Jerzy Ogórek, Międzynarodowy Dzień Pamięci o Ofiarach Holocaustu

Jerzy Ogórek, "Lokomotywa"

Jerzy Ogórek z Będzina ma 11 lat, a rok jest 1942. I pisze na nowo "Lokomotywę". Zostawiam ją nam tutaj.

Kraków, ghetto 1942 Za dobre serce płacę nędznym wierszem w dniu urodzin

Stoi na stacji lokomotywa Ciężka ogromna i pot z niej spływa Tłusta oliwa Stoi i sapie, dyszy i dmucha Żar z rozgrzanego jej brzucha bucha. Uf jak gorąco, Uf jak gorąco. Już ledwo sapie, Już ledwo zipie A jeszcze palacz w nią węgiel sypie. Wagony do niej podoczepiali Ciężkie, ogromne z drzewa i stali. A pełno Häftlingów w każdym wagonie Niemcy ładują ich przecież jak konie. A tych wagonów może...

Czytaj post
Agora, Dominik Szczepański, kurzojady_insta

Instagram #677

Mam słabość do historii alpinistyczno-himalaistycznych, do ich nieporadności literackich i prostoty mitologicznej. Dziś już rzadko kiedy możemy spotkać się z tak oczywistą konstrukcją bohatera mitycznego, który choć nieudolny w życiu codziennym przeistacza się w superherosa, któremu kibicujemy mimo świadomości szaleństwa, towarzyszącego jego misji. Nie inaczej jest w historii Czapkinsa, który jest kontrbohaterem, kimś spoza układu, naturszczykiem, który postanowił zmierzyć się z losem Syzyfa. Więcej o tym w poniedziałek, bo jest to książka słaba jako literatura ale ciekawa jako spisany na...

Czytaj post
Elżbieta Ptaszyńska-Sadowska, Wydawnictwo Literackie, Empik, Vigdis Hjorth

Empik.com - Książka na weekend - Vigdis Hjorth, "Spadek"

Bergljot – bohaterka książki „Spadek” Vigdis Hjorth – żyje małym, spokojnym życiem, pracuje naukowo, spaceruje po lesie z psem, pielęgnuje własny, niewielki krąg rodzinny, starając się zaakceptować fakt, że jej dzieciństwo było koszmarem, zatruło sporą część dorosłości i że przeszłości nie da się zmienić.

Czytaj całość TUTAJ

Czytaj post
Filip Zawada, Znak, patronaty

Nasz patronat - Filip Zawada, "Rozdeptałem czarnego kota przez przypadek"

W marcu nakładem Znaku ukaże się książka, przy której się poryczałem i przy której zaśmiewałem się w głos. Łzy przechodziły w śmiech, a radość nagle się urywała. Brutalna, bezkompromisowa, świetna językowo opowieść o ludzkiej (i trochę boskiej) naturze. Nie dość, że książka świetna, to mamy nad nią patronat i jeszcze dostaniemy za to trochę prawdziwych pieniędzy. Nie mogę się doczekać na wasze reakcje na ten tytuł! Jak to mówią - będzie się działo ;)

Czytaj post
Tadeusz Różewicz, Państwowy Instytut Wydawniczy, Jan Polkowski

Tadeusz Różewicz, "I znów zaczyna się przeszłość"

Piwowska seria „Poeci do kwadratu”, będąca „poetyckim dwugłosem, dialogiem i spotkaniem Osobowości” zaliczała wpadki jak Wencel, który niestety spotkał Lechonia i postanowił go przerobić politycznie, czy Podsiadło spotykający Broniewskiego i go politycznie zdekonstruował, zostawiając nam poetę romantycznym i odrobinę naiwnym. Tym razem Jan Polkowski wziął się za Różewicza i z tego spotkania wyszło coś naprawdę ciekawego, choć chwilami niestety zacietrzewionego.

Najważniejsze są tu wstępy, w których poeci opowiadają nam o swojej fascynacji poetycką osobowością i Polkowski na tle poprzednich...

Czytaj post
Tekturka, Agata Mietlicka-Osadowska, Malala Yousafzai, Kerascoet

Malala Yousafzai, "Malala i jej czarodziejski ołówek"

Jest to książka całkowicie poprawna i staranna. Lauretka Pokojowej Nagrody Nobla, Malala Yousafzai opowiada o dorastaniu w podwójnym wykluczeniu: nawet przed dojściem talibów do władzy dziewczynkom jest w Pakistanie trudno. Nie wszystkie, oczywiście, mają dostępu do nauki, a te z lepszych rodzin, które nie muszą od dzieciństwa pracować i chodzą do szkoły (jak Malala), w przyszłości nie będą miały wielu opcji. Najczęściej życie ogranicza się do służby w domu męża albo służby w domu braci. A potem jest jeszcze gorzej – talibowie zakazują dziewczynkom chodzenia do szkoły i zamykają je w...