Czytaj post
Słowo/obraz terytoria, Gregoire Chamayou, Jadwiga Bodzińska, Katarzyna Thiel-Jańczuk, buforowanie

BUFOROWANIE - Gregoire Chamayou, "Podłe ciała. Eksperymenty na ludziach w XVIII i XIX wieku"

Jak utylitaryzm, to na całego.

"Bentham podjął decyzję o przekazania swojego ciała po śmierci nauce - i to już w 1769 roku (czyli w wieku 21 lat). W swoim ostatnim tekście wyraża wolę, by jego ciało po przeprowadzeniu na nim publicznej sekcji zwłok było zmumifikowane. Mumia natomiast, która następnie ma być wystawiona na widok publiczny, ma się nazywać auto-icon. (...) Auto-icon Benthama jest do dziś wystawiany. Ponieważ stan oryginalnej mumii oceniono jako zbyt odpychający, oglądać ją można w woskowej masce".

Czytaj post
Nadia Szagdaj, Bukowy Las

Nadia Szagdaj "Kroniki Klary Schulz"

Na Nadię Szagdaj pewnie nie zwróciłabym uwagi, gdyby nie nominacja do tegorocznego Angelusa za „Zniknięcie Sary”, drugi tom trylogii o Klarze Schulz, detektywce z Breslau Tak, tak, mamy rok 1911 i zgadnijcie co, Wrocław nie jest polski, a ulice nazywają się inaczej. Myślę: nominacja, myślę: kobieta, myślę: miasto, które jest już tak ograne kryminalnie, że bardziej się nie da. Może będzie feminizm, może autorka nagryzie trochę Krajewskiego, który pod każdym kamieniem znajduje pederastę. I wiecie co? Nic takiego się nie dzieje.

Obie powieści o Klarze Schulz są całkowicie przeciętne,...

Czytaj post
DodoEditor, Roy Jacobsen, Anna Topczewska, buforowanie

BUFOROWANIE - Roy Jacobsen, "Cudowne dzieci"

BUFOROWANIE. "Cudowne dzieci", Roy Jacobsen w przekładzie Anny Topczewskiej. Czy lubicie zapach lasu? Bo mali Norwegowie to tak niezbyt.

"Na domiar złego w knajpie siedział też jeden z moich kolegów, Rogern, który naprawdę umiał jeździć na biegówkach. Na szczęcie był ze swoimi starszymi braćmi, więc obaj mieliśmy tak samo czerwone pyski, siedząc bez słowa, wyczerpani, na wysłużonej drewnianej ławie w zaparowanej sali, gdzie unosił się zapach mokrych ubrań i mokrych mężczyzn, plecaków, kory, jagód i świerkowych igieł, cały ten smród norweskich wycieczek, jaki zawsze kojarzył mi się z mieszanką biedy i ojców".

Czytaj post
Jadwiga Jędryas, Dwie Siostry, Sylvia Vanden Heede, The Tjong-Khing

Sylvia Vanden Heede, "Felek i Tola"

Nie ma co się certolić – to najładniejsza książka dla dzieci, jaką ostatnio widziałam. A właściwie - trzy książki (Dwie Siostry wydały także „Do zobaczenia, Felku i Tolu” oraz „Felka i Tolę na wyspie”). Forma jest może skromna – twarda oprawa, sporo tekstu i raz na jakiś czas akwarelowy obrazek ale JAKI! Piękne kolory, lekkość, niesamowicie oddana mimika bohaterów: króliczki Toli, lisa Felka, puchacza Henia i rodziny kur, leśnych sąsiadów budujących małą społeczność, wypracowujących trudne kompromisy (kto jest swój a kto obcy? Czy Felek może pożerać nadprogramowe jajka?) i zmagających się...

Czytaj post
Instytut Badań Literackich PAN, Narodowe Centrum Kultury, Weronika Grzebalska

Weronika Grzebalska, "Płeć Powstania Warszawskiego"

Wśród powstańców warszawskich było ponad 20 % kobiet, z których pamięć zbiorowa wytworzyła morowe panny, rozdające całusy umierającym bohaterom i proszę nie myśleć, że były inne postawy. O tych innych postawach z książki Weroniki Grzebalskiej nie dowiemy się wiele, za to procesy upraszczające rzeczywistość, szczególnie odległą, do tego, co znamy i lubimy, bo odpowiada naszej wizji świata, zostały precyzyjnie zrekonstruowane. A lubimy, żeby kobieta była podporządkowana mężczyznom, szczególnie jeżeli zamierza bawić się w wojnę. I żeby była matczyna, lecz niewinna, bo jej ciało to nie jej...

Czytaj post
Wydawnictwo Komiksowe, Judith Vanistendael, Sławomir Paszkiet

Judith Vanistendael, "Kiedy Dawid stracił głos"

Wystarczy spojrzeć na wzruszające (dla każdego, kto takie hodował) niemowlę skurczone na okładce obok twarzy starego człowieka, żeby w miniaturze otrzymać treść tego komiksu: przemijanie. Krótki, ale piękny skok z kołyski do grobu. W tym dość ogranym temacie Judith Vanistendael (uf!) lawiruje z gracją i bez popadania w banał. Śmiertelna choroba dotyka wprawdzie tytułowego Dawida, ale to nie on jest głównym bohaterem komiksu – kluczowe w zdaniu „Kiedy Dawid stracił głos” jest słowo „kiedy”. Czyli czas. Czas, który pozostał Dawidowi. Ale także czas, w którym toczy się życie jego żony, córek i...

Czytaj post
Korporacja Ha!art, Jakub Woynarowski

Jakub Woynarowski, "Martwy sezon"

Pamiętam elektryzujący szept, który dawno temu przebiegł przez środowisko komiksowe „Bruno Schulz w domenie publicznej, robić, robić, nie lenić się, za to będą nagrody!”. Jakoż i były – ale splendor przypadł Jakubowi Woynarowskiemu, twórcy mało popularnemu w klasycznym „komiksowie”, ponieważ uprawia jakiś story art (i ma czelność być jego teoretykiem) zamiast kalkować Thorgala w ruinach postapo. No dobra, w „Martwym sezonie” ruiny akurat są.

Myśląc o przekładaniu Schulza na język komiksu wyobrażałam sobie w pamiętnym roku domeny wizualną orgię – który polski pisarz sprawdziłby się lepiej niż...

Czytaj post
buforowanie, Smak Słowa, Nadżib Mahfuz, Jolanta Kozłowska

BUFOROWANIE - Nadżib Mahfuz "Chan al-Chalili"

BUFOROWANIE, 26/274, Nadżib Mahfuz "Chan al-Chalili", przekład Jolanty Kozłowskiej (wspominam o tym, bo wiem, że jeżeli nie wspomnę, to zaraz ktoś zapyta).

"Po nieustających porażkach odrzucił czytanie uporządkowane, w określonym celu, i zaczął czytać to, co mu wpadło w rękę. Zajmowały go zwłaszcza książki stare, ponieważ uważał je za trudne i trudno dostępne. Czytał szybko, w napięciu, zachłannie, ale ani go to cieszyło, ani nie miał z tego żadnego pożytku, aż dostał wręcz niestrawności umysłowej, coraz więcej wiedział, ale nigdy niczego się dobrze nie nauczył. (...) Myślenie i refleksje go...