Marginesy, Joanna Ostrowska, Krytykapolityczna.pl

KRYTYKAPOLITYCZNA.PL - Joanna Ostrowska, "UPOMINAM SIĘ O ZAPOMNIANE OFIARY NAZIZMU"

OW: Dla mnie najbardziej szokujące są fragmenty, w których cytujesz obozowe wspomnienia i pokazujesz, jak silnemu ostracyzmowi poddawano twoje bohaterki. Zofia Kossak-Szczucka i Seweryna Szmaglewska wyrażają się o przymusowych pracownicach seksualnych pogardliwie. Pojawiają się dwa tropy: stwierdzenie, że nie ma ich co żałować, bo poszły na łatwiznę, przyjmując ofertę pracy od zarządzających obozem – albo informacja, że przed wojną też zajmowały się prostytucją, więc w zasadzie są w swoim żywiole.

JO: Pamięć zbiorowa była konstruowana i betonowana po wojnie i wszyscy jej strażnicy wymagali od opowiadających, żeby przekazywali w miarę spójną jej wersję. Sprawcy w obozach z pełną świadomością i premedytacją ustawili moje bohaterki – wyciągnęli je odrobinę ze społeczności obozowej na poziomie wizualnym: miały długie włosy, cywilne ubrania, funkcjonowały w lepszym świecie – nie na wolności, ale gdzieś pomiędzy. To wzmagało nienawiść innych więźniów i więźniarek. To naturalne, ale ta nienawiść nie skończyła się wraz z wojną. Moje bohaterki stały się „dziewczynkami do bicia”.

CAŁOŚĆ NA STRONIE KRYTYKIPOLITYCZNEJ

Skomentuj posta

Proszę odpowiedzieć na pytanie: Jak miała na nazwisko Oleńka z "Potopu"?