Czytaj post
Jadwiga Jędryas, Dwie Siostry, Agnieszka Skopińska, Sylvia Plath

Sylvia Plath, "Garnitur na każdą okazję"

Sylvia Plath dzieciom wydana przez Dwie Siostry (tłumaczenie Jadwiga Jędryas, ilustracje Agnieszka Skopińska). Co mogło pójść źle? Wszystko. To jedna z tych książek, które kartkuje się ze wstrętem, żeby na koniec powiedzieć: "Sama narysowałabym to lepiej", nawet, jeżeli ostatni kontakt z kredkami miało się w późnej podstawówce. Niby-dziecięca kreska, grubo kładziona farba, brązowo-musztardowe kolory i wysoka frekwencja powykrzywianych psich sylwetek sprawiają, że "Garnitur na każdą okazję" już zawsze będzie kojarzył mi się z biegunką. Nie pomagają liczne udziwnienia - fragmentaryczne...

Czytaj post
Małgorzata Halber, Znak

Małgorzata Halber, "Najgorszy człowiek na świecie"

Nie chcę bawić się w dobrego i złego policjanta w kontekście recenzji red. Zgierskiego z „Dwutygodnika” (http://bit.ly/1BWyF1u). Planowałam przeczytać „Najgorszego człowieka na świecie” prywatnie, nie mnożyć kurzojadowych bytów, napisać parę słów o Sewerynie Szmaglewskiej czy Halinie Rudnickiej, a Małgorzatę Halber zostawić już na pastwę innych. Problem w tym, że w intymnym trybie „sobota, łóżko, domowy popcorn, mąż na koncercie, zobaczmy co się tam wypisuje, cała pościel w szczotce powieści oraz okruchach” wsiąkłam bez reszty w lekturę i uważam, że wypada o tym napisać.

Takie wykluczające...

Czytaj post
Wydawnictwo Literackie, Anna Janko, Krytykapolityczna.pl

DYM Z PŁONĄCEJ STODOŁY ZASŁONIŁ POLSKĄ KRZYWDĘ: OTO REFREN „MAŁEJ ZAGŁADY

ARTYKUŁ UKAZAŁ SIĘ W SERWISIE KRYTYKAPOLITYCZNA.PL

Mała Zagłada to książka, którą niełatwo zrecenzować. Intymna, a jednocześnie zabierająca głos w historycznej, wielowątkowej debacie. Osobista, ale starająca się obiektywnie diagnozować wojenną rzeczywistość i kwestie zbiorowej pamięci.

1 czerwca 1943 roku wieś Sochy na Zamojszczyźnie przestała istnieć. O świcie Niemcy rozstrzelali mieszkańców, samoloty bombardujące budynki dokończyły zniszczenia, będącego karą za pomoc polskim partyzantom. Zidentyfikowano ciała 185 osób, w tym blisko setki kobiet i dzieci. Wśród ofiar znaleźli się Józefa i...

Czytaj post
Jan Kraśko, Świat Książki, Tomasz More, Franciszek Bacon, Wiktor Kornatowski, Paxc, Ignacy Krasicki, William Shakespeare, Stanisław Barańczak, Piotr Kamiński, Danil Defoe, Johann Rudolf Wyss, Jonathan Swift, Maciej Słomczyński, Robert Louis Stevenson, Michał Filipczuk, Wacław Niepokólczycki, William Golding, J. G. Ballard, Bożenna Stokłosa, Alex Garland, Cdp.pl, H. G. Wells

A TY MNIE NA WYSPY SZCZĘŚLIWE ZAWIEŹ… ALBO LEPIEJ NIE

Jeżeli czytacie książkę, której bohaterowie trafiają na wyspę, nie spodziewajcie się, że spotka ich tam coś przyjemnego.

O ile zimą marzenia o ucieczce na tropikalną i możliwie bezludną plażę należą do mojego codziennego repertuaru rojeń tramwajowych, to literatura uczy, że lepiej siedzieć na własnej, swojskiej ziemi i pielęgnować ogródek. Dla pisarzy wyspa od wieków stanowi bardzo pojemną i pożyteczną figurę, na której przykładzie można łatwo pokazać relacje oparte na schemacie my-oni czy stosunek kultury dominującej do kultury peryferii. Przedstawienia zasadniczo rozpadają się na dwie...

Czytaj post
Lars Saabye Christensen, Iwona Zimnicka, buforowanie, Wydawnictwo Literackie

BUFOROWANIE - Lars Saabye Christensen, "Odpływ"

Lubicie Hermana Melville'a?

"Otworzyłem więc Moby Dicka i zacząłem czytać. Ta książka naprawdę, jak już mówiłem, z każdą przerzuconą stroną stawała się coraz grubsza. Każde zdanie było niczym przeszkoda, na którą musiałem się wspinać, w dodatku coraz wyższa. A kiedy się już przedostałem na drugą stronę, to musiałem zawracać, żeby sprawdzić, czy wszystko ze sobą wziąłem. Tak to się toczyło, to znaczy w ogóle się nie toczyło. Toczyło, ale w drugą stronę. W tył. Zacząłem czytać do tyłu i stawałem na "Imię moje: Izmael" za każdym razem, kiedy usiłowałem przejść dalej. A miało być jeszcze gorzej,...

Czytaj post
Widnokrąg, Franciszka Themerson, Stefan Themerson

Stefan Themerson, Franciszka Themerson, "Poczta"

Donoszę, że czysta radość wyjmowania z koperty kolejnej reedycji Themersonów (a raczej ich książki, aż tak dobrze to nie ma) nastąpiła w zeszły czwartek. Skoro zachwycałam się niedawno „Narodzinami liter”, jak mam wyrazić uczucie, które żywię do „Poczty”? Jak stopniować fascynację czystą kreską, minimalistyczną paletą barw, elegancją tandemu rysunków i tekstu? Może po prostu wytatuuję sobie na plecach kilka ilustracji, najchętniej rozkładówkę architektoniczną (http://bit.ly/1zkVa1J), by w ten sposób być w ciągłym kontakcie z arcydziełem?  Tradycyjne ukłony dla wydawnictwa Widnokrąg....

Czytaj post
Jacek Ambrożewski, Zosia Frankowska, Papierówka

Jacek Ambrożewski, Zosia Frankowska, "Szkice z przyszłości"

Jestem szczerze zakłopotana, gdyż nie wiem, co o tej książce napisać. Są w niej ilustracje i kilka linijek tekstu. Nie jest to wszystko razem szczególnie spójne. Znane narracje o przyszłości nie są tu przywołane. Nowe – nie zauważono, nie wyłaniają się. Nie wiem, co w realnym świecie mogłoby mnie skłonić do nabycia tej publikacji. Chyba, że żyłabym w roku 2300 i pragnęłabym sprawdzić, jak moi przodkowie wyobrażali sobie przyszłość. Acha, ilustracje, acha, kilka linijek tekstu. Nie jest to wszystko razem szczególnie spójne.  Nisza nisz. P.S. Nie należy jednak odczytywać tej eee, recenzji, w duchu „po co się takie coś wydaje”.

Czytaj post
foch.pl, Janusz Stanny

"Wojna w oczach dziecka" - wstrząsające rysunki z 1946 roku

ARTYKUŁ UKAZAŁ SIĘ W SERWISIE FOCH.PL

Kilka plam koloru, nieporadna, dziecięca kreska, sztywne sylwetki ludzi o kartoflowatych twarzach. To kilkadziesiąt rysunków, które powstały w 1946 na zamówienie Ministerstwa Oświaty. Od patrzenia włos się jeży na karku. Oto "Wojna w oczach dziecka".

Tak się kończy szperanie po bibliotekach dziecięcych. Wszyscy mnie już znają i kiedy przychodzę, to pani ciągnie mnie na zaplecze i pyta konspiracyjnym szeptem „A to pani zna? Czy pani to widziała?”. Czasem są to rzeczy urocze, jak komiks Mieczysława Piotrowskiego „Szare uszko”, jednak tym razem spojrzenie na...

Czytaj post
Albatros, Aldona Możdżyńska, Ian McEwan

Ian McEwan, "Ukojenie"

Badania McEwana ciąg dalszy. Po „Pokucie”, która pojawiałaby się we wszelkich moich prywatnych rankingach, gdyby nie ostatni rozdział (KMWTW), tym razem twórczość wczesna i krótka. „The comfort of strangers” to dobra książka, ale ja takich nie lubię (mówię to prawie dwa miesiące po zakończeniu lektury). Zbyt wypracowana, zbyt wyważona, zbyt skonstruowana, zbyt udziwniona w całej swojej podstępnej prostocie. Ciekawy opis związku dojrzałych ludzi, dla których miłość niekoniecznie oznacza nieustanną bliskość, wątki feministyczne, przemoc w rodzinie, obraz kaca tak realistyczny, że zwinęłam się...