YA!, Joanna Fabicka

Joanna Fabicka, "#me"

Dziś Joanna Fabicka w WAB-owskiej serii YA (czyli „ja” oraz „young adults”). „# me” to absolutnie przygnębiająca opowieść o nastoletniej Sarze – ambitna matka, dziennikarka lokalnej gazety, posyła ją do najlepszego liceum w mieście, żeby Sara nawiązała kontakt z dziećmi dobrze sytuowanych rodziców. Wiadomo, takie znajomości procentują w późniejszym życiu. Problem polega na tym, że Sara nie bardzo widzi swoje przyszłe życie w jakichkolwiek barwach, o różowych nie wspominając. Teraźniejsze też wypada nieszczególnie – ojciec odszedł lata temu, matka jest niestabilną emocjonalnie alkoholiczką, która w przerwach pomiędzy romansami i obsesyjną pracą znajduje czas głównie na krytykowanie zamkniętej w sobie Sary, przysadzistej, introwertycznej chłopczycy znajdującej ukojenie w jedzeniu. Brzmi kiepsko? To dopiero początek.

Przyznam, że czytałam tę książkę ze zgrozą i naiwną nadzieją, że pojawi się dobra wróżka, która rozwiąże problemy bohaterki, zdejmując jej z barków odpowiedzialność za niedojrzałą matkę, klepiąc po plecach i wyrażając bezwarunkową akceptację przy wskazaniu kierunków kreatywnego rozwoju. Nic takiego się nie dzieje. Z opadniętą szczęką zamknęłam „#me”, stwierdzając, że autorka nie daje swojej bohaterce zbyt wiele nadziei na przyszłość, czytelnik też nie może się łudzić, że wszystko się ułoży w którymkolwiek z wątków. Jedyną pociechą jest strona z adresami ośrodków, do których mogą zgłosić się trapione problemami rodzinnymi nastolatki.

Książka Fabickiej zostawiła mnie z nielichym dylematem: czy dobrze jest tak odzierać młodych czytelników ze złudzeń (powiedzmy sobie szczerze, że życie w tak dysfunkcyjnych rodzinach jak Sary rzadko zmienia się w bajkę). Czy nie lepiej byłoby dorzucić coś ku pokrzepieniu serc? Dobrą, wiejską babcię, która uratuje nastolatkę z opałów? Myślę o tym od miesiąca i nadal nie wiem. W każdym razie „# me” to krwista proza, od której boli żołądek. Poleca się.

Skomentuj posta

Proszę odpowiedzieć na pytanie: Jak ma na imię ojciec Izabeli Łęckiej?