Wydawnictwo Literackie, Hanna Pasierska, Kent Haruf

Kent Haruf, "Nasze dusze nocą"

Historia opowiedziana w powieści “Nasze dusze nocą” byłaby fantastyczną lekturą, gdyby napisał je Barnes czy Strout, w redakcji Kenta Harufa została sprowadzona do prostoty, która niewiele ma wspólnego ze szlachetnością czy literacką wirtuozerią.

Są już starsi. Mieszkają obok siebie. Znają się, lubią. Są hetero. Pochowali swoich partnerów i prowadzą spokojne, nieprzesadnie smutne ale też i niezbyt wesołe życie. Katie Moore przychodzi pewnego dnia do Louisa Watersa i proponuje mu, żeby co jakiś czas spędzili ze sobą noc. “Oboje jesteśmy sami. Zbyt długo żyliśmy w pojedynkę (...) Zastanawiam się, czy nie zgodziłbyś się dziś u mnie nocować”. “Nie chodzi mi o seks”, dodaje po chwili. To, co początkowo wydaje się być sąsiedzkim eksperymentem przeradza się w uczucie, którego oboje się boją, ale jeszcze większy strach odczuwają przed odkryciem ich tajemnicy przez innych sąsiadów czy rodzinę. A ci ich zaskoczą. Sąsiedzi raczej pozytywnie, choć będą budzić sensację, niestety syn Katie nie zrozumie jej fascynacji…

Czytając powieść przełożoną przez Hannę Pasierską miałem poczucie nadmiernej prostoty tej opowieści, oczywistości głównego motywu i dość jednak sztampowe potraktowanie wszystkich możliwych komplikacji. Miłość starych ludzi, brak akceptacji społecznej, problemy w relacji, przeszłość, która nie pozwala na radosne przeżywanie teraźniejszości. Do tego Haruf pisze przejrzyście, opierając się na naprawdę minimalistycznych opisach sytuacji i klarownych dialogach, co przywodzi na myśl konwencję popularnego romansu. To, co być może poruszy czytelników, mnie zostawiło mocno obojętnym. Z dużym dystansem czytam powieść utkaną wokół tak oczywistych opozycji na linii świata wewnętrznego i zewnętrznego, a dramat romantyczny opowiedziany jest tu zbyt łatwo, by mnie poruszyć. Ale rozumiem, że “Nasze dusze nocą” może przynieść komuś przyjemność lektury, bo jest to opowiastka krótka, sprawna i treściwa. A, że nie jest to wybitna literatura, to już inna sprawa.

Skomentuj posta

Proszę odpowiedzieć na pytanie: Jakie stopy opisała Szmaglewska?