Czarne, buforowanie, Włodek Goldkorn

BUFOROWANIE - Włodek Goldkorn, "Dziecko w śniegu"

“W dzień wyjazdu z Polski [mamy 1968 rok - WSZ] powiedziałem rodzicom, że chcę pójść sam na spacer. Poprosili tylko, żebym szybko wracał, bo nie możemy za żadne skarby się spóźnić na pociąg do Wiednia. Wyszedłem z mieszkania znajomych, gdzie spędziliśmy ostatnią noc w Warszawie. Kupiłem bukiet kwiatów. Złapałem taksówkę. Kazałem zawieźć się na plac, gdzie w 1948 roku z kamienia, który miał służyć do budowy pomnika Hitlera, powstał pomnik bohaterów warszawskiego getta. Wszedłem po schodkach, przeczytałem napisy po polsku i w jidysz (nie umiałem po hebrajsku) Złożyłem różnokolorowe kwiaty na czarnym granicie. Wróciłem do domu przyjaciół. Rodzice pytali, gdzie byłem. Nie chciałem odpowiadać. Uczucie, które mną powodowało, było bardzo osobiste, nie chciałem się nim dzielić, żeby nie utracić czystości. Nalegali. Przyznałem się do tego patetycznego gestu. Mama powiedziała: “Niech to będzie w imieniu nas wszystkich”.

Jutro szczególny dzień. Niech to będzie w imieniu nas wszystkich.

Włodek Goldkorn zaś w niedzielę opowie Justynie Dąbrowskiej o swojej książce. Godzina 15 w Księgarni na Tłomackie.

Skomentuj posta

Proszę odpowiedzieć na pytanie: Co miał na piersi wykłute Azja Tuhaj-bejowicz?