Czytaj post
Leopold Tyrmand, Wydawnictwo MG

Leopold Tyrmand, "Zły"

W związku z tym, że Olga wygrała pierwszą bitwę o egzemplarze recenzenckie, ja postanowiłam nadrobić zaległości i przeczytałam wreszcie „Złego”. Wszyscy mówili, że Warszawa, że architektura, że moda, ale moją uwagę przykuło głównie morze wódki, jakie przelewa się przez tę powieść. Picie wódki jest tu rozrywką egalitarną. Wszyscy chodzą na rauszu i mają wódczane rumieńce. Pije się niezależnie od płci, stanu społecznego i pory dnia. Dzięki posiadanemu ebookowi łatwo policzyłam, że słowo wódka pojawia się w „Złym” 202 razy: w mianowniku („Wódka, śledź, pieczywo, masło, fryty na zimno, woda...

Czytaj post
Nasza Księgarnia, Anna Węgleńska, Astrid Lindgren

Astrid Lindgren, "Dzienniki z lat wojny 1939-1945"

Czego spodziewałam się po dziennikach wojennych Astrid Lindgren? Czego spodziewalibyście się wy? Chyba łatwo naszkicować sobie taki obraz: znana pisarka, neutralna Szwedka, wokół niej Europa ogarnięta szaleństwem, Lindgren opisuje swoje życie, proces twórczy, wewnętrzne rozterki. Widzimy więc wojnę w perspektywie, oddaloną. Tymczasem jest zupełnie inaczej – w 1939 Lindgren jest „tylko” gospodynią domową, która zaczyna pisać dziennik po to, by zrozumieć i utrwalić wyjątkowy czas, któremu świadkuje (potem także czynnie uczestniczy w wojennym trudzie pracując w urzędzie cenzurującym listy)....

Czytaj post
Korporacja Ha!art, Alfred Jarry, Aleksandra Małecka, Piotr Marecki

Alfred Jarry, "Ubu Król"

Nigdy nie czytam zbyt dokładnie zapowiedzi wydawców i jestem z tego dumna. Jest chemia albo nie ma, chcę albo nie chcę, co mi tam te literki sformatowane w pochwały. Dlatego na widok „Króla Ubu” w Ha!arcie uznałam, że chcę, bo tyle lat nie miałam okazji zajrzeć do tego dzieła, a tu nowe tłumaczenie, ho ho. Otwarłszy paczkę lekko zdębiałam, gdyż tłumaczenie to jest specyficzne, jak być może już wiecie: Aleksandra Małecka i Piotr Marecki wpadli na szatański pomysł i do przekładu użyli tłumacza Googla (oraz skompilowali wstęp z istniejących już wstępów). Jakie są tego efekty? Takie, że...

Czytaj post
Znak, Mitchell Zuckoff, Mariusz Gądek

Mitchell Zuckoff, "Lodowe piekło. Katastrofa na Grenlandii"

Jak każda porządna, polska dziewczyna lubię czasami poczytać o wojnie, najlepiej o takiej, gdzie nasi biegną przez błoto, krzyczą „hurrra!!!”... nie, zaraz, to nie ta wersja. Najlepiej o takiej, gdzie dzielni Amerykanie (Północni) ratują świat, a przy tym za żadne skarby nie porzucą kumpli w potrzebie. I trochę sobie tak ironizuję, ale „Lodowe piekło” czytałam z opadniętą szczęką, od początku do końca, a czasem dodatkowo oczy zapływały mi łzami emocji i wzruszenia. Otóż jest druga wojna światowa, 1942 łamany na 43, Alianci bronią Grenlandii. Po diabła komuś Grenlandia? – zapytacie. Ten, kto...

Czytaj post
Nasza Księgarnia, Anna Węgleńska, Astrid Lindgren, buforowanie

BUFOROWANIE - Astrid Lindgren, "Dzienniki z lat wojny 1939-1945"

18 czerwca 1940.

"Biedna Francja! Anglia będzie kontynuować walkę. "Kontynuować" to nie jest dobre słowo, powinno się raczej powiedzieć "zacznie", bo dotychczas Anglicy wykazywali niezwykłą umiejętność powstrzymywania się od walki. "Anglicy biją się do ostatniego Francuza, jak zwykle. Ale akurat teraz musi to być okropne uczucie, tkwić na tej wyspie i czekać na następną błyskawiczną ofensywę Hitlera. Bo teraz to naprawdę przyjdzie kolej na Anglię. Najgorsze jest to, że człowiek obawia się życzyć Niemcom klęski, bo znów zaczęli się ruszać Rosjanie. W ostatnich dniach zajęli Litwę, Łotwę i...

Czytaj post
W.A.B, Grzegorz Uzdański

Grzegorz Uzdański, "Wakacje"

Otóż od roku pracuję jako wewnętrzna recenzentka w pewnym znakomitym wydawnictwie i na skutek wyrobionej pokrętnie etyki zawodowej nie piszę o książkach, które tam mielę. Dla "Wakacji" chciałabym jednak zrobić wyjątek - jest to moja gwiazdka pomyślności na niebie polskiej prozy. Polecam wam "Wakacje", to jedna z nielicznych książek, w których forma idzie w parze z treścią, nie narastając błyskotliwie a mdląco nad ładunkiem intelektualnym.

Czytaj post
Dwie Siostry, Weronika Przybylska

Weronika Przybylska, "Kawalerka"

Przeczytałam córce „Kawalarkę” Weroniki Przybylskiej. „Jeszcze raz!” – zawołała. „Dziecko, opanuj się. Życie jest za krótkie, żeby czytać tę samą książkę dwa razy! Spójrz na mnie, całą młodość międliłam w kółko ukochane lektury i gdzie teraz jestem? Postarzałam się, wzrok zepsułam i choćby przyszło tysiąc atletów, nie przeczytam przed śmiercią wszystkiego, co bym chciała. Nie przeczytam pewnie nawet tego, co stoi na półkach. O! Dziecko! Pamiętaj słowa matki. Masz trzy lata i możesz nie powtarzać błędów podwiędłej dziewczyny”. Tak chciałam naszeptać córce do ucha tonem błagalno-agresywnym,...

Czytaj post
Leopold Tyrmand, Wydawnictwo MG, buforowanie

BUFOROWANIE - Leopold Tyrmand, "Zły"

„To była miłość warszawska w stylu epoki, jej dramaturgia wyrastała z elementów chwili, była niewzruszenie osadzona w swym czasie i punkt kulminacyjny tragedii dotyczył mieszkania: nie pobrali się, gdyż nie mieli mieszkania. Jakie to tragiczne - pomyślał Kolanko - a za lat dwadzieścia zapomną o tym w Warszawie. Nie będą nawet wiedzieć, że o mieszkaniu można zrobić film wyciskający potoki łez z oczu widzów.”

Czytaj post
Nasza Księgarnia, Ewa Nowacka

Ewa Nowacka, "Dzień, noc i pora niczyja"

Dość porażająca w swojej prostocie książka, którą rozumiem dopiero teraz. Nastoletnia Róża na prośbę mamy spędza wakacje w małym miasteczku, w domu starszych ludzi, którzy opiekowali się mamą podczas wojny. Róża oczywiście nie jest zachwycona, wolałaby jechać na obóz z rówieśnikami, ale ostatecznie odkrywa pewien melancholijny urok zapuszczonej posiadłości, w której mieszkają „pan”, „pani” i ich stara służąca Natalia. Jednak wieczorami „pani” popada w dziwne stany – wydaje jej się, że nadal trwa wojna i że Róża to mała Basia, która pod żadnym pozorem nie powinna wychodzić z pokoju, bo nikt...

Czytaj post
Agora, Lars Mytting, Witold Biliński

Lars Mytting, "Porąb i spal. Wszystko, co mężczyzna powinien wiedzieć o drewnie"

Dzień dobry, dzisiejszy odcinek sponsoruje litera „B” jak „Bestseller”. W tej właśnie kategorii startuje „Porąb i spal” Larsa Myttinga (w tłumaczeniu Witolda Bilińskiego). Czy książka o drewnie może być hitem? Wydawca uważa, że tak. Ja byłam sceptyczna. I (spoiler) nadal jestem.

Przeczytałam „Porąb i spal” od deski do deski (ha, ha). Obejrzałam zdjęcia, powąchałam papier (pachnie!). Przyznaję, autor pisze o piłach, siekierach, metodach rąbania i suszenia drewna ciekawiej niż wskazywałaby na to tematyka, dorzucając cytaty z „Walden” i opowieści o osobach, które na drewnie zjadły zęby. Dobrze...