Meg Rosoff, YA!, Andrea Portes, Janusz Maćczak, Allan Stratton, Berenika Janczarska

Felieton na progu wakacji

OGŁOSZENIE (tylko trochę) SPONSOROWANE Oto cztery nowości z serii YA! (czyli dla młodych dorosłych) wydawnictwa WAB. Ponieważ zaraz wakacje i trzeba będzie zabawić czymś zdąsane potomstwo, które wolałoby palić papierosy (wersja optymistyczna) i pić piwo (wersja niskoprocentowa) w krzakach niż spędzać czas z wami, polecam te oto pozycje.

Meg Rosoff. „Gdybym zniknęła” to znakomita obyczajówka – nastolatka wyrusza z ojcem w podróż po stanie Nowy Jork by odnaleźć zaginionego przyjaciela ojca z młodości (wyszedł z domu i nie wrócił, zostawiając nieco zirytowaną tym faktem żonę i urocze niemowlę). Dla bohaterki to szybka lekcja o dorosłości i jej mrocznych sprawkach, przedstawianych przez autorkę bez większych ogródek. Jeszcze bardziej radykalnie wypada „Moje nowe życie” – tutaj także pierwsze skrzypce grają silne dziewczęta, jeżeli szukacie więc dla nastoletniej córki wzmacniających wzorców, polecam tę książkę. Daisy zostaje wysłana na wakacje do brytyjskiej ciotki. Na odciętej od świata farmie cieszy się towarzystwem lekko dzikich kuzynów, z jednym z nich nawiązuje romans (tak, seks nastolatków! On istnieje!). I tu nieoczekiwany zwrot akcji – zaczyna się wojna, nieznane wojsko atakuje Londyn, kraj pozbawiony elektryczności i przepływu informacji pogrąża się w chaosie. „Jeżeli nie przeżyliście wojny i zastanawiacie się, ile czasu potrzeba by przyzwyczaić się do utraty wszystkiego, co kochacie, spieszę z odpowiedzą: Tyle Co Nic” – mówi Daisy.

Obyczajówka z przemocą rodzinną w tle? „Anatomia obcości” Andrei Portes, moja ulubiona książka z tego zestawu. Prowincjonalna Ameryka serwowana bardziej z perspektywy Michaela Moore’a niż cukierkowych seriali o nastolatkach zostających królowymi balu, ponownie – seks jako część życia nastolatków, a nie tabuizowane zło konieczne. Autentycznie zabawna, mimo tragicznego wątku głównego, z frapującym dylematem miłosnym, którego niejedna dorosła kobieta nie potrafiłaby rozwiązać. Co robić, kiedy uroczy, mroczny romantyk okazuje się skłonny do przerażającej przemocy?

Na koniec „Psy” – klasyczny horror, w którym uciekająca przez agresywnym mężem kobieta przeprowadza się wraz z synem na opuszczoną farmę. Niestety, w nocy słychać skowyt niewidzialnych psów, a duch chłopca w czapce Davy’ego Crocketta lubi wyglądać zza drzwi stodoły... Ostatnie produkcje Stephena Kinga mogą się schować (w rzeczonej stodole na przykład).

Wszystkie te książki miałam przyjemność recenzować dla wydawnictwa i bardzo się cieszę, że trafiły na polski rynek. Bez cienia skrupułów zachęcam do zainwestowania w porządne, inteligentne lektury dla waszych dorastających pociech.

Skomentuj posta

Proszę odpowiedzieć na pytanie: W 1993 roku literackiego Nobla dostała... (podaj imię i nazwisko)