Czytaj post
Anka Grupińska, Austeria

Anka Grupińska, "Najtrudniej jest spotkać Lilit"

Folia na okładce utrudnia identyfikację tytułu - "Najtrudniej spotkać Lilit", Anka Grupińska, książka o świecie izraelskich chasydów i rozmowy z ich żonami. Świetnie skonstruowana pod względem tematów i ich proporcji, poruszająca w pytaniach o ucieczkę od wolności i siebie. Żałuję tylko, że od publikacji minęło ponad 15 lat i teraz wiele mozołu będzie mnie kosztowało sprawdzenie, jak rozwinęły się prognozy polityczno-socjologiczne autorki. Accio google!

Czytaj post
buforowanie, Anka Grupińska, Austeria

BUFOROWANIE - Anka Grupińska, "Najtrudniej jest spotkać Lilit . Opowieści chasydzkich kobiet."

" - Wielu uważa, że miłość to umiejętność dawania, a dawać można każdemu, więc właściwie każdego można pokochać - mówi Rywke. (...) I choć to naprawdę trudne, ja bardzo wierzę w swatanie. Ono daje prawie stuprocentowe zabezpieczenie: najpierw sprawdza kandydata gruntownie, a potem daje miejsce uczuciu. Niereligijni najpierw się zakochują, a potem okazuje się, że wybrany ma poważny feler".

Czytaj post
Taurus Media, Tony Sandoval, Magdalena Kurzyna

Tony Sandoval, "Trup i sofa"

Komiks. Historia przeciętna (jej target oceniam na 13-14 lat), w okrutny sposób przypomina marzenie o nudnych wakacjach w domu - a tu nagle do mieszkania obok wprowadza się ktoś wspaniały, wybiera sobie Was i się zakochujecie, a nawet jeszcze uprawiacie seks. Zdarzyło Wam się to kiedyś? No właśnie.  Tym niemniej, ładnie narysowane i piękne kolory.

Czytaj post
W.A.B, Kate Summerscale, Maria Jaszczurowska

Kate Summerscale, "Podejrzenia pana Whichera. Morderstwo w domu na Road Hill"

Dobra książka dokumentalna (?) o dwuznacznym statusie detektywa w wiktoriańskiej Anglii. Plus morderstwo dziecka. Plus moja nowa pasja - jak najmniej/najbardziej zniszczyć okładkę, naklejając kod kreskowy. W sumie powinnam na fali przeczytać "Stulecie detektywów", ale skoro od pięciu lat stoi na półce, to nie będę przeszkadzać.

Czytaj post
Paulina Braiter, Neil Gaiman, Mag

Neil Gaiman, "Ocean na końcu drogi"

Doceniam, że rozpięte sprytnie między Narnią a Wielką Boginią i w dodatku tłumaczy, czym jest mit, ale ilość fetyszystycznych opisów jedzenia, roślin i wnętrz - nieznośna (duże ilości "werbalnej chałwy"). Dostrzegam też kątem oka połajankę, że pieniądze szczęścia nie dają i lepiej mieszkać na wsi, pracując fizycznie na prosty swój byt.

Czytaj post
Lise Eliot, Krzysztof Puławski, Media Rodzina

Lise Eliot, "Różowy mózg, niebieski mózg"

Trochę monotonne (370 stron), ale zawsze warte wprasowania ludziom w głowę - "Skłonności dzieci z pewnością wynikają z ich wrodzonych preferencji, ale ich rozwój bierze się już z czynników społecznych." W Polsce powinno się rozdawać na porodówce, a potem przepytywać z treści przy wizytach kontrolnych. 

Czytaj post
Bożena Siuda, Felicitas D. Goodman, Fenomen

Felicitas D. Goodman, "Egzorcyzmy Anneliese Michel. Opętanie w Klingenberg w świetle nauki"

Porażający obraz świata tuż obok nas (i nie chodzi mi o świat nadprzyrodzony, a to, co się dzieje w głowach ludzi), potem fantastyczne (serio) 50 stron o tym, dlaczego egzorcyzm może działać z punktu widzenia psychiatrii transkulturowej (i dlaczego demony nie mogą zadawać pytań - w świetle fonetyki i fizjologii). Efekt psuje wstęp Aleksandra Posackiego, który wprawdzie delikatnie autorkę klepie po głowie, ale wie lepiej i przypomina, że szatan jest prawdziwą OSOBĄ, a to wszystko działo się naprawdę-naprawdę.

Czytaj post
buforowanie, Bożena Siuda, Felicitas D. Goodman, Fenomen

BUFOROWANIE - Felicitas D. Goodman, "Egzorcyzmy Anneliese Michel. Opętanie w Klingenberg w świetle nauki"

"Egzorcysta A. Rodewyk także w rozmowie ze złymi duchami otrzymał od nich informację, iż moment śmierci jest bardzo ważny dla zbawienia wiecznego. Interesujące są uwagi Lucyfera o sakramencie św. Ostatniego Namaszczenia". Powiedział m.in.: Od chwili wezwania kapłana do umierającego aż do chwili jego wkroczenia, nasza walka jest tak gwałtowna, że gdybyśmy walczyli z nim jawnie, musiałby niechybnie zginąć. Lecz gdy tylko wy przychodzicie, czujemy się tak, jakbyśmy podobnie jak rój much zostali wytłuczeni przy użyciu ręcznika."

Interesujące, Lucyferze, doprawdy.