Czytaj post
Centrala, Timof Comics, Wojciech Birek, Frederik Peeters

Frederik Peeters, "Niebieskie pigułki"

Podejście po latach - za pierwszym razem ten komiks tak bardzo mi się nie podobał, że oddałam swój egzemplarz Jackowi Świdzińskiemu, za drugim razem zrobiłabym to samo, tylko że ta kopia należy do Daniela, a on "Pigułki..." uwielbia. O ile doceniam mistrzostwo rysunku i kompozycji (a całość powstała w trzy miesiące), to po prostu nie cierpię bohaterów. Nie cierpię ich. Nic na to nie poradzę.

PS. Miałam się powytrząsać nad Postem, że brzydkie liternictwo, ale widzę, że dobrze oddaje ducha oryginału.

Czytaj post
Timof Comics, Łukasz Bogacz, Wojciech Stefaniec

Wojciech Stefaniec, Łukasz Bogacz, "NOIR"

Nie lubię krytykować komiksów, bo 1) wiem, ile się nad ich rysowaniem traci życia 2) zazwyczaj znam autorów, ale służba nie drużba. Nie podobało mi się "Noir" Stefańca i Bogacza. Za dużo wszystkiego - gadania w dymkach, monologów bohatera, kadrów na stronie i treści w kadrach. Dziwnie i niepotrzebnie zdeformowane twarze postaci - przez chwilę myślałam, że może ma to wyrażać ich wewnętrzną brzydotę, ale chyba jednak nie. No i fabuła. Ile razy można miłosny trójkąt. Ile razy można pisarza któremu życie przeplata się z fikcją i nawzajem się zasilają. Na plus: jeżeliby z kadrów zrobić plakaty,...