Czytaj post
Kuba Wojtaszczyk, Muza

Kuba Wojtaszczyk, "Kiedy zdarza się przemoc, lubię patrzeć"

Podoba mi się okładka, lubię Wojtaszczyka (bo lubi moje posty na Kurzojadach, ma ładną brodę i dobrze wypada w wywiadach) ale, niech Bóg zlituje się nad moją paskudną duszą, NIE. Przeczytałam tę książkę z dobrą wolą, ale poza paroma zabawnymi konceptami i aż nazbyt znanymi opisami pustki egzystencji w świecie bez perspektyw nie znalazłam w niej nic. Próbowałam sobie coś dołożyć, że oto widzę, jak oddolnie organizuje się grupa i jak odśrodkowo grupa się rozpada, jak mało oczywiste osoby zostają liderami, a gwiazdy protestów odpadają kiedy czuć swąd palonych włosów (zapożyczone od W....

Czytaj post
Jerzy Ambroziewicz, Dowody Na Istnienie

Jerzy Ambroziewicz, "Zaraza"

„Zaraza” po raz pierwszy ukazała się w 1965 nakładem Książki i Wiedzy, teraz została wznowiona przez Instytut Reportażu. I bardzo dobrze, z co najmniej dwóch powodów: ciekawa jest sama historia epidemii ospy prawdziwej we Wrocławiu w 1963 r. i ciekawe jest, jak kiedyś pisało się takie książki.

Ambroziewicz zaczyna z kopyta – pielęgniarka Lonia choruje, pielęgniarka Lonia umiera i nikt nie ma pomysłu co przyczyniło się do jej błyskawicznego zgonu. Może na przykład białaczka, wpiszmy białaczkę. Ale na dziwaczną wirusówkę zapadają kolejne osoby i ostatecznie pada brutalna diagnoza. Ospa....

Czytaj post
Willy Breinholst, Ludwik Garmada, Léon van Roy, PZWL

Willy Breinholst, "Podręcznik dla ojców czyli Niezbyt poważne porady dla początkujących tatusiów"

Spodziewałam się czegoś ciekawszego, ale dopiero poniewczasie zorientowałam się, przy wydatnej pomocy Internetu, że Willy Breinholst to autor nie tylko prezentowanego tu „Podręcznika dla ojców”, ale także „Jak cało i zdrowo przyszedłem na świat”, na podstawie którego powstał kultowy film mojej młodości szkolnej z animowanym, irytującym bobasem i miękkim patriarchatem w tle. Tutaj jest trochę lżej, ale zasadniczo bez zmian: dzieci są psotne i przemądrzałe, za co czasem należy im się klaps, ojcowie przejęci i relaksujący się narzekaniem w męskim gronie, przy piwie i meczu, matki to mało...

Czytaj post
Znak, Lauren Groff, Mateusz Borowski

Lauren Groff, "Fatum i furia"

MASYWNE SPOILERY po przekroczeniu pierwszego akapitu, czujcie się ostrzeżeni.

Oczekiwania? Były. W końcu „Fatum i furia” to bestseller Amazona i ulubiona książka Baracka Obamy (ha, ha). Spodziewałam się, że historia małżeństwa, opowiedziana z dwóch perspektyw (męża i żony, oczywiście) będzie subtelnym, bergmanowsko-allenowskim dramatem z nutką Mike’a Leigh, delikatnie kreślącym mapę wzajemnych pretensji, kłamstw i przekroczeń, narastających przez lata. Dlaczego porównuję książkę do filmów? Nie wiem. Dlaczego spodziewałam się właśnie takiego rozegrania wątków? Nie wiem także, pewnie pragnęłam...

Czytaj post
Jadwiga Jędryas, Dwie Siostry, Toon Tellegen, Rotraut Susanne Berner

Toon Tellegen, "Tata"

„ – Gdzie teraz jesteś? – zawołałem. - Gdzieś dużo indziej, bardzo dużo indziej... - Czy ty przypadkiem nie odchodzisz? – zawołałem. Ale wtedy już go nie usłyszałem. Westchnąłem”.

Do „Taty” podeszłam krokiem lekkim, obejrzałam z córką ilustracje (Rotraut Susanne Berner) i odłożyłam sobie pod poduszkę do przeczytania. Po kilku pierwszych rozdziałach doznałam straszliwego zamętu interpretacyjnego i ta książka za nic nie chciała mi się już zorganizować w głowie w pogodną, pełną surrealistycznych fantazji opowieść o bardzo wysokim, ekscentrycznym ojcu i zapatrzonym w niego synku. Synek ma...

Czytaj post
YA!, Joanna Fabicka

Joanna Fabicka, "#me"

Dziś Joanna Fabicka w WAB-owskiej serii YA (czyli „ja” oraz „young adults”). „# me” to absolutnie przygnębiająca opowieść o nastoletniej Sarze – ambitna matka, dziennikarka lokalnej gazety, posyła ją do najlepszego liceum w mieście, żeby Sara nawiązała kontakt z dziećmi dobrze sytuowanych rodziców. Wiadomo, takie znajomości procentują w późniejszym życiu. Problem polega na tym, że Sara nie bardzo widzi swoje przyszłe życie w jakichkolwiek barwach, o różowych nie wspominając. Teraźniejsze też wypada nieszczególnie – ojciec odszedł lata temu, matka jest niestabilną emocjonalnie alkoholiczką,...

Czytaj post
Arthur Ransome, Katarzyna Krawczyk, Zysk i S-ka

Arthur Ransome, "Jaskółki i Amazonki"

Zobaczyłam „Jaskółki i Amazonki” w księgarni w nowym wydaniu (Zysk i S-ka), ponieważ jakimś cudem nigdy o tej powieści nie słyszałam (a wszakże popularna klasyka), zapragnęłam nadrobić zaległości. Jednak wyjęcie z portfela pięćdziesięciozłotówki przerosło moje siły – no, ale od czego jest biblioteka.

Czwórka rodzeństwa spędza wakacje na angielskiej wsi nad jeziorem i marzy o tym, żeby samodzielnie zamieszkać na widocznej z cypla wyspie, ochrzczonej „Wyspą Żbika”. Składają więc petycje na ręce mateczki, która z kolei pisze do nieobecnego ojca (z treści wynika, że żegluje hen, daleko, na...