Daniel Chmielewski, Wydawnictwo Komiksowe, Olga Tokarczuk

Daniel Chmielewski, "Ja, Nina Szubur"

Otóż mam męża, nazywa się Daniel Chmielewski, jest autorem komiksów dla dorosłych i książek dla dzieci. Po trzech latach intensywnej pracy opublikował właśnie album „Ja, Nina Szubur” na podstawie „Anny In w grobowcach świata” Olgi Tokarczuk. Wydawcą jest Wojtek Szot. Czy da się jeszcze podnieść stężenie prywaty w tym poście? Tak!

Pozowałam do tego albumu od początku aż do końca, użyczając twarzy i ciała głównej bohaterce. Daniel nie pytał czy chcę, tak jakoś wyszło, że skoro ma być silna i zdeterminowana, to weźmie sobie mój wizerunek. Przez trzy lata słyszałam regularnie pytanie, od którego chciało mi się płakać z wściekłości „Możesz mi dziś zapozować?”. Wiele sesji kończyło się awanturą i dąsami. Wiele godzin spędziłam na podłodze, słuchając coraz bardziej absurdalnych instrukcji: „Ta poduszka to jest twoja lwica i ona UMARŁA, jesteś zrozpaczona. A teraz krzycz. A teraz zwiń się w kulkę. A teraz patrzysz w przestrzeń i tu jest taki hologram, patrz na niego”. Zajmując się swoimi sprawami, słyszałam mamrotanie Daniela: „No, trochę muszę cię jednak odmłodzić, gdzie jest folder z twoimi zdjęciami ze studiów?”.

Wiele osób mówi: wspaniale, byłaś MUZĄ. Bycie muzą to ciężki kawałek chleba, dziękuję i proszę, żeby to był ostatni raz.

Chcecie więcej prywaty? Drugą bohaterką jest Inanna. Inannę zagrała moja siostra. „A teraz jesteście smutne, żegnacie się, ona dotyka twojej twarzy. SMUTNE, no już, przestańcie się wygłupiać”. Wracam do domu, co widzę na ekranie komputera? Nagie ciało Uli, schodzące do świata podziemi, albo jeszcze gorzej. I tak przez trzy lata. Do okazjonalnego pozowania łapana była też nasza córka i wizytujące koleżanki. Może to dlatego ludzie przestali nas odwiedzać. HEJ, teraz znowu możecie, Daniel na razie nie rysuje!

Przez cały czas powstawania książki konsekwentnie odmawiałam zaglądania do szkiców, czytania scenariusza i próbnych ustawień narracji. W piątek album przyjechał z drukarni, zredagowany przez Alicję Laskowską, zaprojektowany przez Alicję Kobzę. Zaczęłam go czytać i wierzcie albo nie, ale zapomniałam o tych trzech latach pozowania. Patrzę na siebie i Ulę, ale nie widzę nas, widzę historię, którą Daniel opowiada z zadziwiającą biegłością i uczuciem.

Nie będę produkowała krytycznej analizy „Niny Szubur”, to byłaby przesada. Pozostawiam to innym recenzentom i recenzentkom. Chciałabym, żebyście zwrócili po prostu uwagę na ten komiks, bo jest wyjątkowy. Piszę to jako czytelniczka, nie jako żona i twarz Niny. Oraz piersi Niny. Oraz jej nogi i reszta ciała.

Jeżeli was nie przekonałam, wpadnijcie w czwartek o 19.00 do Teatru Ochoty na spotkanie autorskie Daniela, które poprowadzą Justyna Suchecka i Natalia Szostak z Krótkiej Przerwy.

Kup książkę w Gildia.pl!

Skomentuj posta

Proszę odpowiedzieć na pytanie: Całe jej życie opisała Helena Boguszewska