Czytaj post
Korporacja Ha!art, Daniel Kot

Daniel Kot, "Kierunkowy 22"

Autor z rocznika 1991? Chłopcze Danielu Kocie, mogłabym być Twoją matką (no, prawie). To pierwsza myśl. A druga jest jeszcze gorsza, bo gombrowiczowska: „O, młody autor, cip cip, przeczytamy, zachęcimy, zaznaczymy sobie ołóweczkiem fragmenty do poprawki”. I zastanawiam się jeszcze: czy 100 stron dużego druku i białych kart działowych to już naprawdę POWIEŚĆ? Rozumiem, że kult minimalizacji, smsy, oszczędność miejsca, pendrive o pojemności mojego licealnego komputera, ale c’mon.

No, ale do roboty, stara prukwo. Czytaj. Dowiedz się, co trapi pokolenie dwudziestolatków.

Co trapi pokolenie...

Czytaj post
Czytelnik, Helena Boguszewska

Helena Boguszewska, „Całe życie Sabiny”

Czasem wyglądam spod kurzliwego stosu książek, które kupiłam pięć lat temu, bo musiałam je natychmiast przeczytać i chcę jednak czegoś nowego, nie wydawniczo, broń boże, ale spoza półki. Z pomocą przychodzi lista 112 książek polskich autorek, które trzeba znać (http://www.krytykapolityczna.pl/…/…/ile-z-tych-ksiazek-znasz). W ten sposób na wakacje pojechało ze mną „Całe życie Sabiny” Heleny Boguszewskiej, kolejnej autorki, o której w Wikipedii można przeczytać tylko, że była, studiowała, została odznaczona i zmarła, pozostawiwszy po sobie TWÓRCZOŚĆ. Jestem w tej powieści taka zakochana.

Sabin...

Czytaj post
Widnokrąg, Michał Rzecznik, Przemysław Surma

Michał Rzecznik, Przemysław Surma, "88/89"

Czy też lecicie już na fali tęsknoty i uważacie, że wasze dzieciństwo było wspaniałe i szlachetne, a dzisiaj niebożątka skazane są na chipsy, ajfony, wszechobecną pornografię oraz pedofila w każdym krzaku? Przestrzegam: opanujcie się. Dzieciństwo to dzieciństwo. Czy naprawdę granie w gumę (fuj) i kolana starte na betonie były LEPSZE? Śmiem wątpić.

Komiks Michała Rzecznika i Przemysława Surmy „88/89” jest dobrym przykładem tego, jak uniknąć czułostkowości w przedstawianiu „dawno temu, kiedy byliśmy mali”, ale jeszcze lepiej radzi sobie z pokazaniem strasznego „kłooomunizmu” (jak mawiał mój...

Czytaj post
Czarna Owca, buforowanie, Monika Rogowska-Stangret, Kinga Dunin, Naomi Wolf

BUFOROWANIE - Naomi Wolf, "Mit urody"

"Prawdopodobnie łatwo byłoby wyszkolić nas tak, abyśmy postrzegały mężczyzn przede wszystkim jako obiekty seksualne. Jeśli dziewczyna nie doświadczyłaby przemocy seksualnej, jeśli jedynym jej wglądem w męską seksualność byłby potok łatwo dostępnych, dobrze oświetlonych i tandetnych wizerunków chłopców nieco od niej starszych, u progu dorosłości, którzy uśmiechaliby się zachęcająco, odsłaniając milutkie penisy w we wzwodzie w kolorze różu lub mokki, mogłaby ona z powodzeniem oglądać te obrazy, masturbować się, patrząc na nie, a jako dorosła "potrzebowałaby" pornografii urody przedstawiającej...

Czytaj post
Czytelnik, Louis Maufrais, Andrzej Wiśniewski, foch.pl

Byłem lekarzem w okopach - przed setną rocznicą wybuchu I wojny światowej

Mam wrażenie, że pierwsza wojna światowa nie należy w Polsce do ulubionych tematów historycznych. W rocznicę jej zakończenia, kiedy większość Europy w zadumie obchodzi Dzień Pamięci lub Dzień Weterana, my celebrujemy Święto Niepodległości. 28 czerwca będzie setna rocznica zamachu w Sarajewie  a 28 lipca minie sto lat od wybuchu konfliktu, który pochłonął 10 milionów ofiar i znowu - jakoś u nas cicho. Czy to dlatego, że „Polski nie było na mapie” i trudno utworzyć wokół tych walk spójną, bohaterską mitologię, do której jesteśmy przyzwyczajeni?

Tym bardziej cieszę się, że Czytelnik publikuje...

Czytaj post
Muza, Pierre Lemaitre, Joanna Polachowska

Pierre Lemaitre, "Ofiara"

Opis tej książki był zachęcający: niebanalny bohater, nagroda Goncourtów dla autora (za powieść o Pierwszej Wojnie Światowej) i cały świat kocha, po prostu kocha. No dobra, pomyślałam, skoro latem czytam czasem kryminały, to może przeczytanie kryminału przyciągnie lato (wkłada skarpetki, otula się kocem).

Po przetrawieniu „Ofiary” nie rozumiem, o co ten hałas. Mistrzowsko napisane? Jak dla mnie zupełnie zwykłe, ani w języku, ani w konstrukcji nie widzę niczego wybijającego się ponad normę (oprócz tego, że autor pisze „Ma Becker” zamiast „Ma Baker”, jako stara fanka Boney M nie mogę tego...

Czytaj post
Kultura Gniewu, Jacek Świdziński, Cdp.pl

PEWNEGO RAZU NA DZIKIM… WSCHODZIE

Okładka „Zdarzenia. 1908” to perfekcyjna, piękna zmyłka. Biorąc książkę do ręki już miałam w koniuszkach palców znajome z lat przesiadywana  w uniwersyteckiej bibliotece uczucie: płócienny grzbiet, lekko chropowaty papier introligatorski na wierzchu, a w środku mądrość pokoleń na żółtym, kruszącym się papierze (przy okazji uwaga dla użytkowników wypożyczalni: nie zakreślajcie w książkach fragmentów ołówkiem/długopisem. Nie ma nic gorszego niż czytanie takiego egzemplarza i zastanawianie się: czemu ktoś uznał TEN fragment za istotny?). Otwieram, a tam KOMIKS. I żeby jeszcze w środku fruwał...

Czytaj post
Muza, Maciej Szymanowicz

Maciej Szymanowicz, "Najmniejszy słoń świata'

Najpierw będą pochwały, potem połajanka.

Od pierwszego wejrzenia urzeka wydanie – Wydawnictwo Muza jest w tej dziedzinie nieoczekiwanym mistrzem, zawsze kojarzyłam ich raczej z kryminałami do pociągu, a tutaj proszę, każda książka dziecięca to starannie zaprojektowane cacko, w tym wypadku: twarda okładka, punktowy lakier, wyklejka i wreszcie sam projekt graficzny autora, Macieja Szymanowicza. Nieprzesłodzone ilustracje w skali szarości, ręcznie pisane tytuły, tekst urozmaicony kartkami pocztowymi i ogłoszeniami ze słupów.

Dalej, treść. Dziecięca, wakacyjna, wciągająca i mądra (morał! Brawa...

Czytaj post
Muza, Cdp.pl, Werner Fuld, Bogdan Baran

PAŁKA, ZAPAŁKA, DWA KIJE – CZYLI JAK SIĘ BRONIĆ PRZED KSIĄŻKAMI?

Recenzja Krótkiej historii książek zakazanych Wernera Fulda.

Zacznijmy od anegdoty: co napisała żona Roberta Louisa Stevensona do ich wspólnego przyjaciela po lekturze rękopisu Niezwykłego przypadku doktora Jekylla i pana Hyde’a? Cóż, uznając, że książka jest bezsensowna, zadeklarowała wielkodusznie „Pokażę Ci ją, a potem spalę”.

Jakbyśmy teraz radzili sobie bez tej użytecznej, zrozumiałej dla mniej więcej wszystkich, metafory osobowości dwubiegunowej? A gdyby z naszego wspólnego kodu wymiotło też Cierpienia młodego Wertera, Panią Bovary czy Ulissesa (nie żebyśmy go wszyscy przeczytali, ale...

Czytaj post
Hokus-Pokus, Wolf Erlbruch, Heinz Janisch, Maria Borzęcka

Heinz Janisch, Wolf Erlbruch, "Król i morze"

Po powrocie z wakacji czas na pielgrzymkę do biblioteki (przypominam: za przetrzymanie książek jest KARA!). Ze skrzydła dziecięcego pobrałam sobie „Króla i morze” Heinza Janischa, którą to książkę jakiś szalony umysł umieścił w dziale dla absolutnie najmłodszych, kierując się zapewne małą ilością tekstu obok obrazków. Nie ma się co łudzić, że moja dwuletnia córka cokolwiek z niej zrozumie, sorry biblioteko, ale ascetyczne opowiastki o władzy, samotności i arkadyjskim nieomalże smutnym rozpłynięciu się w naturze zaserwowałabym raczej dzieciom powyżej 10 roku życia. Ciekawa jestem zresztą,...