Czytaj post
Dem, Demland, Jakub Dębski

Komiksy Dema

Gdybym miała wyłonić z chaosu półek i Internetu ulubionego polskiego autora komiksowego, to żaden tam Gawronkiewicz-Truściński, nawet nie Świdziński, nie bardzo Chmielewski (wybacz, mężu). Wybieram Dema. Wprawdzie raz na jakiś czas zapominam czytać jego komiksy, ale potem wpadają mi w ręce hurtowo i łkam z żalu za straconym czasem i z radości, że to nadal takie zabawne, brzydko narysowane i z lekka chamskie oraz bardzo prawdziwe.

W tym rzucie autor oferuje podszytą antycznym nieomalże fatum historię zawsze przegranej wojny z molem spożywczym (czyli omacnicą) – bo co z tego, że już go nie ma,...

Czytaj post
W.A.B, Edward St. Aubyn, buforowanie

BUFOROWANIE - Edward St. Aubyn, cykl "The Patrick Melrose Novels", a konkretnie - "Never Mind".

"In my rather brief medical practice - said David modestly - I found that people spend their whole lives imagining that they are about to die. Their only consolation is that one day they're right".

Ja na przykład wcale nie mam ponurych myśli związanych z kłuciem w boku, które pojawiło się pierwszy raz w grudniu. W grudniu 2008.

Czytaj post
Dominika Dymińska, Wydawnictwo Krytyki Politycznej, Jonathan Safran Foer

Jonathan Safran Foer, "Zjadanie zwierząt"

Pęczek włoszczyzny

Trochę kalafiora, brukselki i brokułów

Garść soczewicy

Oliwa, śmietana

Dwa liście laurowe

Ziele angielskie

Pieprz, sól

Oto lista składników na wspaniałą i pożywną zupę jarzynową. Normalnie na jej szczycie umieściłabym jeszcze kurze udo albo skrzydełko, ale książka Foera dobitnie przypomniała mi, dlaczego ten produkt byłby prawdopodobnie najtańszy z całej listy.

(oświadczenie ku jasności: nie jestem wegetarianką, ale jem mało mięsa i mogę jeść go nawet mniej)

Czytaj post
buforowanie, Anna K. Komornicka, Klaudiusz Elian, Prószyński i S-ka

BUFOROWANIE - Klaudiusz Elian, "O właściwościach zwierząt"

Dawno nie było pogadanki o zwierzętach.

"Lis jest podstępnym stworzeniem, dlatego poeci lubią go określać mianem perfidnego. Jeże również chętnie stosuje podstępne sztuczki. Gdy ujrzy nadchodzącego lisa, zawija się w kłębek i ani drgnie. Lis nie potrafi go ugryźć ani rozewrzeć jego zaciśniętych szczęk, wiec oddaje mocz prosto w pyszczek jeża. Zwierzę dusi się, bo zwinięte w kłębek nie może swobodnie oddychać, a do tego strumień wiadomej cieczy zalewa mu gardło. W rezultacie jeż przechytrzony przez lisa - jeden łotrzyk wart drugiego - zostaje wydany na pastwę przeciwnika".

Klaudiusz Elian w przekładzie Anny K. Komornickiej.

Czytaj post
Robert Rient, Dowody Na Istnienie

Robert Rient, "Świadek"

Być może nie wypada z cudzej emocjonalnej krwawicy robić sobie wakacyjnej lektury, konsumowanej równolegle z frytką i kaszanką, ale hej, „Świadek” to znakomita książka na taką okazję, wystarczająco wciągająca, żeby uprażona głowa pamiętała, że coś tu było czytane. I w sam raz do torebki. Najbardziej przekonała mnie część poznawcza. Świadków Jehowy widzę codziennie, swojego czasu miałam sporą kolekcję „Strażnic”, baśniowe ilustracje były w sam raz do kolaży. Ale nie potrafiłabym powiedzieć, o co właściwie w tym chodzi. Kocia wiara? Dziwne garsonki? Zakaz transfuzji?...

Czytaj post
Nasza Księgarnia, Halina Snopkiewicz

Halina Snopkiewicz, "Kołowrotek"

„Kołowrotek” to zadziwiająca (i ostatnia) powieść Haliny Snopkiewicz. Zazwyczaj w książkach tej autorki wewnętrzny monolog bohaterki przeważa nad akcją, ale tu akcji po prostu nie ma: „Kołowrotek” to pamiętnik ze zwykłego życia Marysi, ambitnej mieszkanki wsi, która zawaliła egzaminy do szkoły fotograficznej, rzuciła na trochę edukację, ostatecznie uczy się w technikum. Pod wpływem wypożyczonego z gminnej biblioteki pamiętnika awanturniczej francuskiej damy dworu zaczyna pisać własny (oraz z powodu nudnego Sylwestra, ojciec zabronił wyjścia na zabawę w towarzystwie długowłosych chłopców, noszących „addidasy”).

Czytaj post
Korporacja Ha!art, Juliusz Strachota

Juliusz Strachota, "Relaks amerykański"

Do „Relaksu amerykańskiego” podeszłam na luzie, najpierw woziłam go miesiąc w torbie na bagażniku roweru nie zaglądając do środka (ale zawsze kątem oka dostrzegając z przyjemnością niezwykłe walory kolorystyczne okładki, pomarańcz i fiolet, mniam), potem tymże bagażnikiem zgruchotałam książce grzbiet i z żalu wielkiego przeczytałam ją w jeden wieczór.

Bardzo przyjemnie to wchodzi, język lekki, bluzgi naturalne, temat na czasie, bo uzależnienia, więc łatwo mogłam obiecać sobie w głowie, że w recenzji porównane będzie do Małgorzaty Halber, taki trop to zawsze pociecha dla biednej pismaczki o...

Czytaj post
Smak Słowa, Herbjorg Wassmo, Ewa M. Bilińska

Herbjorg Wassmo, "Te chwile"

To druga książka Herbjorg Wassmo w mojej karierze – podobało mi się „Stulecie”, podobają mi się „Te chwile” (w tłumaczeniu Ewy M. Bilińskiej). Nie czytałam natomiast słynnych trylogii autorki i trudno w związku wypowiedzieć się z pełną mocą, ale mogę mieć wrażenie. A jest ono takie, że opowieści Wassmo są bardzo homogeniczne. W roli głównej kobiety i ich zwykłe życie, okazjonalnie podszyte skrytymi traumami. Nawet, jeżeli w biegu tej codzienności następuje przełom (na przykład, SPOILER, bohaterka odnosi sukces jako pisarka), to nie jest to emanacja amerykańskiego snu, przeskok z „przed” do...

Czytaj post
Fundacja Przestrzeń Kobiet, Ewa Furgał

"Szlaki kobiet. Przewodniczka po Polsce emancypantek"

W tym roku przeznaczyłam oszałamiający 1% rodzinnego podatku na Fundację Przestrzeń Kobiet. Jestem zadowolona, gdyż dziś w moje lekko opuchnięte łapy trafiła ta oto urocza, zgrabna książka - przewodniczka po Polsce emancypantek. Będzie czytane, ale dobra wiadomość jest taka, że publikacja jest bezpłatna. Wystarczy zgłosić się do fundacji i pokryć koszty przesyłki. Zamówcie sobie, ino żywo. Na przykład mój mąż już po pierwszym kartkowaniu wie, że pomnik warszawskiej Syreny ma twarz czyjąś (Krystyny Krahelskiej).

Na okładce - Ewa Szelburg-Zarembina. Ten okrągły punkt to guzik, nie sutek.

Muszę...