Siedmioróg, Egmont, Zuzanna Naczyńska, Davide Cali, Anna Laura Cantone, Anna Casalis, Marco Campanella, Eliza Piotrowska

Davide Cali, Anna Laura Cantone, „Tata na miarę”, Marco Campanella, Anna Casalis, "Mama Tupcia Chrupcia wraca do pracy”

Dzień dobry, kontrola. Dziś sprawdzimy, jak w dwóch losowo wybranych książkach z obrazkami radzą sobie stereotypy rodzicielskie. Pobrałam publikacje ukierunkowane, które mają na celu pomóc dzieciom oswoić się z pewnymi problemami: brakiem jednego z rodziców i powrotem rodzica do pracy. Nie miałam czasu sprawdzać zawartości wcześniej, córka nudziła się już w bibliotece. Kluczowe były pojawiające się w tytułach słowa „mama” i „tata”.

Na pierwszy ogień: Davide Cali i Anna Laura Cantone, „Tata na miarę”. Ładne opracowanie graficzne, symetryczna historia: najpierw bohaterka opowiada o swojej mamie, która jest najsilniejsza, najpiękniejsza i najmądrzejsza, a także świetnie radzi sobie w rozmaitych sportach. W centrum pojawia się brak taty, a zaraz potem ogłoszenie, które pomoże znaleźć idealnego kandydata. W analogicznej do początkowej wyliczance okazuje się, że ideał nie istnieje, ale można pokochać kogoś innego niż wyobrażony ojciec – cud. Nie mam zastrzeżeń, piątka.

„Mama Tupcia Chrupcia wraca do pracy” (ilustracje: M. Campanella, tekst: Anna Casalis, opowiedziała: Basia Badowska – co to znaczy „opowiedziała”? Przetłumaczyła? Dopasowała do polskich realiów?). Przykład strasznej, miękkiej reprodukcji stereotypów. Tupcio Chrupcio lubi być w domu z mamą, bo ta zawsze przerywa sprzątanie, żeby się z nim pobawić. Wiadomo, matka tylko wymiata z kątów kurz, nie daj boże żeby zajęła się czymś innym. Ale cóż, mama musi iść do pracy. Czy dlatego, że chce albo ma zawodowe ambicje albo znudziła się porządkami i inspirującymi zabawami z kilkulatkiem? Nie. Bo w domu brakuje pieniędzy, a to feler. Młody mysz trafia do przedszkola, gdzie dzieci-zwierzęta chwalą się, kim są ich mamy: pielęgniarką, nauczycielką, jedna jest dziennikarką, uf, po czym zaczynają się bawić w różne zawody. Chłopcy zostają: strażakiem, naukowcem, lekarzem, podróżnikiem. A co robi jedyna opisana dziewczynka? „Frania w pięknej różowej sukni głośno recytuje wierszyk i śpiewa”. Ach tak. Na koniec mama Tupcia wraca do domu i okazuje się, że znalazła posadę w FABRYCE CUKIERKÓW, a my otrzymujemy morał „W przedszkolu jest wesoło, a praca to nic strasznego”. Wszyscy przekonani?

I można powiedzieć „E, to tylko książka dla dzieci, czego się czepiać”, „Mama idzie do pracy, promocja kobiet na rynku zawodowym, przecież o to chodzi”. No właśnie nie do końca o to. „Tata na miarę” pokazuje, jak można opowiadać o trudnych sprawach bez wykładania kawy na ławę, a co więcej, nawet nie ocierając się o stereotypy. „Tupcio Chrupcio” grzęźnie po uszy w sporządzonym z nich sosie, ale ten sos jest tak słodki i przyjemny, że kto by się tam przejmował.

Kup książki w Gildia.pl!

Skomentuj posta

Proszę odpowiedzieć na pytanie: Wisława Szymborska literackiego Nobla dostała w roku...