Czytaj post
Instytut Wydawniczy PAX, Stanisław Sławiński

Stanisław Sławiński, "Dojrzewać do miłości"

Garść wiedzy z "Dojrzewać do miłości": - robiące karierę młode kobiety są winne reakcji nerwicowych u swoich mężów - jedynym właściwym powołaniem zawodowym dla kobiety jest nauczycielstwo, skoro już musi pracować - jeżeli nie wierzysz w Boga, musisz codziennie analizować niewiarę w celu odkrycia, czy przypadkiem nie idziesz na łatwiznę - wrogie mocarstwa (w roku 1990) nie muszą nas już systematycznie niszczyć - sami się niszczymy, ponieważ młodzież źle się odżywia i nie ćwiczy - matki żyją po to, żeby bać się o swoje dzieci. Jest to lęk zwyczajny. A jednocześnie - święty.  - przykład...

Czytaj post
Kultura Gniewu, Shaun Tan, Wojciech Góralczyk

Shaun Tan, "Przybysz" ("Arrival")

Przywiozłam tę książkę z Irlandii w 2009 i nawet jej nie otworzyłam, dopiero córka namiętnie studiująca przygody "Pana Przybysza i jego stworka" we wszystkich kątach domu przypomniała mi, że możeeeeee byyyyyym ten, przeczytała (komiks jest niemy). I przeczytałam z duszą na ramieniu, bo nie wzięłam pod uwagę, że to opowieść kierowana na podstawowym poziomie do dzieci. Cały czas węszyłam więc, że nastąpią: prześladowania rasowe/bezrobocie/śmierć rodziny "Dżuma" style/inne koszmary. Jednak wszystko było piękne, dobre i złotobrązowe, a groza tylko w retrospekcjach.

Czytaj post
Stanisław Sławiński, buforowanie, Instytut Wydawniczy PAX

BUFOROWANIE - Stanisław Sławiński, "Dojrzewać do miłości".

PRZESTRZEGAM WAS, KOLEŻANKI:

"Wyobraźmy sobie teraz, że jedną z tych atrakcyjnych siedemnastolatek oglądamy 15 lat później. Załóżmy, że jest ona obecnie żoną i matką dwójki dzieci. Ma 32 lata i jak większość kobiet w naszym kraju pracuje zawodowo. W miejscu pracy, podobnie jak niegdyś w szkole, ma wielu kolegów. Ale jeżeli wobec nich będzie chciała być równie atrakcyjna i zalotna jak 15 lat temu, wtedy to samo zachowanie zakwalifikujemy zupełnie inaczej. Jej kobiecy wdzięk, uroda i umiejętność podobania się nie są już bowiem przeznaczone dla grona kolegów. Teraz walory te powinny służyć...

Czytaj post
Maciej Świerkocki, Wydawnictwo Literackie, Eleanor Catton

Eleanor Catton, "Wszystko, co lśni"

Skończyłam. Plusy: miesiąc czytania, nie mylić ze ślizganiem się wzrokiem po tekście, uczucie zanurzenia w świat przedstawiony, które rzadko mi się zdarza, odkąd skończyłam 14 lat. Elegancki język, wspaniałe opisy, nieprzewidywalna intryga, posiadam też teraz sporą wiedzę o gorączce złota w Nowej Zelandii. Fabuła precyzyjnie skonstruowana na planie zodiaku, jeżeli wierzyć recenzentom interakcje między bohaterami są zdeterminowane przez relacje ciał niebieskich. Sama nie jestem w stanie tego przeniknąć, ale wzrusza mnie taka koncepcja, bo piękne brzmi, co przekłada się tez na tytuły części...

Czytaj post
Centrala, Timof Comics, Wojciech Birek, Frederik Peeters

Frederik Peeters, "Niebieskie pigułki"

Podejście po latach - za pierwszym razem ten komiks tak bardzo mi się nie podobał, że oddałam swój egzemplarz Jackowi Świdzińskiemu, za drugim razem zrobiłabym to samo, tylko że ta kopia należy do Daniela, a on "Pigułki..." uwielbia. O ile doceniam mistrzostwo rysunku i kompozycji (a całość powstała w trzy miesiące), to po prostu nie cierpię bohaterów. Nie cierpię ich. Nic na to nie poradzę.

PS. Miałam się powytrząsać nad Postem, że brzydkie liternictwo, ale widzę, że dobrze oddaje ducha oryginału.

Czytaj post
Timof Comics, Łukasz Bogacz, Wojciech Stefaniec

Wojciech Stefaniec, Łukasz Bogacz, "NOIR"

Nie lubię krytykować komiksów, bo 1) wiem, ile się nad ich rysowaniem traci życia 2) zazwyczaj znam autorów, ale służba nie drużba. Nie podobało mi się "Noir" Stefańca i Bogacza. Za dużo wszystkiego - gadania w dymkach, monologów bohatera, kadrów na stronie i treści w kadrach. Dziwnie i niepotrzebnie zdeformowane twarze postaci - przez chwilę myślałam, że może ma to wyrażać ich wewnętrzną brzydotę, ale chyba jednak nie. No i fabuła. Ile razy można miłosny trójkąt. Ile razy można pisarza któremu życie przeplata się z fikcją i nawzajem się zasilają. Na plus: jeżeliby z kadrów zrobić plakaty,...

Czytaj post
buforowanie, Agnieszka Kościańska, Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego

BUFOROWANIE - Agnieszka Kościańska, "Płeć, przyjemność i przemoc"

I nagle sformułowanie "grupa rówieśnicza" nabiera nowych sensów:

"Jeżeli chodzi o pracy wpisujące się w nurt stricte seksuologiczny (...), to pionierem na ziemiach polskich był Stanisław Kurkiewicz, lekarz, jak sam się nazywał, "płciownik", autor książki "Z docieków nad życiem płciowym" (1905-1906). Kurkiewicz, podobnie jak inni przedstawiciele jego dyscypliny, dużo miejsca poświęcał tworzeniu nowych pojęć i czynił to w języku polskim. I tak perwersję seksualną nazywał przewrotnością płciową, a homoseksualizm "rówieśnictwem". Wydaje się, że oddziaływanie Kurkiewicza było znacznie mniejsze...

Czytaj post
Kultura Gniewu, Katarzyna Koła, Cyril Pedrosa

Cyril Pedrosa, "Trzy cienie"

Here be spoilers. Plusy: dynamiczna, lekka kreska (twórca był animatorem w studiu Disneya). Nagość - rodzina nago sypia i nago kąpie się w stawie, jest to stan zwyczajny, a nie sensacyjne "Mama ma cycki, a tata penisa, naturyści jacyś, fe". Ściskający serce przewodni motyw śmierci dziecka, przed którą żadne poświęcenie nie może uchronić, ale która nie jest końcem rodziny. Matka oddająca ojcu pozostający czas na zamknięcie relacji z synem. I stąd robię przejazd do minusów - jak na mój gust, komiks zbyt przypomina właśnie diseneyowską opowieść, w której dramatyczne momenty przeplatane są a...

Czytaj post
Suzanne Collins, Media Rodzina, Małgorzata Hesko-Kołodzińska

Suzanne Collins, "Igrzyska śmierci. Kosogłos"

Skończyłam i jestem zadowolona - wprawdzie trochę obluzowały mi się oczy od przewracania nimi i jęczenia "EEE, ale to jak Wodnikowe Wzgórze" (na szczęście autorka sama robi do tego czytelną aluzję w dalszej części powieści), "Eeee, okropności wojny i szpital, to jak sto innych powieści", "Eeee, nazywanie postaci imionami z dramatów Szekspira, eee" - przypomniałam sobie jednak, że czytam cykl dla młodzieży, która być może nie zdążyła jeszcze wciągnąć Szwejka i Paragrafu 22 i być może nigdy tego nie zrobi. I pod tym względem skomplikowanie wątków i ich głębia wyróżnia "The Hunger Games". Plus...