Czytaj post
Muza, Jessica Alexander, Iben Dissing Sandahl, Elżbieta Kowalewska, Jolanta Sawicka

Jessica Alexander, Iben Dissing Sandahl, "Duński przepis na szczęście"

Powiem tak: jest to książka o wychowaniu dzieci napisana zdaniami prostymi, czcionką dużą, stylem amerykańskim, trochę łopatą, a trochę flamastrem z brokatem. Gdyby to nie wystarczyło, każdy rozdział streszcza w punktach to, czego się dowiedzieliśmy. ALE. Nie powiem, żeby ta lektura zrobiła komukolwiek krzywdę. Mam wrażenie, że nigdy dość czytania o tym, że wychowanie (dzieci i rodziców) nie musi opierać się na krzyku, bezwzględnym posłuszeństwie i szafowaniu klapsami (autorki przekonują amerykański target, że w Europie dzieci bije się rzadziej, a nawet – ciekawostka – bywa to prawnie...

Czytaj post
Drzewo Babel, Vedrana Rudan, Marta Dobrowolska-Kierył

Vedrana Rudan, "Oby cię matka urodziła"

Kompletnie nie wiem co mi odbiło, by większość listopada spędzić nad książkami kobiet o kobietach, które mają takie problemy jak - mężczyźni, dzieci, matki, zdrowie, seks, praca... Dla równowagi duchowej przeczytałem książkę o drzewach, kicz przygodowy o golemie i czytam biografię Georga Lucasa. Zacząłem wywiad-rzekę z Pilchem, ale nadmiar autokreacji mnie odrzucił. Dzisiaj o książce, która nie odrzuca i daje do myślenia. Przynajmniej mi. Vedranę Rudan z pewnością spora część osób czytających ten wpis kojarzy z tekstem, który Krystyna Janda wystawia od ponad dziesięciu lat - “Ucho, gardło,...

Czytaj post
Czarne, Patti Smith, Maciej Świerkocki

Patti Smith, "Pociąg linii M"

Dzień dobry, dziś Patti Smith, "M Train", wydawnictwo: Czarne, przekład: Maciej Świerkocki, ale zdjęcie już z mojego folderu z ludźmi pięknymi i inspirującymi. A oto fragment z tekstu, który napisałam o tej książce jakiś czas temu:

"Świat autorki/narratorki, 66-letniej kobiety pogrążonej w lekkiej melancholii, jest niezwykle ascetyczny i uporządkowany w swojej prostocie. Skromne mieszkanie wypełnione ukochanymi, znaczącymi przedmiotami, kilka prawie identycznych zestawów ubrań, powtarzalne rytuały: karmienie kotów, wybór książki, spacer do kawiarni, ten sam stolik, ten sam posiłek,...

Czytaj post
Dwie Siostry, Aleksandra Mizielińska, Daniel Mizieliński

Aleksandra Mizielińska, Daniel Mizieliński, "Mapy. Wydanie rozszerzone"

Od kilku tygodni czytam (oprócz lektur zawodowych) książki o kobietach z problemami życiowymi (Shalev, Rudan, Pleijel) i dlatego wręcz rzucam się na pozycje bardziej rozrywkowe, szczególnie te, w których nikt aktualnie nie przebywa w domu starców.

Bardziej dosłownie można rzucić się na łóżko i położyć nad “Mapami” Aleksandry i Daniela Mizielińskich, zwłaszcza że jest nowe wydanie z 16 nowymi mapami! Nie muszę mam nadzieję przedstawiać nikomu tej książki, bo to już klasyka jak Bolek i Lolek, czy Mahabharata. Należy do moich “guilty pleasures” miłość do książek tego duetu i pomarańczowa edycja...

Czytaj post
Deborah Ellis, Mamania, Grażyna Chamielec

Deborah Ellis, "Żywiciel"

Mogłoby się zdawać, że ostatnio czytam tylko książki dla dzieci i młodzieży, ale tak nie jest – szykuję się do sporego tekstu i dwóch wywiadów, więc poważniejsze lektury pozostają w ukryciu (śmiech z krypty, pobrzękiwanie łańcuchów).

Tymczasem – książka dla dzieci i młodzieży! „Żywiciel” to pierwsza część trylogii Deborah Ellis, napisana w 2000 roku – szmat czasu, inny świat, miałam osiemnaście lat, wieże World Trade Center jeszcze stały, a Afganistanem rządzili talibowie. I o tym właśnie jest ta powieść. Parvana nie może chodzić do szkoły, jej mama i siostra nie wychodzą z domu, ojciec...

Czytaj post
Arcana, Florian Czarnyszewicz

Florian Czarnyszewicz, "Nadberezyńcy"

Rynkiem książki w ostatnich godzinach wstrząsnęła prezentacja autorstwa przedstawiciela pewnego wydawnictwa na temat polskiej literatury i jej potencjału translatorskiego. Jak twierdzą osoby bardziej ode mnie kompetentne, prezentacja wręcz szkodliwa dla interesów niektórych pisarzy i pisarek. Tego nie mogę ocenić, choć poziom show faktycznie jest dość mizerny. Bardziej zainteresowało mnie wymienienie wśród autorów powieści (“novels”) osób w takiej kolejności:

"Jacek Dehnel, Olga Tokarczuk, T. Czarnyszewicz, W. Myśliwski."

Zapytacie - who the fuck is Czarnyszewicz? Zwłaszcza T. Czarnyszewicz....

Czytaj post
Drzewo Babel, Vedrana Rudan, Marta Dobrowolska-Kierył, buforowanie

BUFOROWANIE - Vedrana Rudan, "Oby cię matka urodziła"

"Uśmiałam się dzisiaj. Był u mnie psychiatra i pytał, jaki dziś dzień. Powiedziałam: piątek. Zdziwił się. Oni myślą, że jestem wariatką. Jak moja Zeka?

- Mamo, cieszę się, że ci humor dopisuje. Nikt nie myśli, że jesteś wariatką. Zeka jest bardzo wesoła. - Czy drapiesz ją między uszami? - Codziennie. - Kupujesz jej pietruszkę? - Codziennie. - Jak często mnie okłamujesz? - Codziennie.

Roześmiała się.

---

Świetna książka na świąteczny prezent. Nie żartuję. Niestety.

Czytaj post
Nasza Księgarnia, Krystyna Chwedeńczuk

Krystyna Chwedeńczuk, „Pies czy wilk”

Książka wyciągnięta z fascynującego regału wymian w Księgarni na Tłomackiem (koniecznie zajrzyjcie). „Pies czy wilk” to dość dziwna w swojej prostocie relacja opiekunki zwierząt z warszawskiego ZOO, która zajmuje się młodymi wilkami europejskimi i amerykańskimi, wychowując je od szczenięctwa do wczesnej dorosłości, a przy tym zadaje sobie pytanie – czy wilki to lepsze psy? Czy psy to gorsze wilki? Jak toczyła się ewolucja obu gatunków?

Jest to książka przeznaczona w zamyśle dla dzieci - przynajmniej wskazuje na to wydawnictwo Nasza Księgarnia, w samym tekście nie pojawiają się żadne...

Czytaj post
Znak, Katarzyna Kędzierska

Katarzyna Kędzierska, "Chcieć mniej. Minimalizm w praktyce"

Jak wiecie, lubię poradniki, szczególnie z gatunku radykalnych, proponujących surowe reżimy (tak się śmiałam z sekretów urody Koreanek, a sama myję teraz twarz osiemnaście razy dziennie, jedyna pociecha, że tym samym mydłem). Dlatego czekałam na „Chcieć mniej” polskiej guru minimalizmu Katarzyny Kędzierskiej i dlatego jestem rozczarowana. Ta książka jest po prostu nudna, nie odczułam nawet tchnienia inspiracji, nie wyrzuciłam nawet jednego sparszywiałego pojemniczka na kanapki.  Oczywiście najchętniej uderzyłabym z flanki neoliberalnej (sama sobie zasłużyła, cytując z uznaniem księdza...