Czytaj post
buforowanie, Bartek Dobroch, Wydawnictwo Poznańskie, Przemysław Wilczyński

BUFOROWANIE - Bartek Dobroch, Przemysław Wilczyński, "Broad Peak. Niebo i piekło"

No więc jest sobie himalaista, nazywa się Walenty Fiut. Jak o nim pisać, by (ha ha), nie wyszło śmiesznie? (lepperycki rechot narasta w mojej piersi)

"Włoch, idący pierwszy, chowa się w obniżeniu terenu, a będący w środku Fiut "klei się" do zlodowaciałego śniegu, wbijając w podłoże czekan".

Dobra robota, Bartku Dobrochu i Przemysławie Wilczyński!

P.S. Za znalezienie tego zdania o uroczym szyku dziękuję Urszuli Wróbel. Nie wiem ile Wy macie lat, ale my z Ulą po dwanaście.

Czytaj post
Wielka Litera, Kasper Bajon

Kasper Bajon, "Klug"

Dlaczego miałam wrażenie, że „Klug” będzie kryminałem w stylu Marka Krajewskiego? Czy był tak reklamowany?

Książka Kaspra Bajona szczęśliwie przeczy mojemu przekonaniu, że każdy „młody” literat musi najpierw spektakularnie wyłożyć się na próbie przeniknięcia i opisania swoich czasów w skali 1:1. „Klug” jest opowieścią elegancką, dystyngowaną, osadzoną w XIX wieku i z jego perspektywy wymykającą się w przeszłość. Fabuły nie będę streszczać, bo jej nie ma: mistrz szachowy Jakub Klug najpierw żyje i odnosi sukcesy jako szachista, a potem nie żyje, bo został zamordowany na sposób znaczący. Ślady...

Czytaj post
Herito, Międzynarodowe Centrum Kultury

"Herito"

Nie kupuję papierowej prasy (cyfrowej zresztą też nie), dlatego z chęcią przyjęłam od Międzynarodowego Centrum Kultury nowy numer kwartalnika „Herito”, zajmującego się, zgodnie z podtytułem, dziedzictwem, kulturą i współczesnością. Jaką przyjąć metodę badawczą? Zdecydowałam, że przeczytam „Herito” od deski do deski i nie ma, że coś mnie nie interesuje. Dwieście stron, ale pismo jest dwujęzyczne, więc powiedzmy, że sto.

Wrażenie pierwsze: solidna i ładna oprawa graficzna. Pismo wygląda nowocześnie, ale nie jest przesadnie odpicowane, co zapewnia bezpieczeństwo i ciągłość poznania wydobytym z...

Czytaj post
Muza, Iwona Krynicka, foch.pl, wywiad

"Dobre opowieści się nie starzeją" - rozmowa z Iwoną Krynicką, wydawcą książek dla dzieci

Na półce mam nadal egzemplarz ukochanego „Karlssona z dachu” z dziecinnym autografem mamy - „Ewelinka Tkacz”. O ile Astrid Lindgren to absolutna klasyka i z niecierpliwością czekam, aż dorośnie do niej moja dwuletnia obecnie córka, jeszcze bardziej cieszą nowe wydania książek polskich autorów, z ilustracjami, które dzięki nowoczesnej technice druku po raz pierwszy możemy podziwiać w pełnej krasie. Wyjątkowo ciekawa jest na tym tle seria wydawnictwa Muza, przygotowana we współpracy z Muzeum Książki Dziecięcej w Warszawie. Niedawno ukazały się w niej dwa kolejne tomy: „Przygoda z...

Czytaj post
Sławomir Shuty, Korporacja Ha!art

Sławomir Shuty, "Dziewięćdziesiąte"

To moja pierwsza książka Shutego i bałam się ją czytać, czując, że kolejny hejt na polską literaturę przeleje czarę goryczy w sercach czytelników Kurzojadów i usłyszę w końcu „Napisz sobie lepiej”, a przedstawiciel wydawnictwa Ha!art przyjedzie z Krakowa ekspresem „Kościuszko”, by osobiście plunąć mi w twarz.

Ale! „Dziewięćdziesiąte” to najlepsza polska książka (żyjącego autora), jaką czytałam od czasów „Drwala” Witkowskiego. Przede wszystkim jest ŚMIESZNA. I tu pozwolę sobie przytoczyć zakulisową rozmowę, jaką odbyłam w tej kwestii z redaktorem Zgierskim:

JZ: - Ale jak to, „śmieszna”. TYLKO śmieszna?

Czytaj post
Tadeusz Boy-Żeleński

Tadeusz Boy-Żeleński, "Brązownicy"

„Brązownicy” to dla mnie książka trochę paradoksalna, pamiętam ją z liceum („Ale jak? Może pani podyktować? Prądownicy? Brązownicy? Powiedziała brązownicy, tak?”) z pogadanki pani Kozielskiej, że wprawdzie Mickiewicz wszyscy wiemy jakim był poetą, ale tutaj kochani zdradzę wam, hi hi, że Boy mówi, że wcale nie i o tym jest ta lektura, ale nieobowiązkowa, hi hi. Czyli klisza zwalczona kliszą, dzięki i cześć. Dopiero przy okazji pisania dla cd bloga felietonu o biografiach (http://blog.cdp.pl/2014/07/08/na-wlasna-odpowiedzialnosc/) postanowiłam zajrzeć do Boya i zobaczyć, na jakim tle poniewiera wieszcza.

Czytaj post
buforowanie, Kasper Bajon, Wielka Litera

BUFOROWANIE - Kasper Bajon, "Klug"

"Przez ostatnie lata życia Jakubowi Klugowi towarzyszyło na przemian poczucie pełni i przerażenia. Chwile dziecinnego entuzjazmu, nacechowane niemal maniakalnym dostrzeganiem w każdym przejawie istnienia ukrytego sensu i mnogości znaczeń, przeplatane były ciemnymi tygodniami smutku. Wszechogarniająca świadomość tego, że każdy gest, słowo, ruch na szachownicy jest w swej ostateczności nieodwracalny i niepowtarzalny, że wszystko, co się zdarza, zdarza się tylko raz i przez to na zawsze pozostaje w jakiś sposób nierealne, poza weryfikacją, słowem świadomość permanentnej utraty świata paraliżowała go".

Czytaj post
Tomasz Sidorkiewicz, Egmont, Frank Miller, Cdp.pl

Mroczny rycerz w studni podświadomości

Kiedy mówię znajomym, że piszę tekst o Batmanie, słyszę „Ekstra, to mój ulubiony superbohater!”, a w rozwinięciu „Batman to jedyny z herosów którego nie wstyd lubić kiedy jest się dorosłym”. Coś w tym jest. I w tym czymś ma z pewnością ogromny udział reżyser Christopher Nolan, który w 2006 roku dał nowe życie kinowej wersji przygód człowieka -nietoperza. Było to zadanie niełatwe – po koszmarnych filmach Joela Schumachera publiczność najchętniej wyrzuciłaby z pamięci odzianego w lateks Bruce’a Wayne’a, eksponującego jędrne sutki i pośladki, a także wszystkich jego nieudanych wrogów i...

Czytaj post
Jerzy Pilch, Wydawnictwo Literackie

Oryginalna fabuła

Serwis booklips.pl donosi, że Tygodnik Powszechy donosi o udanej operacji Jerzego Pilcha.

"Powrót do w miarę normalnego funkcjonowania Pilch uczcił, pracując nad nową powieścią. Książka ma nosić tytuł „Zuza albo czas oddalenia” i będzie to „historia starego pisarza, które się nieoczekiwanie i fatalnie zakochuje w młodziutkiej kurwie”.

Bardzo oryginalna fabuła, nie powiem.

Czytaj post
Rutu Modan, Zuzanna Solakiewicz, Kultura Gniewu

Rutu Modan, "Uczta u królowej"

Rozwlekła analiza tego komiksu nie ma sensu, bo jego siła polega na prostocie, a jednocześnie zadziwiającym koncepcie: co by się stało, gdyby bezmyślnie wypowiadane przez rodziców pouczenia i przypowiastki nagle stały się prawdą? Czy rzeczywiście nawyk jedzenia rękami zaowocuje katastrofą przy stole brytyjskiej monarchini? Czy gdyby moja córka nie szorowała zębów to dzieci nie chciałby się z nią bawić, jak codziennie obwieszczamy z mężem nad umywalką?

Z zachęt wizualnych: kreska Rutu Modan, a przede wszystkim wygląd projektowanych przez nią postaci: nikt nie jest tam zbyt piękny. Rodzice...