Czytaj post
Czytelnik, Halina Koszutska

Halina Koszutska, "Psia służba"

Jeżeli macie problem z kanalikami łzowymi, polecam lekturę tej skromnej książeczki wydanej przez Czytelnika w 1967 roku. Wchłonęłam ją w bibliotece, czekając aż córka skończy układać puzzle z 12 elementów, i płakałam przy tym obficie, kryjąc się z nieprzystojnymi objawami emocjonalnego pobudzenia między regały. Owczarki tresowane do samodzielnego szukania i transportowania rannych z zimowych pól bitew. Historia Murki, przenoszącej meldunki pod niemieckim ostrzałem w Stalingradzie, aby potem zamarznąć przy trafionym kulą snajpera dowódcy. Albo psy na polecenie trenera ufnie biegnące z...

Czytaj post
Widnokrąg, Franciszka Themerson, Stefan Themerson

Stefan Themerson, Franiszka Themerson, "Narodziny liter"

Wydana przez Widnokrąg książeczka jest przepiękna - staranność edytorska idzie tu w parze z elegancją oryginalnego projektu i potężną prostotą opowieści. Na wyklejce widnieje adnotacja: "Ta książka była wydana prawie 100 lat temu...", na ostatnich stronach dawnemu adresowi korespondencyjnemu Themersonów towarzyszy aktualny, kierujący czytelników do londyńskiego archiwum autorów. W ten sposób "Narodziny liter" stają się czymś więcej niż designerskim reprintem - są jednocześnie dziełem Themersonów i pamięcią o nim.

Tradycyjnie polecam na prezent inteligentny i niebanalny, a jeszcze bardziej - na prezent dla siebie.

Czytaj post
Wydawnictwo Krytyki Politycznej, Soren Gauger

Soren Gauger, "Nie to / nie tamto"

W „Nie to/nie tamto” nie podoba mi się jedna rzecz: polityka wydawnictwa, które uparcie próbuje zasugerować mi, że Soren Gauger, tłumacz NASZEJ literatury na język angielski, napisał swoją powieść po polsku (daruję wam semantyczną analizę opisu z tyłu okładki, ale wiem, co mówię). Niby nie ma to większego znaczenia, ale byłoby gospodarskie, nacjonalistyczne uniesienie duszy: „Ho, ho, nasz język atrakcyjny dla literata, tworzy się w nim doskonale”. Tymczasem Gauger w Dwutygodniku (http://bit.ly/1v5ElIU) mówi otwarcie, że napisał po angielsku, próbował przełożyć, ale wysiadł i skisł, więc...

Czytaj post
W.A.B, Małgorzata Glasenapp, Charles Fernyhough, foch.pl

Lustereczko, powiedz przecie - czy dobrze rozumiem swe dziecię?

ARTYKUŁ UKAZAŁ SIĘ W SERWISIE FOCH.PL

Ostatnio ze zgrozą przedstawiałam książkę o wychowaniu dzieci w latach 60., dziś podzielę się bardziej optymistyczną publikacją, w której nikt nie straszy młodocianych diabłami i nie wlepia obowiązkowych dla dobrego rozwoju klapsów.

Generalnie praca i wychowane córki zajmują mi tyle czasu, że zostaje go niewiele na lektury poświęcone rodzicielskim sztuczkom (za to sporo na inne). Ale i tak mam swoje preferencje i nie lubię narracji opartych na przekonaniu, że życie powinno kręcić się wokół dziecka i że zabezpieczenie jego każdej potrzeby jest w każdej...

Czytaj post
Prószyński i S-ka, Aleksandra Wierucka, S. D. Schindler, Ursula K. Le Guin

Ursula K. Le Guin, "Kotolotki"

Czy wiedzieliście, że Ursula K. Le Guin (nie za dużo tego dobrego?) pisała książki dla dzieci? Ja nie wiedziałam – ale nie czytałam też żadnej jej książki dla dorosłych, więc. Oto kotolotki – skrzydlate dzieci zwykłej, miejskiej kocicy. Oto sympatyczna, lecz trochę dziwna opowieść o nich z ładnymi ilustracjami, które sobie zeskanowałam i mam na tapecie w każdym możliwym nośniku. Dlaczego dziwna, zapytacie. Bo kotolotki opuszczają miasto – obdarzone możliwością szybowania w powietrzu mogą sobie pozwolić na los inny niż standardowy – tylko po to, żeby wdać się w wojnę z ptakami, a następnie...

Czytaj post
Michał Alenowicz, Wiatr od morza, Matthew Kneale, Krzysztof Filip Rudolf

Matthew Kneale, "Anglicy na pokładzie"

ardzo chciałam tę powieść przeczytać i bardzo ucieszyłam się, kiedy wydawnictwo Wiatr od Morza dostarczyło ją w kartonowym pudełeczku, w dodatku z biegnącym przez grzbiet książki napisem „egzemplarz recenzencki”. Jak to się ładnie komponowało w tramwajach, patrzcie, ludu stolicy, jadę do pracy pracując! Czytam, by recenzować! Tak, jestem dziecinna, narcystyczna i lubię takie drobiazgi.

Książka. Znakomicie się wchłania. Jest zabawna w angielski, pickwickowski sposób, przerysowując większość bohaterów i ich motywacje autor uwypukla tragiczny los postaci, które muszą żyć według wizji świata...

Czytaj post
Muza, Patrycja Woy-Wojciechowska, Paja Rasińska, Krytykapolityczna.pl

CHIHUAHUA W TOREBCE, KUNDLI BRAK

ARTYKUŁ OPUBLIKOWANY W SERWISIE KRYTYKAPOLITYCZNA.PL

Jeżeli książka ma w tytule słowo „mama” lub „tata”, możecie być pewni, że się nią zainteresuję, spuszczając ze smyczy wiernego Dżendera.

Książka Patrycji Woy-Wojciechowskiej A moja mama ma w torebce psa jest reklamowana na tylnej okładce jako „wspaniała opowieść”, wzbogacona o kreatywne zadania, które dziewczynki mogą wykonywać wspólnie z przyjaciółkami, „umacniając więzi”. Pod tym kątem postanowiłam ją więc przeczytać, sprawdzając, ile cukru będzie w cukrze.

Po drodze warto wspomnieć o warstwie graficznej – lubię publikacje, w których...

Czytaj post
Cdp.pl, Warmia Oficyna Wydawnicza, Zbigniew Nienacki

PAN SAMOCHODZIK I TAJEMNICE ALKOWY, CZYLI NIENACKI DLA DOROSŁYCH

Są autorzy z młodości, których lepiej nie poznawać bliżej. O ile po ostatnim dochodzeniu znudziłam się serią Tomków…, ale nabrałam szacunku do pracowitego Alfreda Szklarskiego, to eksplorowanie twórczości Zbigniewa Nienackiego, autora przygód Pana Samochodzika, wzbudziło pewną trwogę. Ale po kolei…

 

Książki o Panu Samochodziku czytałam oczywiście jako dziecko. W czasach przed komputeryzacją  bibliotek prawdziwym wyzwaniem było namierzenie i przestudiowanie całej serii – mam na myśli kanon, czyli książki, które napisał Nienacki – od Pozwolenia na przywóz lwa (1961) do Pana Samochodzika i...

Czytaj post
PWN, Teresa Tomczyńska, Mikey Walsh

Mikey Walsh, "Cygański chłopiec. Byłem obcy wśród swoich"

Lekko problematyczna książka: bo jak z czystym sumieniem powiedzieć „wchłonęłam w kilka godzin wspomnienia chłopca bitego do nieprzytomności przez ojca i gwałconego przez wuja, po czym natychmiast o nich zapomniałam”? Ale tak było. Czyta się to świetnie, pornografia nędzy w pełnej krasie, okrzyki „O nie, niech mu ktoś pomoże”, „Czemu matka nie zabierze dzieci i nie odejdzie” oraz „Gdzie jest opieka społeczna” gwarantowane co minutę. Dobre opracowanie merytoryczne, przypisy przygotowane przez konsultanta naukowego rzetelnie objaśniają kulturę romską/cygańską z uwzględnieniem jej brytyjskiej...