Paulina Braiter, Neil Gaiman, Mag

Neil Gaiman, "Ocean na końcu drogi"

Doceniam, że rozpięte sprytnie między Narnią a Wielką Boginią i w dodatku tłumaczy, czym jest mit, ale ilość fetyszystycznych opisów jedzenia, roślin i wnętrz - nieznośna (duże ilości "werbalnej chałwy"). Dostrzegam też kątem oka połajankę, że pieniądze szczęścia nie dają i lepiej mieszkać na wsi, pracując fizycznie na prosty swój byt.

Skomentuj posta

Proszę odpowiedzieć na pytanie: Rocznik Tristana z polskiej powieści