Czytaj post
Julian Barnes, Dominika Lewandowska-Rodak, Świat Książki

Julian Barnes, "Jedyna historia"

Julian Barnes bywał w swoich książkach erudytą-archiwistą, archeologiem pamięci i historykiem filozofii, któremu nie obca jest chłopackość, jak i sztuka gotowania (albo chociaż spożywania). W “Jedynej historii” przypomina, że potrafi napisać wciągającą powieść opartą o - zdawałoby się - wyjątkowo prosty pomysł.

Data - połowa lat 60. Miejsce wydarzeń - “dwadzieścia kilometrów na południe od Londynu”. On - młodzieniec, który nie odnajduje się w sztywnych regułach małomiasteczkowej Anglii, ona - dojrzała kobieta, żyjąca w związku pozbawionym większych emocji. Poznają się - a jakże - na korcie...

Czytaj post
Marisa Acocello Marchetto

Marisa Acocello Marchetto, "Cancer Vixen"

„Cancer Vixen” amerykańskiej rysowniczki włoskiego pochodzenia, Marisy Acocello Marchetto, to dwieście pięćdziesiąt stron czytelniczego wyzwania. Powiedzmy sobie szczerze: straszliwie mnie ten komiks drażnił, a jednak przyssałam się do niego i nie mogłam przestać czytać .  Marisa jest chudą, wystylizowaną nowojorską singielką z bardzo wysokiej półki. Pracuje jako cartoonistka dla najlepszych magazynów, zna wszystkich i wszyscy znają ją, bywa na najlepszych przyjęciach, ma dziesiątki par butów etc., możecie sobie resztę dośpiewać, seks w wielkim mieście. Trochę nie układa jej się w...

Czytaj post
Marginesy, Małgorzata Glasenapp, Naomi Alderman

Naomi Alderman, "Siła"

Popasaliśmy weekendowo poza FB, ale spieszę donieść, że "Siła" Naomi Alderman to książka idealna w podróż, bo mimo objętości i odrobinę dydaktycznej metafory, historię o kobietach, które odkrywają w sobie tajemną moc i przejmują władzę na świecie, czyta się łapczywie. Na okładce wydawca umieścił cytat z Atwood i dobrze, bo jest to powieść, która wiele zawdzięcza autorce "Opowieści podręcznej", ale też innym jej tytułom. Jak pewnie wiecie, Atwood napisała (przeciętny) komiks o kotoptaku i ma pomysły czasem przedziwne (i mocno nierówne w realizacji). To dziedzictwo też w "Sile" jest, ale...

Czytaj post
Justyna Czechowska, Lokator, kurzojady_insta, Linn Hansen

Instagram #488

Linn Hansen napisała, Justyna Czechowska przełożyła, @lokatormedia wydał, a kapituła Nagrody im. Wisławy Szymborskiej nagrodziła tom wierszy "Przejdź do historii". Słusznie nagrodziła, bo to niezwykle sprawny, zwarty i logiczny w narracji tom wierszy o nas tworzących historie i historii stwarzającej nas. Poleca się lekturze. #linnhansen #justynaczechowska #kurzojady #nagrodaimwislawyszymborskiej #lokator #

Post udostępniony przez Kurzojady (@kurzojady_insta) Maj 30, 2018 o 9:11 PDT

Czytaj post
Timof Comics, Kamila Kowerska, Katie Green

Katie Green, „Lżejsza od swojego cienia”

Myślałam, że wyrosłam już z opasłych powieści graficznych, ale „Lżejsza od swojego cienia” wyprowadziła mnie z błędu. Na ponad pięciuset stronach Katie Green opisuje zmagania z anoreksją i zaburzeniami odżywiania, będącymi pochodną zaburzonego obrazu siebie, swoich możliwości, obsesyjnego dążenia do bycia idealną córką, uczennicą, studentką, młodą kobietą. Katie jest dziecinna i nie bardzo chce dorosnąć – a rodzina niemalże od niechcenia utrzymuje ją w przekonaniu, że jeszcze nie czas. Kiedy Katie wykrzykuje na podwórku słowo „seks” w ramach żartów z koleżanką, spotyka się z ostrą reakcją...

Czytaj post
Znak, Marek Łuszczyna

Marek Łuszczyna, "Mała zbrodnia"

Bez owijania w bawełnę - reportaż Marka Łuszczyny, ”Polskie obozy koncentracyjne” to chyba największe moje rozczarowanie w ostatnich miesiącach. Bardzo “hajpowane”, nominowane do nagrody za “reportaż literacki” (podkreślmy - literacki) dzieło to prosta, pozbawiona napięcia i literackości opowieść, w której ważny i ciekawy temat gubi się i zamiast zostawić czytelnika z otwarta gębą, zostawia go zirytowanego powierzchownością i nieudolnościami literackimi, z ktorymi Łuszczyna sobie kompletnie nie poradził.  Temat polski obozów pracy, które nasi rodacy zakładali na miejscu nazistowskich...