Czytaj post
Czytelnik, Zygmunt Zeydler-Zborowski

Zygmunt Zeydler-Zborowski, "Almiritis piją słoną wodę"

Według klucza Barańczaka, Zeydler-Zborowski jest fachowcem od wyższych sfer i mało inteligentnych bohaterów. Ale „Almiritis piją słoną wodę” da się czytać bez większej zgryzoty: większość akcji rozgrywa się na Krecie, tudzież okolicznych morzach, które przemierzają jachtem amerykańscy gangsterzy, kuszący dolarami polskich studenciaków w celu pozyskania zabytków z wykopalisk Kazimierza Michałowskiego. Wprawdzie milioner-gangster trochę okropnie zna angielski („fain fellow”), ale nie bądźmy małostkowi, autor rekompensuje to znakomitymi opisami lokalnego kolorytu: „Dwóch ciemnoskórych mężczyzn...

Czytaj post
Zygmunt Zeydler-Zborowski, buforowanie, Czytelnik

BUFOROWANIE - Zygmunt Zeydler - Zborowski, "Almiritis piją słoną wodę"

Tak się złożyło, że w czasie pobytu w Paryżu jej kontakty z przedstawicielami tego egzotycznego narodu były bardzo rzadkie i zupełnie przelotne. Dopiero teraz przekonała się, że Polacy to nie tylko ludzie wykształceni, ale także bardzo interesujący jako mężczyźni. Kosewicz okazał się kochankiem czułym, delikatnym, a jednocześnie pełnym temperamentu. Posiadał duże doświadczenie w tych sprawach i potrafił dać kobiecie pełnię zadowolenia".

- czyli gdzie starszy od żony Grek jest impotentem, tam Polak, jego rówieśnik, potrafi. Zygmunt Zeydler - Zborowski, kolejny as kryminały milicyjnego,...

Czytaj post
Czytelnik, Jerzy Edigey

Jerzy Edigey, "Nagła śmierć kibica"

Okropnie się czyta? To musi być Jerzy Edigey. Nie na darmo Barańczak pisał w "Książkach najgorszych", że specjalnością tego autora kryminałów milicyjnych jest zabijanie wszelkiej intrygi siermiężnym, nudnym językiem.

Jak więc dowiadujemy się, że docent Lechnowicz został zamordowany, chociaż wszystkim się zdawało (że Wojski wciąż gra jeszcze), że to zawał? Ano dzwoni laborant do porucznika i mówi "Pański chemik jest tak nafaszerowany cyjankiem potasu, że wystarczyłoby do wytrucia świń we wszystkich pegeerach w całym województwie!". Czy czujecie ten zimy dreszcz? WSZYSTKIE ŚWINIE. MARTWE. I...

Czytaj post
Gregoire Chamayou, Jadwiga Bodzińska, Katarzyna Thiel-Jańczuk, Słowo/obraz terytoria, buforowanie

BUFOROWANIE - Grégoire Chamayou, "Podłe ciała"

"Platon odróżniał techniki produkcyjne od technik nabywania. Podczas gdy te pierwsze służą do wytwarzania czegoś, drugie nabywają przedmioty już istniejące. W tym dwubiegunowym podziale nauka jest według Platona sztuką nabywania w tej mierze, w jakiej polega ona na nabyciu wiedzy za pomocą rozumu i słów. Platońska klasyfikacja jest jednak zaskakująca: zdobywanie wiedzy sytuuje się w niej obok zdobywania zwierzyny.

Jeżeli nauka jest podobna do polowania, to schemat ten w wypadku nauk o człowieku się komplikuje. Jest w nim bowiem element podwójnego zdobycia: przed rozpoczęciem zdobywania...

Czytaj post
buforowanie, J.R.R. Tolkien, Paulina Braiter, Prószyński i S-ka

BUFOROWANIE - J.R.R. Tolkien, "Pan Błysk"

"Dla niego wszystkie dni były ładne, bo skórę miał brezentową, wykopał sobie bardzo głęboką norę w ziemi i był ślepy, nie miał zatem pojęcia, czy na niebie świeci słońce. Zresztą zazwyczaj kładł się po śniadaniu i wstawał na kolację, więc marnie znał się na dniach".

Kogo obchodzi, że Tolkien stworzył język elfów, skoro wymyślił też ŻYRÓLIKA.

Czytaj post
Maria Krüger, Siedmioróg

Maria Krüger, "Odpowiednia dziewczyna"

Utrefiłam to zdjęcie kwieciem, żeby odciągnąć waszą uwagę od odrażającej okładki (co ta dziewczyna ma na głowie? Ile ma lat, 10?), poza tym pasuje ono do treści „Odpowiedniej dziewczyny”, książki o kobietach, których świat kręci się wokół domu, dzieci, ścielenia łóżek, opieki nad chorymi, ozdabiania tac z pożywnym śniadaniem wazonikami fiołków i tak dalej (pozdrawiam Jolantę Brach-Czainę). Mężczyźni pojawiają się w tym uniwersum okazjonalnie, żeby wprowadzić trochę miłego niewieściemu sercu zamętu swoją samczą nieporadnością, a potem zniknąć w poważnym świecie pracy naukowej i zarobkowej,...

Czytaj post
Maria Krüger, Siedmioróg

Maria Krüger, "Gorzkie wino"

Tym razem Maria Kruger oglądała „Łowcę jeleni” – kropla wina spada na gors sukni panny młodej i już wiemy – nie będzie dobrze. Następnie otrzymujemy rozpisaną na 270 stron historię żony z baśni „O rybaku i złotej rybce” – nic nie jest w stanie zadowolić żądnej luksusu, marzącej o nieosiągalnym Antonim Adelajdy, która z domu skąpej matki-rzeźniczki trafia do świata zamożnego kupiectwa, rujnuje swoimi fantazjami męża i staje się właścicielką podupadającej jatki, w międzyczasie mordując syna dla pieniędzy i dręcząc córkę tak jak ona sama była dręczona jako młoda panna. I wszystko bardzo...

Maria Krüger, buforowanie

BUFOROWANIE - Maria Kruger, "Gorzkie wino"

"Adelajda Brejbiszowa akurat była zajęta biciem po pysku klientki, której wyciągnęła z koszyka kawał mięsa skradzionego z lady. Już od dawna miała ją na oku i podejrzewała, że kundmanka kradnie, przekomarzając się przy tym z kędzierzawym Bolkiem. Teraz więc, trzymając w garści krwawy ochłap polędwicy, z przyjemnością i z wprawą chlastała nim winowajczynię po pyzatych policzkach".

- czyli Maria Kruger oglądała nie tylko Hasa, ale też Monty Pythona. "Gorzkie wino". Wkrótce na Kurzojadach.

Czytaj post
Instytut Badań Literackich PAN, buforowanie

Weronika Grzebalska, "Płeć powstania warszawskiego"

"Była jedna taka sanitariuszka, z którą myśmy potem wyszli, ona miała takiego narzeczonego w stopniu porucznika, był też w naszym oddziale. Ale był taką ofermą, że jak ona popatrzyła na niego, jak on działa, i w ogóle, co on robi... To to się wszystko rozpadło momentalnie".

- czyli czytam "Płeć powstania warszawskiego", próbując przy okazji rozumowo ogarnąć, dlaczego ktoś może czuć, że ma ochotę zginąć za ojczyznę. Ja mam od dawna gotowy plan ucieczki lasami z Warszawy, znajdziecie mnie pod mazowieckim Stanisławowem, żywiącą się jagodami.

(pełna recenzja w poniedziałek)

Czytaj post
Jan Marcin Szancer, Nasza Księgarnia, Włodzimierz Boruński, Sergiusz Michałkow

Sergiusz Michałkow, "Wesoły turysta"

Nie mam sprecyzowanych poglądów na wiersze dla dzieci ani warsztatu, żeby je oceniać/porównywać, ale córka dostarczyła z biblioteki ten tom, sycząc złowieszczo „Miśśśśś”, więc przeczytałam i donoszę, że jestem zadowolona. Sergiusz Michałkow przetłumaczony przez pierwszą ligę: Ficowski, Woroszylski, Brzechwa, Międzyrzecki i inni. Myślę: nie byle kto. Wikipedia mówi, że owszem, autor słów hymnu ZSRR i Rosji, ojciec Nikity Michałkowa i Andrieja Konczałowskiego (z wierszy wynika, że także Swietłany, która kiepsko zasypiała i otrzymała z tej okazji własną, piękną kołysankę, ale o tym Wikipedia...