znaleźć pełnego rozwinięcia. Oczywiście nic w tym złego i zdaję sobie sprawę z dużej subiektywności tej oceny – po prostu już się naczytałam i być może na obecnym etapie nie jestem w stanie podejść do tych miniatur z odpowiednią empatią i uwagą. Myślę, że gdybym spotkała hipotetyczną osobę, która na skutek ostatniego, hm, rejwachu,...

Czytaj post
Świat Książki, Kira Gałczyńska

Kira Gałczyńska, "Nie gaście tej lampy przy drzwiach..."

Sprzątam w kuchni i zastanawiam się czy nie popełnić tekstu o książkach, których nie udało mi się przeczytać. I tak wspomnienia Kiry Gałczyńskiej zostały wydane z jakimś poddrukiem czy tłem na każdej ze stron i koszmarnym fontem, do tego nie ma w nich właściwie nic ciekawego poza przewidywalnymi uniesieniami, beztroskimi wakacjami, hagiografią, ludźmi "uświetniającymi" i "wizytującymi" i wyjatkowym brakiem szerszej refleksji. To są smutne w efekcie wspomnienia, po dwustu stronach się poddałem i odkładam na półkę. Szacunek dla autorki nie połaczył się z szacunkiem dla jej literatury i sposobu jej wydania.

Czytaj post
Marginesy, Sy Montgomery, Nasza Księgarnia, Paweł Pawlak, Ewa Kozyra-Pawlak, Adam Pluszka

Sy Montgomery, "Ptakologia" i Ewa i Marek Pawlakowie, "Mały atlas ptaków"

„Ptakologię” polubiłem na przekór własnym potrzebom literackim. Zazwyczaj nie lubię książek napisanych przez lekko pretensjonalne, zbyt uduchowione, dość zamożne i zbyt kwiecisto się wysławiające Amerykanki (z Amerykanami jest podobnie). A Sy Montgomery czytało mi się przyjemnie, z lekkim marszczeniem nosa i niewielką dawką narzekania. Może dlatego, że jej świat wydaje się być utopią – oto siedzi sobie w domku, sąsiedzi są mili, z nikim się nie kłóci, pod nogami chodzą kury i inne stworzenia, nad głową latają papużki i nic z tego nie śmierdzi, a idealna pieczeń z idealnego wegańskiego...

Czytaj post
buforowanie, Halina Poświatowska

Międzynarodowy Dzień Kota cz. 1

Dzisiaj świętujemy Światowy Dzień Kota. W naszej redakcji występują trzy koty (i uczulony na koty redaktor), dwa prezentujemy na zdjęciu a do fotografii załączamy wiersz o kocie. I nie, nie chidzi on na "bardzo obrażonych łapkach" po pustym mieszkaniu. Halina Poświatowska przed Wami.  Ja mam pana boga w futrze  kiedy się przeciągam wzdłuż  czuję jego palce  wyprężone na grzbiecie  on w mięśniach moich nóg  kroczy ciszej  niż okrągły księżyc  po przyczajonym niebie  nie płoszymy gałęzi  wiatr  trzepoce nam w pysku  skrzydłem głupiego wróbla  oblizuję wąs  z ciepłej...