W.A.B, Agnieszka Wolny Hamkało, Wielka Litera, Muza, Iga Zakrzewska-Morawek, Prószyński i S-ka, Zyta Rudzka, Adrianna Michalewska, Izabela Szolc, Manula Kalicka, dwutygodnik.pl

Dwutygodnik.pl - Odważniej!

W prozie kobiecej widać wyraźnie modę na herstorie. W roku 2017 triumfy święciły „Stancje” Wioletty Grzegorzewskiej, refleksyjna opowieść o dorastaniu w Częstochowie okresu transformacji, i „Lata powyżej zera” Anny Cieplak, zlokalizowane na będzińskim blokowisku. Całkiem udany debiut zaliczyła też Weronika Gogola, wydając „Po trochu”, do tego dochodziła wielopokoleniowa saga w „Nieczułości” Martyny Bundy, przegapiona nieco przez recenzentów i czytelników „Rodzina O.” Ewy Madeyskiej, a także opublikowane wcześniej „Biała Rika” Magdaleny Parys i „Góra Tajget” Anny Dziewit-Meller. Jeżeli spojrzeć na powieści wydane na początku tego roku, widać, że tendencja trzyma się mocno, można nawet zauważyć w niej wyodrębniające się powoli nurty i wewnętrzne mody. Babcia na wsi, ser ociekający w rogu izby, polna kapliczka. Koleżanka Żydówka, rosyjscy żołdacy, poniemiecki stół, rodzinny sekret. Dżinsy z Pewexu, płyn Lugola, guma Turbo i plakaty z „Bravo”. To obowiązkowy zestaw motywów. Ale czy w herstoriach polskich autorek kryje się coś więcej niż tylko mniej lub bardziej zręczna żonglerka kliszami ku pokrzepieniu kobiecych serc? 

Zobaczmy.Przeczytałam pięć książek polskich autorek i nie padłam z zachwytu.  Przeczytajcie proszę, albo chociaż kliknijcie. 

Skomentuj posta

Proszę odpowiedzieć na pytanie: Wakacyjne morze Zofii Posmysz