Znak, Małgorzata Halber

Małgorzata Halber, "Kołonotatnik z Bohaterem"

„To jest Bohater, narysowała go Małgosia” – mówi moja trzyletnia córka, wchodząc rano do kuchni i przerzucając strony kołonatatnika w poszukiwaniu kolejnych wcieleń burego kartofla ociekającego intymnym bólem istnienia. Bohater w gwiazdki. Bohater w chińskim, słomianym kapeluszu. Bohater zębaty. O, foka.

Byłam sceptycznie nastawiona do papierowego wydania mądrości Bohatera gdy zostało ono zaanonsowane na fanpage’u autorki. Nie sądziłam, że ulotne obrazki, znakomite do szerowania i lajkowania, będą miały książkową rację bytu. Potem myślałam, że kołonotatnik będzie raczej papierniczym gadżetem - zeszytem z kilkoma szkicami Halber w rogach kartek. Tymczasem finałowy produkt to dziesiątki całostronicowych rysunków oddanych z ogromną wiernością niechlujnego oryginału – postawione w kuchni na stole wyglądają tak, jakby koleżanka przyszła na wieczorne pogawędki i nabazgrała coś znalezionym na półce flamastrem na wystającej z szuflady kopercie z rachunkiem za prąd.

Wydawnictwo Znak znalazło dla rysunków Halber znakomitą formę, czyniąc z nich coś więcej niż suplement do bestsellerowego „Najgorszego człowieka na świecie”. Kołonotatnik to pomysłowy komunikator, narzędzie do dzielenia się bon-motami dla ludzi mało radosnych. Można wyrwać bez żalu kartkę i podarować przyjaciółce, niech sobie powiesi na lodówce. Można bawić się z mężem przy śniadaniu, przerzucając strony i sycząc wesoło: „To o tobie” – „A nie, bo o tobie”. Można też zabrać kołonotatnik do biura i sporządzając na odwrocie kartek listy spraw do załatwienia dawać światu subtelne sygnały – wszyscy czasem bywamy Bohaterami.

Skomentuj posta

Proszę odpowiedzieć na pytanie: Jak miała na nazwisko Oleńka z "Potopu"?