Czytaj post
Michał Olszewski, buforowanie, Znak

BUFOROWANIE - Michał Olszewski, "#upał"

Będzie tutaj o tej powieści jutro pewnie, ale dzisiaj już zajawiam, że choć myślałem, że to książka, która nie ma szans się udać, to się myliłem. Choć nie do końca. Cytat za to dobrałem na dzisiaj pokazujący trafnie i dobitnie o czym pisać zamierzam.

"Zamawiam kebab zawijany w cieście i wodę dla zdrowia, bo trzeba dbać o zdrowie, oraz koniecznie lodowaty napój energetyczny, dzisiejszy dzień wygląda na wyczerpujący, mam więc do tego prawo.

(...) Tu również roi się od tematów, w tej chłodnej mimo upału jaskini, prowadzonej przez przybyszów z egzotycznej Turcji. Mogę sypać nimi jak z rękawa,...

Czytaj post
TAKO, Taro Miura, Karolina Radomska-Nishii

Taro Miura, "Pojazdy CO2. Mały przewodnik"

Coś nie mam w tym tygodniu szczęścia do książek dla dzieci. “Pojazdy CO2. Mały przewodnik” autorstwa Taro Miury to rzecz nudna i bez polotu.

W “Pojazdach…” znajdziecie dwie strony wstępu o tym czym jest dwutlenek węgla, a następnie ilustracje różnych środków transportu (bryczka, helikopter, samochód osobowy itd) z podaniem ile emitują gramów dwutlenku węgla. Ta przydługa wyliczanka kończy się matematyką, czyli planszą “porównajmy emisję CO2 przypadającą na jedną osobę”. Dwie strony o rachunkach i tekst od autora. Koniec.

Nie przyczepię się zbytnio do rysunków - przewidywalny standard światowy...

Czytaj post
Katarzyna Dworaczyk, Dazajn Dizajn

Katarzyna Dworaczyk, "Wszystko, co jest teraz, zaczęło się tam"

Moje najnowsze odkrycie – chociaż słowo „odkrycie” jest może nieco na wyrost, bo dostałam ten egzemplarz od autorki, z którą miałam przyjemność zasiadać na jednej kanapie podczas ubiegłoczwartkowego panelu o komiksie feministycznym w poznańskim Psie Andaluzyjskim.

„Wszystko, co jest teraz, zaczęło się tam” to, jak głosi podtytuł, ilustrowana książka pamiętania siebie. Pomysł na nią jest genialnie nieskomplikowany: po lewej prosta, wyraźna grafika, po prawej kilkuzdaniowa maksymalnie anegdota. Na dole strony, obok numeru – wiek bohaterki, odpowiadający danemu przeżyciu.

Pozwólcie, że posłużę...

Czytaj post
Hokus-Pokus, Agnieszka Wolny Hamkało, Ilona Bałut

Agnieszka Wolny Hamkało. Ilona Bałut, "Nikt nas nie upomni"

Z pewnością sporo jest dzieci mrocznych, które nie lubią jaskrawych kolorów, źle reagują na animacyjną popelinę, na które dorośli spoglądają ze strachem pomieszanym ze specyficznym zrozumieniem smutku duszy małego człowieka.

Niestety, piszący te słowa w wieku dziecięcym nad rodzinę Addamsów przekładał rodzinę Bundych, i mimo nieprzystosowania do społeczeństwa małych dzieci, lubił filmy pogodne i bajki radosne, zatem bardzo mu ciężko odnieść się własnym doświadczeniem do książki Agnieszki Wolny-Hamkało i Ilony Błaut, “Nikt nas nie upomni”, bo to książka - przynajmniej zdaniem autorki -...

Czytaj post
Mateusz Borowski, Znak, E.O. Chirovici

E.O. Chirovici, "Księga luster"

Możecie oczywiście zastanawiać się, po co czytam takie rzeczy: otóż przyjmijmy, że cierpię za miliony. Jestem pewna, że za chwilę (premiera 15 marca) wydawnictwo ogłosi, że to najlepszy kryminał miesiąca/roku/dekady, a prawa sprzedano do dwudziestu (tysięcy) krajów. Wspomnijcie wtedy moje słowa, a brzmią one: „O nie, nie, nie”.

Nie dość, że jest to historia, o której zapomina się natychmiast po odłożeniu umiarkowanie wciągającej książki, to w dodatku w bezczelny wręcz sposób nie realizuje ona swojego potencjału. Jednym z bohaterów jest psycholog specjalizujący się w zagadnieniach związanych...

Czytaj post
W.A.B, Tom Reiss, Dorota Kozińska

Tom Reiss, "Orientalista"

Są książki, do których podchodzisz ze sceptycyzmem, zaczynasz lekturę i jest 'wow', dochodzisz do połowy i ciśnienie z lektury schodzi a ty przez rok próbujesz dobrnąć szczęśliwie do końca. Miałem wczoraj gorszy wieczór i dokończyłem po prawie pół roku odstawienia "Orientalistę" Toma Reissa.

Tajemniczy, na poły legendarny Essad Bey to żydowski konwertyta, pisarz i podróżnik, którego przygody mogłyby stać się kanwą serialu ciągnącego się wiele sezonów. To, co początkowo było niesamowicie wciągającą lekturą, obiecującą poznanie egzotycznych światów i spojrzenie na historię Europy z nowej...

Czytaj post
Zofia Stanisławska, Paulo Coelho, Drzewo Babel

Paulo Coelho, "Szpieg"

Nie oparłam się mailowi od biura prasowego lubimyczytać.pl – obiecali małą niespodziankę, chciałam małą niespodziankę i mam za swoje. Coelho i plastikowa paszcza, w jednej kopercie. Ostatni raz dostałam tak znakomicie sprofilowany prezent od działu promocji w styczniu 2016, kiedy to w ramach zachęty do przeczytania „Porąb i spal” kurier przyniósł mi z kwaśną miną pięciokilogramowe polano.

Pomyślałam, że może nawet wchłonę „Szpiega” dla igrzysk i chleba, od czasów „Nad brzegiem rzeki Piedry” nie próbowałam mierzyć się z Coelho. Na razie wiem, że książka zaczyna się na stronie 15, wcześniej są...

Czytaj post
Znak, Magdalena Kostyszyn

Magdalena Kostyszyn, "Ch***owa Pani Domu"

Zaczynam się martwić o siebie. Wraca człowiek sterany do domu i zamiast umyć gary, zamieść podłogę (a raczej ją odgruzować) i poskładać stertę ciuchów, sięga po książkę, która deklaruje, że przekona go, iż stan, który osiągnęło jego mieszkanko, jest akceptowalny i nawet całkiem zadowalający. W założeniu zgadzam się w 100 procentach ze sformułowaniem, że jestem”ch**** panem domu” i nie ukrywam, że sprzątanie i gotowanie to pasje, których nie podzielam. Na tzw. “święta” dostałem od bliskich mi osób patelnię, “bo przecież nie masz”. Od 24 grudnia mam patelnię. Nadal w stanie deweloperskim.

Z...

Czytaj post
Zofia Posmysz, Michał Wójcik, Znak, buforowanie

BUFOROWANIE - Zofia Posmysz, Michał Wójcik "Królestwo za mgłą"

"- Ależ w Birkenau było też sporo momentów śmiesznych (...). Była taka esesmanka, lubiąca rewidować więźniów wchodzących na teren obozu. Ona była nawet ładna. Więźniowie wracali wieczorem z pracy, zatrzymywała ich przy bramie. I jakiś wesołek z komanda elektryków, jakiś "stary numer", przewidując, że ona zacznie ich obmacywać, przeciął sobie kieszeń w spodniach. Tak, że gdy włożyła mu rękę do kieszeni, jej dłoń zsunęła się niżej. On stał na baczność, ledwie powstrzymujac śmiech, całe komando również. Esesmanka dała mu w twarz (...).

- Mógł przypłacić życiem taki żarcik.

- Mógł. Zaryzykował. Ja nie ryzykowałam."

Czytaj post
Wydawnictwo Literackie, Richard Flanagan, Robert Sudół

Richard Flanagan, "Klaśnięcie jednej dłoni"

Dzięki “Ścieżkom północy” Richard Flanagan triumfalnie wrócił do łask wydawców w Polsce, ukazała się ponownie - dość przeciętna moim zdaniem - “Księga ryb Williama Goulda" oraz do tej pory nieznane - "Pragnienie" i “Klaśnięcie jednej dłoni”, o którym dzisiaj kilka słów.

Świat nie jest sprawiedliwym miejscem, to wiemy od dawna, a na przykładzie Flanagana możemy się o tym przekonać po raz kolejny. Otóż przez los obdarowany został on biografią, która z pewnością ułatwia mu tworzenie opowieści barwnych, wręcz awanturniczych, a jednocześnie głębokich z rozbudowanym i realistycznym tłem...