Czytaj post
Czarne, Stanisław Bereś

Stanisław Bereś, "Gajcy. W pierścieniu śmierci"

Rozochocony biografią Tołstoja wrzuciłem “Pisma zebrane” tom kolejny Żeromskiego na dno plecaczka i drugą połowę urlopu postanowiłem spędzić w towarzystwie Stanisława Beresia i “Gajcego”. Dzięki temu, że książka ta okazała się pretensjonalnym wykładem rodem sprzed przynajmniej dwudziestu lat pozdrawiam was jednak znad Żeromskiego. Czemu pretensjonalnym? Pozwolicie, że cytatami go:

“Nawet na zdjęciu wykonanym po obudzeniu w łóżku, w piżamie, wygląda [Gajcy] czysto i świeżo.”

Wstrząsający jest ten naiwny opis fotografii, która faktycznie pokazuje doczyszczonego poetę. Bereś najwyraźniej nie ma instagrama.

Czytaj post
Julian Barnes, Jan Kabat, buforowanie, Świat Książki

BUFOROWANIE - Julian Barnes, "Coś do oclenia"

Jest czymś zachwycającym, że dobrze ustosunkowany paryżanin mógł, w ciągu zaledwie piętnastu lat, obejrzeć "Panny z Awinionu", na którym to obrazie nie wyschła jeszcze farba, udać się na premierę "Święta wiosny" i kupić pierwsze wydanie "Ulissesa", i wszystko to bez potrzeby korzystania z metra, a co dopiero parowca.

Czytaj post
Marginesy, Jerzy Czech, Pawieł Basiński

Pawieł Basiński, "Lew Tołstoj. Ucieczka z raju"

“Gubernator nie miał żadnego doświadczenia w organizowaniu zgonów pisarzy światowej sławy na przypadkowych stacjach kolejowych.”

Cytat idealnie oddaje sposób, w jaki Paweł Basiński stworzył jedną z najbardziej zaskakujących opowieści biograficznych, jakie miałem przyjemność czytać. “Lew Tołstoj. Ucieczka z raju” (tłum. Jerzy Czech) to opowieść o ostatnich tygodniach życia twórcy “Anny Kareniny”. Napisana z wisielczym humorem, zaangażowaniem (Basiński wiele razy wtrąca od siebie, że tak ‘po ludzku’ to trudno zrozumieć motywacje ludzi mieszkających w Jasnej Polanie, siedzibie Tołstojów) i...

Czytaj post
Instytut Wydawniczy PAX, Anna Steć

Anna Steć, "Pamiętnik pokojówki z 'Europejskiego'"

Dość niesamowita książka i dwadzieścia lat na galerach dla tego, kto dał jej ten głupi tytuł. Pozyskując ją z bibliotecznej wystawki spodziewałam się wspomnień z barwnego dwudziestolecia, tymczasem Anna Steć jako pokojówka nie funkcjonuje w tych wspomnieniach wcale – ponieważ ich akcja zaczyna się 31 sierpnia 1944 i trzydziestoośmioletnia autorka wraz z siostrą i sąsiadkami zostaje szybko wygarnięta przez Niemców z mieszkania na Powiślu i przez Pruszków przetransportowana w głąb Rzeszy w celu wykonywania rozmaitych prac na rzecz przemysłu wojennego. I o tym właśnie pisze, a nie o...

Czytaj post
Akapit Press, Małgorzata Musierowicz, buforowanie

BUFOROWANIE - Małgorzata Musierowicz, "Kwiat kalafiora"

BUFORUJĘ "Kwiat kalafiora" na czwartkowe spotkanie dyskusyjnego klubu książkowego Sylwii Chutnik. Jest to lektura porażająca, z której zdam wam oczywiście dokładniejszą relację, ale czy wiecie, że Borejkowie mają non stop włączony telewizor, żywią się smażonymi ziemniakami, a tata-sympatyczny-Ignac, nie dość, że pali, to jeszcze mówi tak do pięcioletniej córki:

"Patrycjo, pieniądze cuchną, wierz mi na słowo, jakkolwiek w języku łacińskim istnieje twierdzenie wręcz odwrotne. Nigdy więcej, córko, nie dotykaj mojego portfela, bo możesz nagle znaleźć ślady okrutnych razów na swych pośladkach".

I...

Czytaj post
Marginesy, Krytykapolityczna.pl, Krzysztof A. Zajas, wywiad

OŚWIĘCIM? JAK MOŻNA TAM ŻYĆ? Wywiad z Krzysztofem Zajasem

WYWIAD UKAZAL SIĘ W SERWISIE KRYTYKAPOLITYCZNA.PL

Olga Wróbel: Oszpicyn otwiera dedykacja: „Mojej nieżyjącej Mamie, Helenie Zajas z domu Czernek, oraz Henrykowi Schönkerowi – dwojgu oświęcimianom, którzy nigdy się nie spotkali, a powinni byli. Ta powieść jest w jakimś sensie ich niemożliwą rozmową”. Kim jest Henryk Schönker?

Krzysztof Zajas: To potomek jednej z najważniejszych żydowskich rodzin w Oświęcimiu, przedwojennym, a także powojennym. Historia Schönkerów jest bardzo ciekawa, bo oni przeżyli – ojciec, matka i dwójka dzieci. Po wojnie wrócili do Oświęcimia, jako jedni z bardzo...

Czytaj post
Dwie Siostry, Aleksandra Cieślak

Aleksandra Cieślak, "Książka do zrobienia"

Już jakiś czas temu skarżyłam się na niniejszych łamach, że nie wiem, jak książek z Dwóch Sióstr dosięgnąć przez pieśnie, żeby nie było obleśnie (ha ha, co za trawestacja, już sama ze sobą nie mogę) od pochlebstw, zachwytów i miałkich prób analizy, że hm, wartościowe, że och, rozwojowe, ach, edukacyjne. Tak naprawdę to na widok takich publikacji jak „Książka do zrobienia” Aleksandry Cieślak mam ochotę rzucić życie i przez długie miesiące wykonywać wszystkie kolejne zadania projektowe, ale tak, żeby było ładnie, tak, żeby moje koślawe bazgroły nie zbezcześciły egzemplarza. Mam nadzieję, że...

Czytaj post
Znak, Maria Makuch, Jacky Fleming

Jacky Fleming, "Kłopot z kobietami"

Dzień dobry, redaktor Szot pojechał zginąć w przepaści przy użyciu snowboardu, dlatego przez bliżej nieokreślony czas (10 dni) znajdziecie na Kurzojadach tylko mnie. Bądźcie ostrzeżeni.

Dzisiaj książka idealna. Naprawdę. Nie mam się do czego przyczepić, zaczynając od samej zawartości, a kończąc na przekładzie i liternictwie Marii Makuch. Jacky Fleming narysowała i napisała przezabawnie smutną/smutnie przezabawną opowieść o emancypacji kobiet. I tutaj ręce zawisają mi miękko i bezsilnie nad klawiaturą, bo chciałabym oznajmić, że to historia pierwszej fali feminizmu, którą mamy już dobrze...

Czytaj post
Otwarte, Anna Gralak, Rupi Kaur

Rupi Kaur, "mleko i miód"

Redaktora Wróbel postanowiła publicznie ogłosić, że urlopuję się. Aktualnie przebywam zamknięty w busie racząc się rozmowami Polaków i Polek, co jest przyjemnością dość wątpliwą, ale jakieś radości oprócz lektur podczas tych 20 godzin w puszce muszę znajdować, a co sobie naczytam, to potem zrelacjonuje.

Postanowiłem uciec w poezję. Szybko wracam, bo już dawno takiego gniota nie czytałem. “mleko i miód” Rupi Kaur (tłum. Anna Gralak) ostrzega przed sobą już opisem na ostatniej stronie, ułożonym w wersy. Ale ponieważ jest to tom poezji bardzo agresywnie promowany przez wydawcę (Otwarte), to...