Wydawnictwo Literackie, Ignacy Karpowicz

Ignacy Karpowicz, "Ości"

Próbowałam kiedyś Karpowicza, ale mnie zbrzydził i po 20 stronach oddałam "Niehalo" do biblioteki. Widzę jednak, że dostaje wszystkie nagrody, widzę, że stoi samotny na półce "Nowości", myślę: oboje dorośliśmy, dajmy sobie szansę.

Czytam czytam, a tam znowu dziwne problemy bardzo pierwszego świata ubrane w zdania, które chyba wypadły z powieści Vargi/Masłowskiej/Witkowskiego jako zbyt nieudane ("Stan lękowy towarzyszący pojęciom "polskość" i "patriotyzm" można leczyć za pomocą podawania węgla i mocowanie pampersów w lędźwiowych odcinkach chorego"). Na 470 stronach trafia się kilka udanych obserwacji, ale przeważa irytacja bohaterami, którzy niezbyt gdziekolwiek pracują, ale mają bezdenne mieszki złota, mieszkają w apartamentach, jadają na mieście, a jeżeli sprzątają, to tylko szkło z rozbitych na imprezie przedwojennych kieliszków albo w ramach terapii finezyjnych nerwic - nie dlatego, że jest brudno, fuj. Karpowicza pod koniec też chyba zaczyna to niepokoić, bo dwójce postaci dodaje siermiężne, deus ex machina usprawiedliwienia: Maja może pozwolić sobie na nieinformowanie męża/syna, że trzy miesiące temu wyleciała z pracy, bo ma bogatych rodziców, ogromne mieszkanie i żyje z grantu naukowego partnera (wyjaśnione w jednym zdaniu)."We współczesnej literaturze pięknej Andrzej zwracał szczególną uwagę na pewien aspekt, mianowicie kłopoty finansowe. Jeżeli bohaterowie nie cierpieli na nie, powieść Andrzejowi zwykle się nie podobała". Widzę to METAOBEJŚCIE, Karpowicz. Wcale nie czuję się udobruchana.

To tyle. Nie marnujcie czasu.

P.S. Przód okładki bardzo ładny, ale w czyjej głowie urodziły się te boczne gradienty i tylne aple?

Kup książkę w Gildia.pl!

Skomentuj posta

Proszę odpowiedzieć na pytanie: Erna Eltzner to bohaterka powieści jakiej autorki (podaj nazwisko)