Czytaj post
Nasza Księgarnia, Zofia Chądzyńska

Zofia Chądzyńska, "Życie za życie"

Zofia Chądzyńska dla młodzieży. Marek wcześnie stracił ojca (który po doświadczeniu Powstania Warszawskiego postanowił unikać murów miasta i wyprowadził się na suwalską wieś), mieszka z matką, całkowicie wycofaną z kontaktów ze światem i synem, zajętą codzienną krzątaniną w domu i sezonową pracą śluzowej. Marek ma wybitny talent pływacki, jednak problemy z zachowaniem i nauką przekreślają szansę na start w decydujących o dalszej karierze zawodach, do których trenował przez kilka lat. I tu właśnie rozpoczyna się akcja.

Akcja jak akcja, „Życie za życie” to książka z kilkoma twistami i dość...

Czytaj post
Wydawnictwo Literackie, Natalia Wiśniewska, Elif Şafak

Elif Şafak, "Czarne mleko"

„Czarne mleko” znaczy wyjątkowy punkt w mojej praktyce czytelniczej. Kisiłam je na półce trzy miesiące, czekając na wolny wieczór w Planie Lektur, taki w sam raz do zapełnienia niezobowiązującą historią o depresji poporodowej i społecznych rolach. Wczoraj pochłonęłam blisko sto stron i zrozumiałam, że ta książka mi się nie podoba. Tak bywa – nie przepadam za literaturą wschodnią (jakoś tak), w dodatku jestem matką od trzech lat i mam daleko za sobą wszelkie wątpliwości związane z posiadaniem dzieci i tym, co taki stan może dać, a co może odebrać. Dlatego nie potrafiłam należycie zaangażować...

Czytaj post
Muza, Katarzyna Michalec, Daniel de Latour

Katarzyna Michalec, "Przygód kilka owcy i wilka"

„Przygód kilka owcy i wilka” to książka, którą powinniście sprawić sobie zamiast baranka cukrowego (podobno zbliża się Wielkanoc). Głównie ze względu na ilustracje Daniela de Latoura – dzięki nim świeżutka, bądź co bądź, publikacja wygląda jak zdjęta z półki „Najpiękniejsze ilustracje dla dzieci” – i nie znaczy to, że trąci myszką/owcą/wilkiem, tylko że to klasyk instant. Dynamiczna kreska de Latoura sprawia, że owieczka Berni i wilk Biała Łapa, nietypowi przyjaciele z górskiej hali, nabierają charakteru i wdzięku. Niestety, tekst Katarzyny Michalec z trudem dotrzymuje kroku mistrzowskiej...

Czytaj post
Czarne, Mikołaj Grynberg

Mikołaj Grynberg, "Oskarżam Auschwitz. Opowieści rodzinne"

Czy wypada powiedzieć o takiej książce, że świetnie się czyta? Nie wiem, ale tak właśnie jest. Rozmowy Grynberga z dziećmi ocalałych z Holocaustu są hipnotyzujące, nie mogłam się od nich oderwać, a potem miałam lekkiego moralnego kaca, że temat poważny i refleksji godny, a ja wciągam voyeurystycznie jakby to był dołączony do weekendowego wydania gazety sensacyjniak „Dziwne życie niektórych ludzi”. Dobrani przez autora rozmówcy są różnorodni, wywodzą się ze środowisk świeckich, religijnych, część pozostała w Polsce, część mieszka za granicą i nie chce nawet myśleć o wizycie w kraju przodków....

Czytaj post
J.R.R. Tolkien, Sue Townsend, Astrid Lindgren, Maria Dąbrowska, Margaret Mitchell, Bohumil Hrabal, Lewis Carroll, Michaił Bułhakow, Cdp.pl

Jeść sól, konie kraść – ulubieni bohaterowie literaccy

Pisałam już o bohaterach literackich, których lubić nie sposób. Ale teraz jest wiosna, krokusy, bazie i endorfiny, więc z intensywnym pragnieniem włączenia się w pogodny nastrój zajmę się postaciami, które są urocze, godne podziwu lub przynajmniej chciałoby się nimi odrobinę być.  Nawet, jeżeli nie mamy ochoty się z tym afiszować.

Żeby jednak nie było zbyt łatwo, postanowiłam zastosować suwak – postać kobieca na przemian z postacią męską. W tekście o silnie zmaskulinizowanym świecie szkolnych lektur pokazywałam, jak trudno znaleźć w kanonie literatury portrety kobiet, które mają własne cele,...

Czytaj post
Wydawnictwo Krytyki Politycznej, Jerzy Grotowski, Cdp.pl

Pochwala głupoty

Pamiętam bardzo dobrze, kiedy dostałam pierwszy cukierek od mojego dziadka. Wróć. Jeszcze raz. Pamiętam bardzo dobrze, kiedy po raz pierwszy zetknęłam się z Jerzym Grotowskim. To był drugi rok kulturoznawstwa, początek kursu kultury audiowizualnej i „Książę niezłomny”. Z rosnącym przerażeniem patrzyłam na Ryszarda Cieślaka, „aktora całkowitego”, który miotał się po „scenie” i na współstudentów, którzy patrzyli na to wszystko, jakby coś ogarniali. Po wyjściu z tych zajęć natychmiast przepisałam się do grupy, w której do końca roku oglądaliśmy scena po scenie „Zagubioną autostradę” na...

Czytaj post
Halina Snopkiewicz, Hamal Books

Halina Snopkiewicz, "Drzwi do las"

Halina Snopkiewicz jest jedną z moich ulubionych pisarek z młodości – wprawdzie czytałam tylko „Słoneczniki” i „Paladynów”, za to kilkanaście razy, zawsze z przekonaniem, że autorka opisuje prawdziwe, wielkie życie, które dla mnie też niedługo się zacznie.

Snując się ostatnio między regałami biblioteki dziecięcej na ulicy Skoczylasa odkryłam z zachwytem, że to, czego brakowało na półkach na Woli, od lat kurzy się spokojnie na Pradze Północ i wreszcie mogę iść do piwnicy, wyjąć swój pamiętnik z 1995 i zacząć wykreślać kolejne pozycje z listy „Do przeczytania”. Na pierwszy ogień – „Drzwi do...

Czytaj post
buforowanie, Piotr Bazylko, Krzysztof Masiewicz, Stowarzyszenie 40 000 Malarzy

BUFOROWANIE - Piotr Bazylko, Krzysztof Masiewicz, "Sztuka musi działać! Rozmowy o Andrzeju Wróblewskim"

Zdaje się, że kiedyś cytowałam już fragment fragmentu rozmowy Piotra Bazylko i Krzysztofa Masiewicza z Wojciechem Bąkowskim, ale nadal robi on na mnie pewne wrażenie, więc.

"Pamiętam jak kiedyś, na początku lat 90., wybrałem się do centrum Poznania na demonstrację anarchistyczną. Po drodze spotkałem grupkę skinheadów wykrzykujących nazistowskie hasła. Podobał mi się ich wygląd, a sam ubrany byłem skromnie, zwyczajnie, więc się przyłączyłem, nie wzbudzajac ich podejrzeń. Pokrzyczałem trochę z nimi i odszedłem. Potem dołączyłem do punkowców. Wyglądali jeszcze lepiej. Pamiętam, że na całe...

Czytaj post
buforowanie, Anna K. Komornicka, Klaudiusz Elian, Prószyński i S-ka

BUFOROWANIE - Klaudiusz Elian, "O właściwościach zwierząt"

Skoro to piątek, to znów czytam Klaudiusza Eliana (przypominam: "O właściwościach zwierząt" w przekładzie Anny M. Komornickiej).

"Sowa jest chytrym zwierzęciem i przypomina czarownicę. Schwytana przez ptaszników knuje na nich zasadzkę. A oni - na Zeusa! - noszą ją sobie na ramieniu jak maskotkę albo amulet. W nocy sowa czuwa nad nimi i pohukuje, głosząc jakieś magiczne zaklęcie, które zniewala i uwodzi ptaki, aby usiadły wkoło niej. Również i za dnia gotuje im pułapki, natrząsając się i strojąc przedziwne miny, zależnie od okoliczności. Wszystkie ptaki jakby zaczarowane zachowaniem sowy...