Norman Mailer

Norman Mailer - uwagi na marginesie

Na marginesie absurdalnej dyskusji o „Latach powyżej zera”, którą panowie od literatury odbyli sobie w Krakowie (http://krytykapolityczna.pl/…/sad-nad-ksiazk-tymczasem-w-kr…), zaczęłyśmy się z koleżankami zasadzać na własny program, w którym komentujemy z równą swadą książki pisane przez mężczyzn. Zaczęłam od niechcenia grzebać w googlach za Normanem Mailerem, o którym słyszałam niejedno, na początek Wikipedia, ale zupełnie wystarczyło, żebym znalazła się w stanie przedzawałowym.

"While principally known as a novelist and journalist, Mailer was not afraid to bend genres and venture outside his comfort zone" - pisze uprzejmie Wikipedia.

Czy dwukrotne wbicie noża w serce swojej żony podczas przyjęcia było właśnie takim wyjściem ze strefy komfortu czy raczej Mailer nadal się tam znajdował?

I dalej: "This incident has been a focal point for feminist critics of Mailer, who point to themes of sexual violence in his work". 
Czy trzeba być femistką, żeby krytykować człowieka, który prawie zabił kobietę na przyjęciu?

“According to his obituary in The Independent, his "relentless machismo seemed out of place in a man who was actually quite small – though perhaps that was where the aggression originated”.

Wszystko jasne. Przypakowani, wysocy faceci są naturalnymi macho. Mały Mailer trochę zaskoczył wszystkich, ale to wiedzieliśmy już z początku wpisu – lubił wychodzić ze strefy komfortu.

Interpretacje polskiej Wikipedii także nie zawodzą: „Im bardziej jego artykuły stawały się zapalczywe, tym bardziej burzliwe było jego życie emocjonalne i prywatne, zaś fascynacja alkoholem, narkotykami i przemocą miała tragiczny finał w 1960, kiedy po całonocnym przyjęciu pchnął nożem swoją żonę, Adelę Morales, która nie wniosła jednak pozwu do sądu i oddalono zarzuty. Wkrótce jednak małżeństwo się rozpadło”.

Jakaś dziwna ta Morales, mogła się z tym rozwodem nie spieszyć. A wy, czym się ostatnio fascynujecie? Bardziej przemocą czy alkoholem?

Chciałam wam wkleić zdjęcie Mailera, ale pierwsze na które trafiłam, podpisane było przez New Yorkera „towering writer with matching ego”. Nie chcę szukać dalej.

Skomentuj posta

Proszę odpowiedzieć na pytanie: Wakacyjne morze Zofii Posmysz