Czytaj post
Cdp.pl, Warmia Oficyna Wydawnicza, Zbigniew Nienacki

PAN SAMOCHODZIK I TAJEMNICE ALKOWY, CZYLI NIENACKI DLA DOROSŁYCH

Są autorzy z młodości, których lepiej nie poznawać bliżej. O ile po ostatnim dochodzeniu znudziłam się serią Tomków…, ale nabrałam szacunku do pracowitego Alfreda Szklarskiego, to eksplorowanie twórczości Zbigniewa Nienackiego, autora przygód Pana Samochodzika, wzbudziło pewną trwogę. Ale po kolei…

 

Książki o Panu Samochodziku czytałam oczywiście jako dziecko. W czasach przed komputeryzacją  bibliotek prawdziwym wyzwaniem było namierzenie i przestudiowanie całej serii – mam na myśli kanon, czyli książki, które napisał Nienacki – od Pozwolenia na przywóz lwa (1961) do Pana Samochodzika i...

Czytaj post
PWN, Teresa Tomczyńska, Mikey Walsh

Mikey Walsh, "Cygański chłopiec. Byłem obcy wśród swoich"

Lekko problematyczna książka: bo jak z czystym sumieniem powiedzieć „wchłonęłam w kilka godzin wspomnienia chłopca bitego do nieprzytomności przez ojca i gwałconego przez wuja, po czym natychmiast o nich zapomniałam”? Ale tak było. Czyta się to świetnie, pornografia nędzy w pełnej krasie, okrzyki „O nie, niech mu ktoś pomoże”, „Czemu matka nie zabierze dzieci i nie odejdzie” oraz „Gdzie jest opieka społeczna” gwarantowane co minutę. Dobre opracowanie merytoryczne, przypisy przygotowane przez konsultanta naukowego rzetelnie objaśniają kulturę romską/cygańską z uwzględnieniem jej brytyjskiej...

Czytaj post
Michael Bond, Oxford University Press

Michael Bond, "Olga Takes Charge"

Kiedy byłam dzieckiem marzyłam o książce, której bohaterka będzie nazywała się tak, jak ja (nie na odwrót). Było to trudne w epoce Kaś i Agnieszek, na szczęście rodzicie kupili mi zbiór baśni narodów republik radzieckich. W jednej z nich pojawiała się carewna Olga. Wprawdzie poświecono jej aż dwa zdania, ale w pełni je doceniałam, uznając za błogosławieństwo losu.

Dlatego widząc we wtorek na półce biblioteki „Olga takes charge” Michaela Bonda poczułam znajomy dreszcz wzruszenia, którego nie zagłuszył nawet fakt, że tytułowa bohaterka, Olga da Polga, jest świnką morską. Kocham świnki, ale...

Czytaj post
W.A.B, Adam Pluszka, Sue Townsend

Sue Townsend, "Kobieta, która przez rok nie wstawała z łóżka"

Sue Townsend złamała mi serce, najpierw swoją śmiercią (nie będzie już Adriana Mole’a – mam nadzieję, że żadne ręce profana nie odważą się pisać kontynuacji), a teraz ostatnią powieścią, „The woman who went to bed for a year” (jesienią ukazało się polskie wydanie). Otwierając plik miałam nadzieję, że zachowam dobre wspomnienie z ostatniego spotkania z pisarką, której humor i wrażliwość społeczna przez lata były dla mnie wzorem idealnego mariażu stylu z treścią w popularnej literaturze

Niestety, to bardzo słaba książka. Za długa. Z dobrym pomysłem, ale złym jego rozegraniem. Z ciekawymi...

Czytaj post
Wielka Litera, Inga Iwasiów

Inga Iwasiów, "W powietrzu"

Mam z tą książką („W powietrzu”, na kindlu słabo widać okładkę) spory problem, od tygodnia myślę, jak ją podsumować. I nawet pisząc to wpadam w koleinę niezamierzonego fałszu, gdyż taki namysł sugerowałby, że jest w treści coś, co mnie przy nowej powieści Iwasiów trzyma. Tymczasem gdyby nie to, że muszę zaraportować lekturę na Kurzojadach, już dawno bym o niej zapomniała.

Niedobrze, kiedy opowieść, która na jednym z poziomów ma być erotyczna, zaczyna nudzić. A to jest w moim zakłopotanym odbiorze jeden z głównych grzechów „W powietrzu” - historia seksualnie wyzwolonej bohaterki zaczyna się...

Czytaj post
Maciej Łazowski, koszulka.tv

Maciej Łazowski, „Niebieskie lata"

Nie wypada mi recenzować, bo to pierwsza książka (no, książeczka), do której napisałam BLURB (co za słowo) – jasne więc, że mam o niej jak najlepsze zdanie. Powiem tylko, że paski Macieja Łazowskiego z serii „Głosy w mojej głowie” zostały zebrane w papierowym wydaniu, opatrzone kilkoma bonusami i możecie je kupić sobie, a także wielu innym osobom, gdyż coraz bliżej święta, będziecie potrzebować takich niezobowiązujących, inteligentnych podarków. Na zachętę dodaję, że czytałam te komiksy wiele razy, za szóstym nadal bawią, i doklejam do notatki mój ulubiony, o neoliberalizmie.

Czytaj post
Nasza Księgarnia, Ida Merżan, foch.pl

Kocha, lubi szanuje - wychowanie w latach 60.

ARTYKUŁ UKAZAŁ SIĘ W SERWISIE FOCH.PL

Lubię czytać stare książki o rodzinie i wychowaniu dzieci, na żadnym innym przykładzie nie widać tak wdzięcznie powolnych przemian naszych obyczajów. Ostatnio moją kolekcję uzupełniła niepozorna publikacja wydana w 1964 roku przez Naszą Księgarnię.

„Czy kochasz mnie mamo?” to dzieło Idy Merżan, przedwojennej pracownicy Domu Sierot, tworzonego przez Janusza Korczaka i Stefanię Wilczyńską, kontynuatorkę ich metody wychowawczej. Autorka zaznacza we wstępie, że publikacja jest przeznaczona głównie dla opiekunów w placówkach przedszkolnych i sierocińcach. I...

Czytaj post
lektury szkolne, Henryk Sienkiewicz, Krytykapolityczna.pl

STACH, NEL I ZAGINIONY KLEJNOT

ARTYKUŁ UKAZAŁ SIĘ W SERWISIE KRYTYKAPOLITYCZNA.PL

Nie wiem, jak dzisiejszym dzieciom udaje się czytać „Pustyni i w puszczy”. A jak wygląda sytuacja ze współczesną kontynuacją powieści Sienkiewicza?

Przeczytałam książkę Staś i Nel. Zaginiony klejnot Indii Leszka K. Talki i to o niej miałam napisać tekst. Jednak przez cały czas myślę o Henryku Sienkiewiczu, Sienkiewicza tropię w googlu, a w Pustyni i w puszczystudiuję z zakreślaczem, dumając nad każdym zdaniem. Talko od dawna leży na półce i zastanawiam się, które znajome dziecko nim uszczęśliwić. Poprawna politycznie i zgrabnie skonstruowana...

Czytaj post
Poradnia k, Michael Pollan, Kamila Sławińska

Michael Pollan, "Jak jeść. Przewodnik konsumenta"

Czasami lubię poradniki, urzeka mnie ich prostota i przesłanie: sprzątnij szuflady, a zniknie chlew w twojej głowie, rób peeling z fusów, a nie doznasz wewnętrznego zamętu (dopóki masz fusy). Tak oczywiście nie jest. Ale miło myśleć, że mogłoby być.

Stąd „Jak jeść” – z momentu życiowego kryzysu, w którym gotuję wprawdzie dla rodziny jakieś wszeteczne dania, ale sama żywię się kefirem i słonymi talarkami, bo inna strawa mi obrzydła. Książka Michalela Pollana nie jest jednak inspirująca, to 64 wydrukowane ogromnymi literami banały, sprowadzające się do MEGABANAŁU: jedz tylko zdrowe rzeczy i...