Zielona Sowa, Barbara Supeł, Rachel Bright, Jim Field

Rachel Bright, "Mysz, która chciała być lwem"

A czasami jest tak, że po prostu mamy do czynienia z dobrą książką dla dzieci. Tylko i aż dobrą. Nie musi szermować słowem „inżynierka”, które, jak się ostatnio okazało na niniejszych łamach, nadal wzbudza poważne kontrowersje, nie musi zadziwiać dizajnerskimi ilustracjami.

Tak jest w przypadku opowieści o myszy, która chciała być lwem, a przede wszystkim: ryczeć jak lew. Jest tu oczywiście dydaktyczne podłoże, a nawet morał (czasami ciało myszy skrywa serce lwa, a wielki lew też ma swoje słabości), ale przede wszystkim miło się to czyta. Rymowana treść, ilustracje przypominające trochę te z Gruffalo (głównie jeżeli chodzi o mimikę myszy), trochę humoru, moment napięcia. Duży format, duże litery, pewnie dobrze będzie się ćwiczyło na tym czytanie (ten moment jeszcze u mojej córki nie nastąpił).

Półgębkiem chciałabym też zauważyć, że książkę wydała Zielona Sowa, która do tej pory kojarzyła mi się raczej z koszmarnymi książkami dostępnymi na poczcie i w supermarkecie niż z wartościowymi pozycjami. Najwyraźniej mamy do czynienia z metamorfozą, gdyż na mojej półce spoczywa jeszcze kilka okazów z nowego katalogu Zielonej Sowy i zapowiadają się równie dobrze. Będę raportować!

Przekład: Barbara Supeł

Kup książkę w Gildia.pl!

Skomentuj posta

Proszę odpowiedzieć na pytanie: Kaśka u Zapolskiej