Nasza Księgarnia, Jagoda Miłoszewicz

Jagoda Miłoszewicz, "Chata Magoda. Ucieczka na wieś"

Było o lękach, czas na marzenia. Otóż, jak każda zmanierowana mieszczanka, marzę czasem o ucieczce na wieś – wprawdzie brzydzi mnie bieszczadzki romantyzm, ale już takie mazowiecko-podlaskie sioło to bym normalnie zamieszkała. W mojej wizji jest dużo wstawania o świcie i picia herbaty na ganku z wiernym, zziajanym kundlem u stóp. I maliny z krzaka, i takie tam. Nie wiem, gdzie w tym marzeniu jest moja rodzina, ale staram się tym przesadnie nie przejmować. Może zakopcowali się gdzieś nieopodal i wpadną na pachnącą szarlotkę.

„Chata Magoda” uświadamia mi dobitnie to, co przeczuwam w cebulkach przyklepanych miejskim kurzem i wyziewem włosów. Nie dla mnie wioska. Nigdy przecież nie wstaję z własnej woli przed godziną dziesiątą. Nienawidzę gotować, za to bardzo lubię jeść. W październiku dostaję sezonowego doła i muszę flanerować po jasno oświetlonych ulicach, zaglądając w okna kawiarni. W maju i przez większość lata doskwiera mi katar sienny. Nie mam prawa jazdy, mam za to duże pokłady słomianego zapału, wyczerpującego się przy pierwszych niedogodnościach. A, i lubię ludzi, ale głównie za pośrednictwem Facebooka. Idealna osadniczka? Nie sądzę.

Autorka „Chaty Magody”, prowadząca wraz z mężem agroturystyczny pensjonat w Bieszczadach, nie upiększa i nie koloryzuje. Nie namawia do porzucenia miejskiej niedoli na rzecz pląsania w gieźle po rosie. Mówi wprost: jest ciężko, trudno i brudno, łatwo się rozpić, łatwo wpaść w depresję i przeklinać pochopną zmianę trybu życia. Nie każdemu się uda, ale dla pewnych typów osobowości to może być całkiem szczęśliwe życie. I dla nich są wskazówki zawarte w tej pięknie wydanej książce. Cztery pory roku we własnym, drewnianym domu, pieczołowicie zrekonstruowanej bojkowskiej chacie . Przepis na sałatkę z łąkowych roślin, porady dotyczące nornic i upraw na gliniastej ziemi, wskazówki jak ze starego swetra zrobić dywanik, a z plastikowej butelki piwną pułapkę na ślimaki. Być może dla kogoś „Chata Magoda” będzie impulsem do zmiany, dla mnie jest uroczą opowieścią o wymarzonym życiu, które przyprawiłoby mnie o szaleństwo, gdybym kiedykolwiek próbowała bawić się w Barbarę Niechcic na serbinowskich błotach.

Skomentuj posta

Proszę odpowiedzieć na pytanie: Rocznik Tristana z polskiej powieści